Kolejna próba osłabienia złotego
Od dwóch tygodni możemy obserwować próby osłabienia złotego. Dziś mieliśmy kolejną. Nie ma jeszcze pewności, czy zakończy się ona sukcesem.
Od dwóch tygodni możemy obserwować próby osłabienia złotego. Dziś mieliśmy kolejną. Nie ma jeszcze pewności, czy zakończy się ona sukcesem.
Euro (EUR) spadło z wczorajszego wysokiego poziomu 1.3851 w stosunku do dolara amerykańskiego.
Przyjęty przez Radę Ministrów 22-go kwietnia dokument pt. „Wieloletni Plan Finansowy Państwa” jest ważną informacją dla przedsiębiorców, także dla szerokiej opinii publicznej. Pod kilkoma względami jest bardziej rzeczowy i bardziej analityczny niż expose premiera. Wynika to głównie stąd, że taki dokument przygotowują corocznie wszystkie państwa członkowskie UE, a dokładniej urzędnicy ministerstw finansów, według jednego ogólnego planu i przy pomocy tych samych metod.
Wczorajsze wyniki Apple i Facebooka podane po sesji giełdowej spowodowały wzrost kontraktów futures na Nasdaq o przeszło 1%. Same spółki w handlu posesyjnym rosły o kolejno 8% i 4%.
Środowa sesja została zdominowana przez publikację danych obrazujących aktualną kondycję sektorów przemysłowych oraz usługowych po obu stronach Oceanu.
Dziś w Polsce o 10.00 publikacja Biuletynu Statystycznego GUS, w którym znajdą się m.in. dane o sprzedaży detalicznej (konsensus: 5,9 proc.) i bezrobociu (13,6 proc.). Z danych globalnych warto zwrócić uwagę na niemiecki indeks IFO o godz. 10.00 (konsensus 110,5). Na dziś też planowane jest wystąpienie Mario Draghiego, w którym mogą paść uwagi istotne dla eurodolara. Z USA o 14.30 napłyną dane o zamówieniach na dobra trwałe (konsensus: 2 proc. mdm) oraz nowych podaniach o zasiłek dla bezrobotnych (konsensus: 310 tys.).
Podczas sesji środowej nieznacznie podniosła się zmienność na rynku walutowym. Jeszcze przed południem kurs EUR/USD wzrósł do ponad 1,385. Nastroje poprawiły publikacje dot. wskaźników aktywności gospodarczej przemysłu dla Chin i Europy, pomimo że nie były aż tak rewelacyjne.
Środa nie zmieniła wiele na bazowych rynkach długu. Inwestorzy słabo i przejściowo reagowali na publikowane dane. Rano rentowności DE10Y rosły po publikacji lepszych od oczekiwań danych Ifo, po czym w drugiej połowie dnia doszło do korekty tego ruchu w ślad za spadającymi giełdami. Dodatkowym paliwem dla spadków była wypowiedź jednego z przedstawicieli EBC poddającego w wątpliwość możliwość przeprowadzenia QE. W efekcie na koniec dnia rentowności DE10Y spadły o 1 pb. w relacji do wtorkowego zamknięcia, podczas gdy US10Y o 3 pb.
Rada Nadzorcza Netia S.A. powołała w dniu 22.04.2014 r. Pana Adama Sawickiego na stanowisko Prezesa Zarządu spółki ze skutkiem na 2 czerwca 2014 r.
Rada Nadzorcza Towarowej Giełdy Energii S.A. w dniu 22 kwietnia br. powołała na nową kadencję Zarząd Spółki w składzie – Ireneusz Łazor, Prezes Zarządu oraz Michał Tryuk, Wiceprezes.
Dobrze przyjęte raporty kwartalne Apple i Facebooka powinny być dostatecznym argumentem dla inwestorów, żeby wrócić w czwartek do kupna akcji.
Obawy przed głębszą korektą notowań na nowojorskim parkiecie wciąż nie mogą się zmaterializować, jednak coraz bardziej widoczne są sygnały ostrzegawcze. Płyną one z rosnącego zróżnicowania sytuacji w poszczególnych segmentach rynku. Spadkową tendencję rozpoczęły indeksy małych spółek oraz firm nowych technologii, a jej skala i dynamika może wskazywać na początek większej fali.
Około półtora procent stracili posiadacze złota w minionym tygodniu, głównie za sprawą przeceny we wtorek, podczas której kruszec stracił ponad 20 dolarów. Rynek wycenia obecnie uncję metalu na poziomie 1290 dolarów i jest to najniższy poziom od końca marca. Również początek nowego tygodnia przynosi dalsze osłabienie.
Euro (EUR) jest już dwukrotnie wyższe, po osiągnięciu niskiego poziomu 1.3786 w stosunku do dolara amerykańskiego w tym tygodniu.
Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów, początek tygodnia na rynku finansowym upłynął dosyć spokojnie.
Na rynku walutowym wtorek rozpoczęliśmy stabilnie w porównaniu do okresu sprzed świąt. Nominalnie EUR/USD otworzył się poniżej 1,38, zaś EUR/PLN jeszcze z rana utrzymywał rejony 4,18. Przez kolejne godziny wczorajszej sesji euro umacniało się tak że, podczas sesji europejskiej dotarło w okolice 1,3825 USD.
Ubogi kalendarz makro i brak przełomowych wieści z Ukrainy stopniowo podnosiły rentowności DE10Y w trakcie wtorkowego handlu. Po południu część tego ruchu została zniwelowana za sprawą niespodziewanego, korygującego przedpołudniowe wzrosty, ruchu w dół EUR/USD. W konsekwencji rentowności DE10Y zamknęły dzień 2 pb. powyżej poniedziałkowego zamknięcia, zaś US10Y na poziomach zbliżonych do poniedziałkowego wieczoru.
Niepokojące doniesienia z Chin i Francji psują w środę rano humory inwestorom, co przekłada się na lekkie osłabienie złotego do głównych walut. To na jakich poziomach będzie on kończył dzień zależy już od kolejnych danych, których dziś nie będzie brakowało.
Dziś w Polsce przetarg obligacji OK0716, PS1016 i PS1018 o łącznej wartości 6-10 mld zł. Na świecie seria publikacji wstępnych odczytów indeksów PMI- od 9.00 do 10.00 pojawią się indeksy w najważniejszych krajach strefy euro. Oczekiwania wskazują na utrzymanie stabilnych poziomów indeksów w stosunku do marca. EBC opiera swoje przekonanie o braku konieczności zmian stóp procentowych m.in. na wzroście indeksów PMI w ostatnich miesiącach, więc niespodzianki mogą ruszyć eurodolarem.
Ostatni tydzień okazał się niezbyt pomyślny, zarówno dla wspólnej waluty europejskiej, jak i dla podążającego za nią złotego. Słowa prezesa EBC, Mario Draghiego, o możliwości wprowadzenia środków przeciwdziałających deflacji w postaci wykupu papierów wartościowych (QE) odbiły się silnym echem na rynku walutowym. Dodatkowym czynnikiem wspierającym wyprzedaż euro była wypowiedź ministra finansów Niemiec, Wolfganga Schauble’a, traktująca o niekorzystnym wpływie wysokiej wartości waluty europejskiej na niemiecki eksport.