Projekcja inflacyjna zepchnie rentowności w dół
We wtorek przez większą część dnia środek i długi koniec amerykańskiej krzywej rosły (o 2 pb.), zaś krótki koniec pozostał bez zmian. Wpływ na to miały głównie rosnące w ciągu dnia giełdy.
We wtorek przez większą część dnia środek i długi koniec amerykańskiej krzywej rosły (o 2 pb.), zaś krótki koniec pozostał bez zmian. Wpływ na to miały głównie rosnące w ciągu dnia giełdy.
Notowania Indeksu Dostępności Kredytowej spadły w czerwcu o ponad 3 punkty, ale trzyosobowa rodzina, w której każdy z małżonków zarabia przeciętną pensję w przedsiębiorstwach, wciąż może pożyczyć około pół miliona złotych.
Przez cały poniedziałek niemiecka krzywa dochodowości zsuwała się, neutralizując piątkowe odbicie.
Piątek upłynął względnie spokojnie na bazowych rynkach stopy procentowej. Na przestrzeni dnia rentowności systematycznie, choć w bardzo wolnym tempie rosły, prawie nie reagując na publikowane dane. Większego wpływu na wyceny nie miały zaskakująco wysokie dane o inflacji w Niemczech (HICP wyniósł 1,0% r/r vs. 0,7% r/r oczekiwania), które zostały po części zneutralizowane przez niższą od oczekiwań inflację w Hiszpanii.
W czwartek rano rentowności na rynkach bazowych spadały konsumując słabe dane z USA z poprzedniego dnia.
Przez całą środę rentowności obligacji na rynkach bazowych pozostawały w trendzie spadkowym. Przed południem spychały je w dół obawy o rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Trwająca w ostatnich tygodniach batalia o względy francuskiego koncernu Alstom dobiegła końca. Zwycięzca został wyłoniony jednogłośną decyzją rady nadzorczej Alstomu. Tocząca się strategiczna gra na poziomie biznesowym jak i politycznym skończyła się czarną polewką dla niemiecko – japońskiego konsorcjum, w którego skład wchodziły koncerny Siemens oraz Mitsubishi Heavy Industries. Wybranek mógł być tylko jeden choć nie była to miłość od pierwszego wejrzenia.
Publikowane we wtorek rano wskaźniki Ifo o koniunkturze w niemieckiej gospodarce zaskoczyły negatywnie. Dane pokazały istotne osłabienie indeksu oczekiwań oraz spadek indeksu ocen sytuacji bieżącej. Najwyraźniejsze pogorszenie koniunktury miało miejsce w sektorze przetwórstwa przemysłowego. Sugeruje to, że źródłem spodziewanego spadku aktywności są gorsze perspektywy dla niemieckiego eksportu.
Niższe niż oczekiwano oraz gorsze niż poprzednie odczyty danych PMI za czerwiec w Europie przełożyły się na zniżki dochodowości niemieckich obligacji.
We wtorek obserwowaliśmy niewielkie wzrosty rentowności na rynkach bazowych. Wyższe niż dzień wcześniej dochodowości były zasługą poprawy klimatu na giełdach w Europie oraz lepszych niż oczekiwano wyników produkcji przemysłowej we Włoszech i Wielkiej Brytanii.
Praktycznie niemożliwy do zapamiętania, działa na nerwy przy zapisywaniu – rachunek bankowy liczący 26 cyfr. Obowiązujący standard Numeru Rachunku Bankowego skończył właśnie 10 lat. Co właściwie oznacza długi rząd cyfr? Dlaczego jest ich aż tyle? I jak szybko dzięki numerowi rachunku i najpopularniejszemu systemowi rozliczeniowemu – ELIXIR można przelać pieniądze?
Od tygodnia polska polityka żyje ujawnionymi przez tygodnik Wprost nielegalnymi podsłuchami m.in. ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza i prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Marka Belki dyskutujących o nowej ustawie o NBP. Powstałe zamieszanie polityczne sprawiło, że na rynku finansowym po długiej nieobecności pojawiło się ryzyko polityczne. To zaś ma negatywny wpływ na złotego i dług.
Wydawałoby się, że 4-5 proc. to niewiele, ale taki właśnie wzrost limitów cen mieszkań akceptowanych w programie Mieszkanie dla Młodych już po dwóch miesiącach przełożył się na większą popularność MdM w Poznaniu, Wrocławiu i Warszawie. Od 1 lipca zmiana limitów cen czeka pomorskie, województwo w którym skala wykorzystania dopłat nie ma sobie równych.
