Czerwcowy Raport Mieszkaniowy
KREDYTY HIPOTECZNE
- Pierwszy raz w historii pojawiły się oferty kredytów hipotecznych w złotych z oprocentowaniem niższym niż 4%
- Zdolność kredytowa zamożnej rodziny wzrosła od września 2012 r. o prawie 100 000 zł
KREDYTY HIPOTECZNE
Na posiedzeniu, które odbyło się 11. czerwca 2013 r. Rada Nadzorcza Biura Informacji Kredytowej zadecydowała o trzyosobowym składzie Zarządu. Prezesem Zarządu wybrany został dr Mariusz Cholewa. W skład Zarządu wchodzą ponadto Rafał Bednarek, Wiceprezes oraz Sławomir Grzelczak, Członek Zarządu.
Ubiegłotygodniowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej dała bankom zielone światło do przeprowadzenia kolejnej fali obniżek oprocentowania depozytów. Roczne lokaty dają zarobić średnio 2,89 proc., czyli o ponad 2,5 pkt proc. mniej niż w październiku ub.r.
Brak zmian w polityce monetarnej Japonii został odebrany przez inwestorów negatywnie. Przełożył się na zniżkę cen tamtejszych akcji, doprowadził do wzmocnienia jena. Dostaliśmy zatem wyraźny sygnał o istniejących obawach, że wzrost rentowności japońskich obligacji oraz oczekiwań inflacyjnych prędzej niż później zaszkodzi koniunkturze gospodarczej w tym kraju.
Rada Nadzorcza Zarządu ZMPG SA, na posiedzeniu w dniu 7 czerwca 2013 roku, zdecydowała o rozstrzygnięciu postępowań kwalifikacyjnych uzupełniających skład kierownictwa gdańskiego portu. Stanowisko Prezesa Zarządu powierzono Dorocie Raben, a Wiceprezesa Zarządu ds. Finansowych Markowi Pietruszewskiemu. Uzgodniono także rozpoczęcie kadencji Zarządu w nowym składzie na 15 lipca 2013. Do tego czasu Zarząd Spółki nadal jednoosobowo stanowił będzie Jerzy Melaniuk, dotychczasowy Wiceprezes ds. Infrastruktury.
Decyzją Rady Nadzorczej do zespołu Idea TFI dołączył dr Ludwik Sobolewski – w czasie posiedzenia Rady został także powołany jej przewodniczącym.
Tomasz Bławat, szef Carlsberga w Polsce, został nowym prezesem Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. Nowy prezes branżowej reprezentacji piwowarów ma wieloletnie doświadczenie na stanowiskach menedżerskich, w tym w branży FMCG. Od lat jest zawodowo związany z rynkiem piwa w Polsce i Europie.
Oprocentowanie kredytów hipotecznych nadal spada. To zasługa przede wszystkim Rady Polityki Pieniężnej, która sprowadziła stopy procentowe do rekordowo niskich poziomów. Mimo obniżającej się raty zdolność kredytowa przestaje jednak rosnąć.
Niedawne wydarzenia w Tokio pokazują, jak wielki wpływ na rynek akcji ma osłabienie waluty. Także dwie dynamiczne fale hossy na Wall Street można wiązać z tąpnięciem dolara. Ostatniej zwyżce w Warszawie towarzyszy słabość złotego. Czyżby u nas realizował się podobny scenariusz?
Wtorek był kolejnym dniem tygodnia pozbawionym publikacji istotnych z punktu widzenia potencjalnych działań Fed danych. Nieustannie bowiem, tym na co rynki skupiają całą swoją energię pozostanie szukanie odpowiedzi na pytanie: kiedy Rezerwa Federalna zacznie ograniczać QE. Podczas wczorajszej sesji kurs EUR/USD pozbawiony nowych impulsów powoli, ale sukcesywnie wciąż piął się w górę, docierając w okolice 1,332. Rynek pozostawał jednak ostrożny w oczekiwaniu na werdykt niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, który rozpoczął wczoraj dwudniową rozprawę.
Słabe wyniki chińskiej gospodarki w maju, które zostały opublikowane w weekend, przechodzą na rynkach finansowych bez większego echa. Jeśli już gdzieś widać ich wpływ to w notowaniach metali przemysłowych. Po słabej piątkowej sesji miedź traci dziś dalej i osiąga najniższe ceny od początków maja. Coraz bardziej uzasadnione staje się przekonanie, że cena wraca do spadkowej tendencji, jaka dominuje od przeszło 4 miesięcy.
„Ucieczka w przyszłość” na polskiej krzywej zintensyfikowała ruch wzwyż stawek na szerokim rynku stopy procentowej. Rynek FRA ponownie obniżył ocenę prawdopodobieństwa obniżki w lipcu (sektory od 1×4 do 5X9 uwzględniają w cenie spadek Wiboru 3M do okolic 2,70%). Długi koniec krzywej FRA, ( FRA 21X24), wyceniał wczoraj wzrost WIBOR 3M za dwa lata już na 75pb (w czasie poprzedniej sesji było to „tylko” nieco ponad 60pb). W ślad za tym poszły stawki IRS.
