Banki Grupy SGB pomagają przedsiębiorcom policzyć ślad węglowy
Jak zaznaczył Tomasz Klimecki ESG jest od lat obecne w bankowości spółdzielczej szczególnie w obszarze społecznym.
Jeśli chodzi o raportowanie swojego śladu węglowego to na razie banki spółdzielcze nie mają takiego obowiązku, i nie jest pewne czy obecnie wyznaczony termin rozpoczęcia raportowania nie zostanie przesunięty w czasie w związku z łagodzoną w ostatnim czasie polityką klimatyczną Unii Europejskiej. Tym nie mniej, jego zdaniem, banki spółdzielcze powinny zacząć mierzyć swój ślad węglowy.
„Ja wychodzę z założenia, że jeśli mamy wymagać od klientów raportowania ESG, to zacznijmy najpierw mierzyć ślad węglowy u siebie” – powiedział prezes banku w Lututowie.
Mniej biurokracji w mierzeniu śladu węglowego
Odnosząc się do obowiązku mierzenia śladu węglowego przez mniejszych przedsiębiorców, co wcześniej czy później będzie dla nich obowiązkowe stwierdził, że tego typu raportowanie przez banki śladu węglowego swoich klientów nie powinno służyć tylko celom biurokratycznym.
W jego opinii mierzenie śladu węglowego w firmach powinno dawać przedsiębiorcom określoną wartość dodaną, nie być tylko dodatkowym dokumentem przy ubieganiu się o finansowanie bankowe.
Uważa, że banki spółdzielcze powinny wykorzystać czas kiedy jeszcze nie muszą raportować śladu węglowego klientów na prowadzenie akcji edukacyjnej wśród przedsiębiorców.
Przyznał, że już w tej chwili przedsiębiorcy przychodzący do jego banku po kredyt są proszeni o wypełnianie karty ESG.
Stwierdził, że przedsiębiorcy mają problemy z precyzyjnym, obiektywnym określeniem swojego śladu węglowego.
Proste pytania do przedsiębiorców
Odniósł się pozytywnie do inicjatywy Biura Informacji Kredytowej i Spółdzielczej Grupy Bankowej, która pozwala na podstawie uproszczonych pytań kierowanych do rolników i przedsiębiorców ustalić ich ślad węglowy.
„To jest bardzo dobry kierunek, ponieważ mówiąc bardzo obrazowo, jeżeli pytamy danego klienta, ile jego zwierzęta emitują tego śladu węglowego, to on nam odpowie, że nie wie. Ale jeśli zadamy pytanie inaczej, czyli ile ma zwierząt, to każdy rolnik odpowie na to pytanie. Są wskaźniki, są inne ogólnodostępne, które pozwolą na tej podstawie obliczyć ślad węglowy gospodarstwa rolnego” – mówił.
„Podobnie są odpytywani przedsiębiorcy. Np. jaką masz flotę samochodów, ile twoje samochody przejeżdżają rocznie kilometrów, itd.” – dodał.
Doprecyzował, że banki powinny zbierać od klientów proste dane, które później będą podstawą do obliczenia śladu węglowego przedsiębiorców i rolników.
Tomasz Klimecki stwierdził, że coraz więcej banków ze zrzeszenia SGB chce podobnie jak bank w Lututowie zmierzyć swój ślad węglowy.