Średnia stawka na dwuletnich lokatach wróciła powyżej 3 proc.
Banki chętnie podnoszą oprocentowanie długoterminowych depozytów. Jednak w przypadku lokat krótko- i średnioterminowych sytuacja nie jest już tak klarowna.
Banki chętnie podnoszą oprocentowanie długoterminowych depozytów. Jednak w przypadku lokat krótko- i średnioterminowych sytuacja nie jest już tak klarowna.
Dzisiejszy dzień zdominowany został przez dwa banki centralne oraz serię danych z amerykańskiej gospodarki. Jednak inwestorzy musieli poczekać do godzin popołudniowych, gdyż pierwsza publikacja pojawiła się o godzinie 13:00. Tym samym handel poranny na rynku walutowym przebiegał w spokojnej atmosferze.
Niespodzianki nie było. Europejski Bank Centralny i Bank Anglii nie zmienili stóp procentowych. Rynkowe emocje jednak dopiero przed nami. Zapewni je Mario Draghi i publikowane dziś dane makro z USA.
Grudzień przynosi długo wyczekiwaną korektę na SP500. Dzieje się to tuż przed publikacją kluczowych dla rynków danych o PKB z USA i piątkowych danych o zatrudnieniu (NFP). Zdarzeniami świadczącymi o korekcie są: przełamanie miesięcznej linii trendu oraz wsparcia wokół okrągłego poziomu 1800pkt.
Kolejne rekordy notowane przez indeksy za oceanem przekładają się na dobre wyniki funduszy akcji amerykańskich. Ale niektóre fundusze polskich akcji radzą sobie znacznie lepiej.
RPP nie zaskoczyła. Zaskoczyły natomiast dane z rynku pracy w USA. Mogą one sugerować, że już w grudniu FOMC będzie zastanawiać się nad cięciem QE3.
Rada Polityki Pieniężnej postanowiła zostawić stopy procentowe na tym samym poziomie. Podjęta decyzja jest zgodna z oczekiwaniami rynku. Co więcej, nic nie wskazuje na to, by trend ten zmienił się w kolejnych miesiącach. Przewiduje się, że ewentualny wzrost stóp procentowych nastąpi dopiero w trzecim lub czwartym kwartale 2014 r.
Na grudniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian. Jest to postawa zgodna z postanowieniem Rady sprzed miesiąca o utrzymaniu stóp na obecnym poziomie do połowy 2014r.
Wydarzeniem dzisiejszego dnia jest posiedzenie RPP. Jednak to czynniki globalne, a nie decyzje Rady, zdecydują o tym na jakich poziomach złoty będzie kończył dzień.
Zgodnie z oczekiwaniami wtorkowa sesja nie przyniosła żadnych ważnych dla banków centralnych informacji mogących istotnie wpłynąć na nastroje inwestorów. Jak sugerowaliśmy przy braku nowych impulsów euro/dolar odreagował wcześniejszy spadek chwilowo przełamując nawet opór na 1,36.
Indeks moskiewskiej giełdy należy do najsłabszych w tym roku wskaźników rynków wschodzących. Dzieje się tak mimo utrzymujących się wysokich cen ropy naftowej, od której notowań RTS jest ściśle uzależniony. Jeszcze bardziej uzależniona od niej jest rosyjska gospodarka, dla której droga ropa jest podstawą bytu, ale tania byłaby szansą na przełom.
W listopadzie była rozgrzewka. Prawdziwa ofensywa sprzedaży kredytów konsumpcyjnych dopiero się zaczyna. Banki mają ostatnie chwile na powiększenie tegorocznych zysków i uwodzą klientów prostotą i szybkością. Łatwo pożyczyć nie oznacza jednak, że łatwo będzie oddać. Świąteczne kredyty to nie tylko odsetki, ale też kosztowne ubezpieczenia.
Nowy tydzień rozpoczęliśmy w poniedziałek publikacją indeksów aktywności PMI w europejskim przemyśle. Dla Niemiec i strefy euro dane pokazały silniejszą dynamikę wzrostu niż oczekiwano.
Godziny porannego handlu na złotym przyniosły chwilowe osłabienie, a następnie stabilizację rodzimej waluty. Jednak dalsza część dnia to już umocnienie złotego. O godzinie 15:40 kurs EURPLN wynosił 4,1960, natomiast kurs USDPLN 3,0930.
Patrząc na niektóre giełdy można mieć wrażenie, iż „Rajd św. Mikołaja” zaczął się w tym roku wyjątkowo wcześnie. Od niemal początku roku na większości światowych rynków panował optymizm, a indeksy giełdowe osiągały kolejne, często historyczne szczyty. Dlatego potencjalnym wzrostom w końcówce roku ciężko będzie przypisać źródło – czy będzie to kalendarzowy efekt grudnia, czy po prostu kontynuacja trwającej od dawna, pompowanej „drukowanymi” pieniędzmi hossy.
Okres świąteczny oraz główne wydarzenia polityczne zdominowały tydzień na rynkach. Euro wspięło się na jednomiesięczne maksima względem dolara amerykańskiego w momencie gdy sytuacja polityczna zaczęła się nieco rozjaśniać.
Indeks Dostępności Kredytowej w listopadzie osiągnął rekordową wartość w swojej ponad czteroletniej historii. Rok do roku wzrósł o 6,5 proc. Kolejny raz IDK w górę wyniosła rosnąca zdolność kredytowa klientów.
Planowana przez Ministerstwo Finansów zmiana ustawy o kredycie konsumenckim zakłada modyfikację niektórych definicji składających się na instytucję kredytu konsumenckiego, nakłada ograniczenia kosztów pożyczki oraz zakłada wymóg udostępniania informacji instytucjom zbierającym dane o klientach (BIK, BIG-I).
Dzisiejszy dzień to przede wszystkim publikacje listopadowych indeksów PMI dla przemysłu. W godzinach porannych poznaliśmy odczyty dla Europy, natomiast po południu pojawiła się publikacja przemysłowego PMI dla USA.
Nowy tydzień na rynkach finansowych rozpoczynamy w okolicach piątkowego zamknięcia. To oznacza, że euro nadal nie może poradzić sobie w oporem na 1,36 USD zaś w kraju kurs EUR/PLN broni się przed wzrostem ponad poziom 4,20.