W poniedziałek bazowe rynki długu pozostawały relatywnie stabilne. Na europejskim rynku rentowności niemieckich obligacji spadły nieznacznie (o 1 pb. na całej długości krzywej), ignorując publikację danych o inflacji w Eurostrefie za maj (oczekiwania 0,5% r/r, realizacja 0,5% r/r). Na rynku amerykańskim obserwowaliśmy nieznaczne wzrosty rentowności w ciągu dnia, częściowo w reakcji na publikację nieco lepszych niż oczekiwano danych o produkcji przemysłowej w USA. Wzrosty te nie były jednak w stanie zrekompensować spadków dochodowości, które miały miejsce w godzinach handlu w Azji. Łącznie oznaczało to przesunięcie krzywej dochodowości w dół o 1 pb. w relacji do piątkowego zamknięcia.
Połowa Polaków jest obecnie w trakcie spłaty zadłużenia. Mimo to pojęcia takie jak RRSO, scoring kredytowy, upadłość konsumencka czy pętla zadłużenia – to dla większości wciąż wiedza tajemna.
Za nami ciekawy tydzień. Tydzień w którym wciąż rozbrzmiewały echa zeszłotygodniowej decyzji Europejskiego Banku Centralnego (ECB) o poluzowaniu polityki monetarnej, a jednocześnie na scenę wkroczył Irak, rozdając karty na rynku surowcowym. Pomniejsze wydarzenia stanowiły natomiast niespodziewane oświadczenie prezesa Banku Anglii o możliwych wcześniejszych od oczekiwań podwyżkach stóp procentowych, zakończenie strajku w kopalniach w RPA, czy też podwyżka stóp i jastrzębi komunikat Banku Rezerw Nowej Zelandii.
Czwartek upłynął pod znakiem zniżek rentowności obligacji niemieckich oraz amerykańskich. W przypadku papierów niemieckich była to reakcja na dobre wyniki aukcji włoskich i hiszpańskich obligacji rządowych. Pozytywnie oddziaływał na rynek także brak sterylizacji programu SMP, którego skutki rynki odczuwają od środy. Papierom amerykańskim (oraz w godzinach popołudniowych niemieckim) pozytywny impuls przyniosła publikacja słabszych niż oczekiwano danych z rynku pracy i sektora handlu detalicznego w USA. Łącznie doprowadziło to do zsunięcia się krzywej amerykańskiej i niemieckiej o 1-2 pb. na całej ich długości. Inwestorzy z Europy całkowicie zignorowali lepsze, niż pierwotnie oczekiwano, dane o produkcji przemysłowej z Eurostrefy. Na niskich poziomach pozostały marże ASW oraz stawki 5Y USD CDS krajów południa Europy.
Ujemne stopy procentowe w Eurolandzie pomogą zadłużonym na mieszkania nad Wisłą. I to bez względu na to, czy spłacają kredyty w euro, franku czy w złotym. Już dziś każdy z nich ma ratę o grosze lub nawet złote niższą niż jeszcze na początku tygodnia.
Środa przyniosła korektę wtorkowych wzrostów rentowności DE10Y oraz US10Y.
Przesunięcie w dół długiego końca amerykańskiej i niemieckiej krzywej było pochodną spadków na giełdach w Europie i na otwarciu giełd w USA. W rezultacie niemiecka krzywa dochodowości przesunęła się w dół o 1pb. w długim końcu (lądując znów poniżej 1,40%) i o 2 pb. w segmencie 2Y-5Y. W przypadku papierów amerykańskich spadek w segmencie 5Y-10Y wyniósł 2 pb., zaś w segmencie 2Y 1 pb.
Dolar australijski ma za sobą świetny początek czerwca i prawie same wzrostowe sesje. Ostatnie dwie są o tyle istotne, że potwierdzają sygnał kupna poprzez przełamanie długoterminowej linii łączącej ostatnie coraz niższe szczyty. Znamienne jest to, że po przebiciu linii, wzrost jest kontynuowany, co potwierdza sygnał kupna i pokazuje determinację byków. Najbliższe wsparcie to 50% zniesienie ostatniego trendu spadkowego. Przebicie tego poziomu definitywnie zaneguje ostatni sentyment jednak szanse na to są ograniczone. Kangur rośnie pomimo fundamentów, które zdominowane są głównie przez obawy RBA o zbyt wysoką wartość AUD, co negatywnie może wpływać na gospodarkę, która zdominowana jest przez eksport surowców.