Zgodnie z oczekiwaniami stromienie krzywej rentowności pozostało wczoraj w mocy. Obecność nowego gracza na rynku w postaci Narodowego Banku Polskiego nie zdołała zachęcić inwestorów obecnych na polskim rynku długu do zmiany spojrzenia. Również gracze z rynku FX nie odwrócili trendu. Nie bez znaczenia dla zachowania polskich aktywów były zmiany na rynkach bazowych. Pomimo, że europejski czas kwotowań był relatywnie spokojny, sesja była wzrostowa dla całej krzywej niemieckiej (2Y benchmark testował okolice 0,2%).
Poniedziałkowa sesja na rynku walutowym przebiegała relatywnie spokojnie, choć z wyraźną tendencją do umacniania euro i jednoczesnego osłabiania złotego. Choć wczorajszy kalendarz wydarzeń makroekonomicznych zawierał praktycznie tylko jedną, ważną publikację – indeks Sentix dla strefy euro – impulsów mogących zwiększyć
zmienność notowań nie brakowało. Publikowany przez grupę badawczą Sentix, indeks obrazujący poziom nastrojów wśród europejskich inwestorów wyniósł w czerwcu minus 11,6 pkt wobec minus 15,6 pkt w maju. Konsensus kształtował się na poziomie minus 10,0 pkt.
Po ostatnim braku danych oraz konkretnych zdarzeń ekonomicznych, w tym tygodniu kalendarz został wypełniony po brzegi danymi i wyzwaniami dla inwestorów. Banki centralne Europy, Australii oraz Anglii spotkały się tym tygodniu, aby omówić swoją politykę monetarną. Wszystkie trzy banki postanowiły zostawić ją bez zmian. Dane gospodarcze opublikowane w strefie euro ujawniły pewne znaki stabilizacji w gospodarce, natomiast dane z USA postawiły znak zapytania nad dalszym ożywieniem w gospodarce.
Drugi tydzień z rzędu złoto zyskiwało przez cztery pierwsze sesje, jednak w piątek do głosu doszli sprzedający i skasowali wszystkie zyski. Obecnie za uncję złota trzeba zapłacić około 1380 dolarów. Prognozy dla żółtego kruszcu są jednak dobre. Wśród inwestorów rośnie bowiem niechęć do ponoszenia ryzyka, zaś analitycy spodziewają się korekty na rynkach akcji. Tymczasem rynek złota sporą przecenę ma już za sobą.
Narodowy Bank Polski najwyraźniej wie że zmienność złotego, a raczej nadmierna zmienność złotego może bardziej niż to potrzebne wpłynąć na polska gospodarkę. W piątek, dwa dni po tym, kiedy M.Belka przypomniał, że słabszy złoty „nie zaszkodzi polskiemu eksportowi”, NBP sprzedawał na rynku euro. Czy powinno to dziwić? Niektórych zapewne tak, gdyż stanowisko prezesa NBP było dość jednoznaczne i ograniczało domniemany wpływ kursu walutowego na działania Rady Polityki Pieniężnej, a zachowanie rynku finansowego, a przede wszystkim stopy procentowej w ostatnich dniach nie było tematem dyskusji w czasie posiedzenia.
Po tygodniu pełnym wrażeń poniedziałkową sesję na rynku walutowym rozpoczynamy z kursem EUR/USD w okolicach 1,32 zaś EUR/PLN przy 4,25-4,26 (lekko słabiej biorąc pod uwagę notowania EUR i PLN z piątkowego zamknięcia dnia). Rynek pozostaje nadal pod wpływem posiedzenia EBC oraz publikacji miesięcznych danych dot. sytuacji na amerykańskim rynku pracy.
Amerykański rynek pracy dał inwestorom powody do zadowolenia. Według danych Departamentu Pracy, liczba zatrudnionych w amerykańskim sektorze pozarolniczym wzrosła w maju o 175 tys., przy prognozach na poziomie 170 tys. Niewiele gorsze były informacje dotyczące zatrudnienia w sektorze prywatnym – 178 tys. przy oczekiwanych 180 tys. Stopa bezrobocia osiągnęła 7.6% i była o zaledwie 0.1% niższa od przewidywań analityków.
W piątek rano kurs EUR/USD pozostaje stabilny w oczekiwaniu na popołudniową publikację miesięcznego raportu z amerykańskiego rynku pracy, po tym jak wczoraj para ta mocno wzrosła w reakcji na sygnały z ECB. W dalszym ciągu natomiast bardzo słabo zachowuje się złoty, tracąc do głównych walut.