Cytat tygodnia – 2014.09.29 – Siergiej Ławrow
„Kryzys na Ukrainie jest wynikiem zamachu stanu, który wsparły USA i Unia Europejska.”
Siergiej Ławrow
Minister Sprawa Zagranicznych Federacji Rosyjskiej
27 września 2014 r., Zgromadzenie Ogólne ONZ
„Kryzys na Ukrainie jest wynikiem zamachu stanu, który wsparły USA i Unia Europejska.”
Siergiej Ławrow
Minister Sprawa Zagranicznych Federacji Rosyjskiej
27 września 2014 r., Zgromadzenie Ogólne ONZ
Niedawno Związek Firm Pożyczkowych (ZFP) ogłosił, że z początkiem 2015 r. uruchomi Rejestr Firm Pożyczkowych. Ma być to spis podmiotów, które legalnie prowadzą w Polsce działalność pożyczkową, zawierający szczegółowe informacje na ich temat. Rejestr ma pełnić funkcję swoistego przewodnika dla konsumentów poszukujących najlepszej, tj. najlepiej dopasowanej do ich potrzeb pożyczki gotówkowej.
Po roku obowiązywania zliberalizowanych zasad udzielania kredytów konsumpcyjnych jest efekt, wartość zadłużenia na konsumpcję dobiła do rekordu. Na koniec sierpnia Polacy mieli do spłacenia w bankach i SKOK-ach już 143,6 mld zł, to tyle co w okresie boomu kredytowego, który zakończył się w 2010 r.
To był zdecydowanie tydzień pod znakiem dolara. Doskonale to ilustruje czteroletnie maksimum na Dollar Index. To jeszcze nie koniec aprecjacji amerykańskiej waluty. Owszem, w kótkim terminie możliwa jest korekta, ale w średnim i długim będzie on dalej zyskiwał.
Podczas czwartkowej sesji na rynku stopy procentowej obserwowaliśmy dalsze spadki rentowności obligacji skarbowych. W związku z brakiem istotniejszych wydarzeń okołorynkowych, naszym zdaniem wsparciem dla wycen, szczególnie na krótkim końcu krzywej, cały czas pozostają ostatnie wypowiedzi przedstawicieli RPP, jasno wskazujące na konieczność silniejszego złagodzenia polityki pieniężnej.
Jeśli przyjrzeć się w jakich funduszach inwestycyjnych Europejczycy najchętniej trzymają swoje oszczędności, to wyraźnie można dostrzec, że Polacy zdecydowanie bardziej cenią sobie bezpieczeństwo.
Perspektywa obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, przecena EUR/USD i słabe zachowanie walut emerging markets, położyły się dziś cieniem na notowania złotego. Osłabił się on do wszystkich głównych walut. W relacji do dolara był najsłabszy od 14 miesięcy.
Wrześniowe posiedzenie amerykańskiej rezerwy federalnej, uznane chyba nieco przedwcześnie za przełomowe, nie przyniosło jasnych odpowiedzi, co dalej ze stopami procentowymi. Co więcej, wprowadziło jeszcze większą niż dotąd niepewność w kwestii terminu rozpoczęcia cyklu zaostrzania polityki pieniężnej.
Dolar kontynuuje swą dobra passę, umacniając się do większości walut. W czwartek był on najmocniejszy od euro od 22 miesięcy, a do złotego od 12 miesięcy. To jeszcze nie koniec jego aprecjacji.
Konieczność rozproszenia ryzyka podczas inwestycji w papiery dłużne firm wydaje się oczywista. Ale teoria nie nadąża za praktyką, bo niezależnie czy kupujemy obligacje na rynku pierwotnym, czy na wtórnym, to musimy liczyć się z całym szeregiem przeszkód do pokonania.
Słabe dane z Niemiec i bardzo mocne z USA wypchnęły w środę kurs USD/PLN do 3,2658 zł, najwyższego poziomu od ponad roku. To nie koniec rajdu dolara.
Kolejna fala spadków na EUR/USD
Po kilku dniach konsolidacji udało się wybić z formacji trójkąta. Po przebiciu poziomu 1,2825 mocno kurs ruszył w dół. Najbliższy przystanek, który może zahamować impet to długoterminowy poziom wsparcia w okolicach 1,2780. Przebicie tego poziomu może spowodować kolejną falę spadkową.
Wybór premiera Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej to najgorętszy news kończących się wakacji. Ten ewidentny sukces Polski można interpretować na wiele sposobów.
Instytucja płatnicza AKCENTA, obsługująca transakcje walutowe eksporterów i importerów, zapytała o nastroje i plany swoich klientów*. Z ankiety wynika, iż 29 proc. przedstawicieli firm handlujących z zagranicą nie rozważa wchodzenia na nowe rynki. Ci, którzy myślą o ekspansji (pozostałe 71 proc.), biorą pod uwagę głównie najbliższe kraje – Unię Europejską.
Złoty dość wyraźnie umocnił się we wtorek, cena euro wieczorem zbliżyła się do 4,17, poziomu, który wyznaczał dolną granicę bardzo wąskiego pasma wahań. Może otwierać się przestrzeń do dalszego umocnienia polskiej waluty, choć wymagałoby to zapewne wsparcia ze strony solidnych bodźców, jak np. zniesienia części sankcji na Rosję. Co spowodowało wczorajszy ruch? Wątpię, czy to były nieco lepsze dane o sprzedaży detalicznej w Polsce, bo skala niespodzianki nie była bardzo duża.
Na rynku stopy procentowej wtorkowa sesja przyniosła w pierwszych godzinach handlu lekki spadek rentowności, który jednak widoczny był przede wszystkim na dłuższym końcu krzywej. Dane o sprzedaży detalicznej zostały neutralnie przyjęte przez inwestorów (wzrost o 1,7% r/r był blisko oczekiwań mediany na poziomie 1,3% wg agencji Reuters). Naszym zdaniem rynek słusznie uznał, że publikacja nie będzie miała wpływu na październikową decyzję RPP (rynek FRA w dalszym ciągu dyskontuje obniżki stóp o 75 pb w perspektywie końca roku).
Nastroje na rynkach globalnych zdecydują w środę o notowaniach złotego, natomiast o nastrojach mają szansę zdecydować publikowane dziś dane makro z Niemiec i USA.
Od wielu miesięcy z zazdrością przyglądamy się hossie na amerykańskim parkiecie. Tymczasem wytrwali posiadacze akcji naszych średnich spółek nie powinni mieć żadnych kompleksów. mWIG40 od dna bessy wzrósł o 203 proc., nieznacznie wyprzedzając S&P500. Rajd średniaków z ostatnich tygodni pokazuje, że przywiązanie do nich może się opłacać.
Niedawny optymizm ustępuje coraz bardziej miejsca obawom o perspektywy polskiej gospodarki. Spowolnienie na razie nie jest duże i choć część wskaźników sygnalizuje pogorszenie się sytuacji, nie musi ono być poważne. Hamowanie ma swoje źródła bardziej w otoczeniu, niż w mechanizmach wewnętrznych. Wciąż jednak poprawia się sytuacja na rynku pracy, a co za tym idzie, konsumenci nie rezygnują z zakupów.
Lepsze od oczekiwań dane z polskiej i chińskiej gospodarki, a także wzrostowe odbicie na EUR/USD, wsparły dziś złotego. Słabe nastroje na europejskich giełdach nie przeszkodziły natomiast w tym procesie.