Jak Święta obchodzić zakazali
Tegoroczne święta Bożego Narodzenia zapadną w pamięci, zapewne na bardzo długo, z powodu zarazy i ograniczeń z nią związanych, przykrych lecz uzasadnionych.
Tegoroczne święta Bożego Narodzenia zapadną w pamięci, zapewne na bardzo długo, z powodu zarazy i ograniczeń z nią związanych, przykrych lecz uzasadnionych.
Należy się chwila oddechu przed Świętami zwłaszcza, że zaraza ustępować nie chce, więc dać trzeba głowom odpoczynek od spraw trudnych. Przecież nie musimy zamartwiać się stale niczym purytanie. Trzy zatem historyjki pod choinkę w tle z bogactwem.
W Singapurze dopuszczono do spożycia mięso wytwarzane przez namnażanie pojedynczych komórek zwierzęcych. Na singapurskie stoły trafiać mogą już zatem „laboratoryjne” przegryzki z kurczaka.
Polski rząd szuka pojedynku Unią Europejską, a w nim ciężkiego nokautu. Tło wygląda na godnościowe – nie będą nam mówić nie nasi, co jest prawem, a co bezprawiem. Nie ma w dążeniu do tego zwarcia najmniejszego państwotwórczego sensu, ale może być sens polityczny. Chodzić może o wymówkę.
Amerykański prezydent elekt jest w trakcie kompletowania swojego gabinetu. Znamy już kluczowe postaci gabinetu Joe Bidena, także te, które będą odpowiadały za finanse i ochronę klimatu.
Kto poznał się dość dobrze z angielskim, nie powinien mieć wielkich kłopotów z tok pisin, powszechnym, ale też urzędowym w Papui-Nowej Gwinei językiem kreolskim. Cóż zatem może znaczyć „gras bilong dok”, więc: trawa, tojemoje, pies lub „haus bilong pisin”, czyli: dom, tojemoje, ptak? Tymczasem jednak o tok pisin znad Wisły, czyli języku urzędowym – niemal […]
Amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości ogłosiło 5 listopada, że podejmuje kroki prawne w celu zablokowania przejęcia przez koncern finansowy Visa za 5,3 mld dol. firmy Plaid Inc. z siedzibą w San Francisco. Plaid uznawana jest za gwiazdę sektora fintech łączącego finanse z technologiami z najwyższej półki ‒ przypomina Jan Cipiur.
Osiłki kopią w Polsce dziewczyny po brzuchach, ale we Francji, a już zwłaszcza w Stanach jeszcze gorzej. Tam głowy obcinają i strzelają na oślep i zabój. Dobry czas, żeby spytać skąd brać się mogą brutalne podziały między ludźmi z dość przecież „kulturalnych” krajów.
Wydatki na wybory amerykańskie odbywające się w tym roku zbliżą się do 11 miliardów dolarów. Będą o miliard, dwa większe od PKB takich sporych przecież państw jak Haiti, Rwanda, czy Tadżykistan i o tyle samo mniejsze niż produkt Mongolii lub Gwinei.
Mnóstwo tracimy czasu i pieniędzy, zbyt wolno informatyzując Polskę. Niby są chęci i sporo się nawet robi, ale brakuje szwungu, a niebawem, z powodów budżetowych, zacznie nie starczać pieniędzy.
W kończącej się właśnie dekadzie, tj. od 2010 roku, chińskie firmy dokonać miały w Europie 650 dużych i wielkich akwizycji. Polski ta fala nie ominęła, ale do nas dotarła już tylko słaba jej końcówka.
Chodząc po schodach groźby kryzysu gospodarczego nie oddalisz, pomyślał sobie chiński premier. Guza możesz za to nabić kryzysowi windą – uznał.
Obcy budzą emocje. Zważywszy, że homo sapiens bytować miał najpierw tylko gdzieś w Afryce Wschodniej, a dopiero potem rozpełzł się po Ziemi, populistyczny sprzeciw wobec wędrówek ludów jest fascynujący.
Podczas debiutu gadżeciarski startup, a na koniec sierpnia 2020 roku awans do pierwszej dziesiątki najwyżej skapitalizowanych spółek amerykańskich. W ciągu kilku tygodni tego lata inwestorzy giełdowi wywindowali wartość „Tesla, Inc.” do prawie pół biliona dolarów, pisze Jan Cipiur.
W skali światowej najstarszą firmą jest przedsiębiorstwo budowlane Kongō Gumi założone w 578 roku.
Najstarszą przemysłową firmą europejską jest odlewnia dzwonów należąca nieprzerwanie od 1040 r. do rodziny Marinelli.
Nie mija zafascynowanie ideą powszechnego dochodu podstawowego (UBI – universal basic income). Podjęto kilka eksperymentów, m.in. w Finlandii, które zakończono jednak bez wiary w ciąg dalszy. Ale sprawa nie padła trupem. Jakby-denata wskrzeszają właśnie Niemczech, choć ponoć tylko dla lepszej o ludziach wiedzy.
Nie ma to jak złoto. Czasy niepewne, więc jego cena szybuje. Kilogram kosztuje dziś prawie 62 tysiące dolarów, mniej więcej 230 tysięcy złotych po obecnym kursie. To najwyższy poziom od pół wieku. W 1973 r. kilogram złota kosztował 2 500 dolarów, które warte byłyby teraz 14 400.
Podejście do podatków jest uniwersalne: ja płacę za dużo, niech biorą od bogatych. Jest z tym jednak kłopot. Kto majętny, tego stać na branie się w sądach za bary z poborcą, a tam gdzie prawo nie sięgnie, tam urzędnik da się może w końcu skusić. Średniaków i biedniaków łatwiej skubnąć.
Wartość usług zdrowotnych wyświadczonych w USA w II kwartale spadła do 1,69 biliona (1690 mld) dolarów. W I kwartale wyniosła 2,26 bilionów, więc sam spadek wyniósł aż 570 mld dolarów (dane w cenach z 2012 r.).
Coraz to niżej w otchłanie absurdu schodzi paradoks, że im więcej globalizacji i międzynarodowych interakcji, tym mniej w Polsce mówi się i pisze o szerokim świecie. Wg głównych krajowych mediów, mamy gdzieś wszystko to co dzieje się poza naszym nieidyllicznym zakątkiem. Im bardziej nieprawda ta staje się prawdą, tym większe dla nas szkody z nieznajomości stanu spraw w świecie.