Dolar może dalej tracić do złotego i euro
Dolar jest obecnie najsłabszy do złotego od ponad 4 miesięcy, a do euro od 2 miesięcy. Obawy przed rozczarowującymi piątkowymi danymi z amerykańskiego rynku pracy mogą go zepchnąć dalej w dół.
Dolar jest obecnie najsłabszy do złotego od ponad 4 miesięcy, a do euro od 2 miesięcy. Obawy przed rozczarowującymi piątkowymi danymi z amerykańskiego rynku pracy mogą go zepchnąć dalej w dół.
Środowy handel na rynku głównej pary walutowej przyniósł dalsze istotne umocnienie euro wobec dolara. Tuż po otwarciu sesji impuls do zakupów dała informacja o dokonanej przez Grecję płatności na rzecz MFW jako części odsetek pożyczki udzielonej jej wcześniej przez fundusz.
Sygnały odradzania inflacji w związku z szybkim wzrostem cen ropy naftowej oraz ożywieniu w gospodarce strefy euro, wraz z stale napiętą sytuacją wokół Grecji (różnice zdań w troice) skutkują silną wyprzedażą obligacji. Następują globalne przetasowania w portfelach. Euro w szybkim tempie odrabia straty. Cel dla wzrostu kursu EUR/USD do 1,15 jest niezagrożony.
Tym razem szefowa Fed nie postraszyła podwyżką stóp, lecz uwagą o zbyt wysokich wycenach amerykańskich akcji. Inwestorzy natychmiast przystąpili do ich redukowania. S&P500 przez moment tracił ponad 1 proc., ale ostatecznie skończyło się na spadku o połowę mniejszym.
Wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu wyniósł w kwietniu 54 pkt, wobec 54,8 pkt w marcu br. – podał HSBC.
W dniach 5-6 maja 2015 r. odbyło się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.
Andrzej Reich: Unia Bankowa to trzy filary i w każdym z nich jesteśmy w innym miejscu. Pierwszy filar to jednolity nadzór. Ma nie tylko wszystkie podstawy prawne, ale rozpoczął już działalność i przeszedł pierwszy chrzest bojowy. Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem działalności przeprowadził unijny strestest na wszystkich dużych bankach objętych Unią Bankową, a co ważniejsze przeprowadził badanie jakości aktywów, które stanowi swoisty bilans otwarcia. Europejski Bank Centralny przejmuje odpowiedzialność jako nadzorca za bezpieczeństwo, stabilność tychże banków, które nadzoruje, a więc musi wiedzieć co dostaje. Z tego co wiem wyniki były bardzo interesujące. Zostało to przeprowadzone sprawnie, a co najważniejsze według jednolitej metodologii i to jest bardzo duże osiągnięcie jednolitego nadzoru.
Dzisiaj kończy się dwudniowe posiedzenie RPP. Gdyby doszło do innej decyzji niż brak zmian stóp procentowych z pewnością zaskoczyłoby to rynki, a reakcja byłaby widoczna na wszystkich parach złotowych. Jeszcze w tym roku Polska powinna opuścić procedurę nadmiernego deficytu. Z USA napłynęły ponownie dane gorsze od oczekiwań.
Wczorajsza sesja zakończyła się potężną wyprzedażą europejskich aktywów. Główne indeksy traciły nawet w okolicy 2,5%, a inwestorzy mocno wycofywali się również z rynku obligacji. Rentowność obligacji niemieckich w ciągu kilku dniu urosła z poziomów bliskich 0%, do powyżej 0,5%. Tylko od poniedziałku rentowność 10-cio letnich obligacji hiszpańskich urosła z okolicy 1,5% do 1,9%. Najszybciej tracą oczywiście obligacje greckie, które są sprawcą całego zamieszania.
Wtorek przyniósł kontynuację silnych spadków na głównych parkietach europejskich oraz ponowne wyraźne pogorszenie się nastrojów na Wall Street. Nasze indeksy na tym tle prezentowały się nieco lepiej, ale widać, że także szykują się do korekty ostatniej fali wzrostów.
Wtorkowa sesja na rynku krajowym rozpoczęła się silnym, bo około 3 groszowym odreagowaniem spadków eurozłotego, do jakich doszło dzień wcześniej już po zamknięciu handlu w Europie.
Złoty z rana zachowuje się tak, jak miał się zachować już podczas wczorajszej sesji. Następuje szybki powrót kursu EUR/PLN w rejon cen z piątkowego zamknięcia. Słabe dane handlowe negatywnie odbijają się na wycenie dolara. W I kw. amerykański PKB zostanie zrewidowany do ujemnych wartości. Spowolnienie jest jednak przejściowe. Dzisiejsza sesja obfituje w ważne wydarzenia i publikacje.
Dziś decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Rano pojawią się indeksy PMI dla usług w strefie
euro (ostateczne odczyty) oraz dane o sprzedaży detalicznej (konsensus: 2,4 proc. rdr).
O 14.15 dane ADP o zatrudnieniu w sektorze prywatnym w USA (konsensus: 200 tys.),
które są przygrywką do piątkowych danych oficjalnych o zatrudnieniu.
Wypowiedź dla alebank.pl: Jerzy Bańka – Wiceprezes Związku Banków Polskich
Na posiedzeniu RPP 6 maja nie zapadnie decyzja o zmianie stóp, fundamenty rynku wspierają neutralną perspektywę dla polityki pieniężnej w Polsce
Przedsiębiorcy, administracja publiczna i rynek mieszkaniowy – oto strategiczni klienci Banku Gospodarstwa Krajowego zgodnie z nową strategią Banku, wprowadzaną sukcesywnie od 2014 roku. O nowej polityce BGK, jej efektach widocznych w ostatnich miesiącach i planach na najbliższą przyszłość mówił podczas konferencji prasowej 29 kwietnia prezes banku, Dariusz Kacprzyk.
O tym, do czego służy big data, jak właściwie korzystać z możliwości które daje oraz o wiodących trendach rynku e-commerce i sprzedażowych narzędziach przyszłości dyskutowali eksperci podczas debaty Polish National Sales Awards i Google Polska „Jak nowe technologie wpływają na sprzedaż”. Wydarzenie odbyło się 28 kwietnia br. w siedzibie Google Polska w Warszawie. Debatę poprowadziła Elżbieta Pełka, Prezes Polish National Sales Awards oraz Ernest Bodziuch, dziennikarz ekonomiczny Telewizji Polsat. To kolejne wydarzenie zorganizowane w ramach VII edycji konkursu PNSA, której tematem przewodnim jest hasło „Innowacje w Sprzedaży a obsługa klienta”.
Wiesław Thor: Naturalnym procesem, który obserwowany jest w krajach o najbardziej rozwiniętym rynku kapitałowym i o najsłabszym w tym kontekście rynku kredytowym, czyli obserwując gospodarkę amerykańską czy brytyjską możemy powiedzieć, że jest to nieuchronny trend. Gospodarka europejska, w tym polska, doświadczać powinna zmiany proporcji między kredytem bankowym, a rynkiem kapitałowym, rynkiem dłużnym. Z całą pewnością stanie się tak, że relacja rynku kapitałowego do kredytowego osiągnie poziom 30 do 70, być może 40 do 60. Tego należy się spodziewać. To jest bardzo naturalny proces i oby się on w tym kierunku rozwijał. To uzdrowi rynek długu, uzdrowi gospodarkę, zwiększy dostępność inwestorów i firm do rynku długu, będzie sprzyjać rynkowi jako takiemu.
Problem nieterminowych płatności przez kontrahentów MŚP pogłębił się, wynika z najnowszej edycji Raportu BIG, prezentującego Indeks Zatorów Płatniczych BIG. Od września notowanie Indeksu BIG obniżyło się o 3,4 pkt. proc. i obecnie wynosi 12,6 pkt. Szacunkowa wartość przeterminowanych należności przypadająca na jedną firmę to 69,5 tys. złotych. W co szóstej w zatorach płatniczych utyka 75 proc. wartości sprzedanych usług i towarów, podczas gdy w poprzednim badaniu kłopoty na taką skalę sygnalizowała co dziesiąta firma. Na spadek Indeksu Zatorów Płatniczych BIG wpłynęło także rozczarowanie części przedsiębiorców efektem wzrostu gospodarczego. Nie zawsze płynność poprawiła się, tak jak się tego spodziewano.
Ostatni tydzień kwietnia przyniósł sporo danych mających negatywny wpływ na wartość amerykańskiej waluty. Skorzystał na tym polski złoty, który za sprawą środowego komunikatu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) umocnił się na parze USDPLN do poziomu notowanego ostatnio w połowie stycznia br. (3,5870 PLN/USD).