Aktywa bankowe i rozmiary gospodarki: w poszukiwaniu „złotej proporcji”

Aktywa bankowe i rozmiary gospodarki: w poszukiwaniu „złotej proporcji”
Fot. stock.adobe.com / Slowlifetrader
Pod względem wielkości polski sektor bankowy europejskich rekordów nie dzierży. Dla wielu, zwłaszcza działających w jego wnętrzu, jest za mały lub nawet o wiele za mały. Ale jednocześnie obecny rozmiar jest zupełnie dobry, zwłaszcza że sektor dobrze rusza głową, czyli dba o jakość zarządzania, ma nad sobą skuteczny nadzór i rozwija się harmonijnie, tj. krok po kroku, a nie zrywami – pisze Jan Cipiur.

Syntetyczną miarą adekwatności rozmiarów sektorów bankowych jest relacja ich aktywów do PKB krajów macierzystych.

Wg danych KNF, aktywa banków działających w Polsce osiągnęły w grudniu 2025 roku 3 634 mld zł, a GUS podał, że PKB Polski wyniósł w 2025 roku 3 913 mld zł.

Relacja aktywów bankowych do PKB wyniosła zatem 93 procent.

W porównaniu z rekordzistami i państwami „starego” Zachodu wskaźnik jest rzeczywiście niski.

Liderzy rankingu aktywa bankowe / PKB: Luksemburg, Hongkong, Chiny

W Luksemburgu aktywa bankowe są niemal 11 razy większe od PKB kraju – ociupiny.

Równie skrajny jest przykład równie mikrego Hongkongu, gdzie ta sama relacja przekracza 9. Są to przypadki szczególne, do wykluczenia w porównaniach.

Hongkong wyrósł na olbrzymie centrum finansowe, gdy był pod kontrolą Wielkiej Brytanii. Luksemburg zasługiwałby na oddzielne omówienie, lecz jego pozycję można wyjaśnić w kilku słowach: długa historia rządów dobrego i stabilnego prawa, ścisły nadzór finansowy, dostęp do całej Unii.

Bardzo wielkie są aktywa chińskich banków – są dobrze ponad trzykrotnie większe od PKB kraju. Tamtejszy sektor bankowy jest jednak niezdrowy, głównie dlatego, że wyrósł od Kopciuszka na Giganta w parę dekad i odpowiada na każde polecenie władz państwa, a te wszędzie mylą się częściej niż rynek.

Jak podaje China Economic Review, w 2025 r., w ramach naprawy wykreślono tam z rejestrów 711 małych banków działających głównie na terenach wiejskich.

Po tej operacji, kierowanej jak zwykle z centrali partyjno-rządowej, banków zostało tam niemal 6500. Redukcja nie zmieniła zbyt dużej proporcji między aktywami bankowymi, a rozmiarami gospodarki, ponieważ zlikwidowane banki były, jak na Chiny, małe.

Czytaj także: Otoczenie dla banków staje się coraz mniej korzystne

Aktywa bankowe / PKB: Polska a Czechy, Węgry, Rumunia oraz Hiszpania i Portugalia

Gdy szukać punktów odniesienia dla Polski, najlepiej wybrać państwa średniej wielkości o podobnej strukturze produktów krajowych brutto. Warunki te spełniają w Europie np. Czechy, Węgry, Rumunia oraz Hiszpania i Portugalia.

Nie ma jednego źródła z informacjami o wskaźniku aktywa bankowe / PKB w państwach świata. Trzeba zdać się na samodzielne obliczenia z użyciem danych z banków centralnych/urzędów nadzorczych i urzędów statystycznych. Niekiedy takie informacje znajdują się w materiałach ECB, czy OECD.

Zatem w Czechach wskaźnik wynosi obecnie prawie 140 proc, a jeśli uwzględnić zagraniczne operacje spółek- matek – 150 proc.

Na Węgrzech i Słowacji proporcja jest jedynie o kilka-kilkanaście punktów procentowych wyższa niż w Polsce.

W raporcie o stabilności finansowej Banku Narodowego Rumunii ukrywa się informacja, że wskaźnik dla tego kraju wynosi zaledwie 50 proc., co stawia to państwo na ostatnim miejscu w Unii Europejskiej

Najnowsza proporcja łącznych aktywów sektora bankowego całej Unii Europejskiej do PKB UE wynosi około 260 procent.

Z kolei oba państwa z Półwyspu Iberyjskiego mają wyraźnie większe sektory bankowe od Polski i innych państw naszego regionu. W Hiszpanii proporcja wynosi ok. 260 proc. a w Portugalii ok. 220 proc.

Najistotniejsza z kilku przyczyn dysproporcji w porównaniu iberyjskiej pary z Polską to o stulecia dłuższa historia budowy i ekspansji tamtejszych banków, które ponadto mocno działają za granicą.

Aktywa zagraniczne Banco Santander stanowią ok. 3/4 jego aktywów ogółem.

Udział aktywów zagranicznych największego banku portugalskiego Millenium BCP wynosi ok 37 proc., co zawdzięcza zresztą przede wszystkim przejęciu dokonanemu w Polsce.

Rządowe obligacje w aktywach polskiego sektora bankowego

W Polsce duży udział w aktywach banków komercyjnych mają rządowe obligacje, które wypełniają ok. 1/4 bilansu sektora bankowego, a licząc z bonami NBP nawet ok. 40 proc.

W staraniach o finansowanie państwo polskie skutecznie konkuruje więc z biznesem. Jednak patrząc na tę sprawę z „helikoptera”, inwestując bardzo dużo w rządowe długi, banki działające w Polsce nie czynią (obecnie) wielkiej szkody gospodarce, która w wielkiej mierze zaspokaja swoje potrzeby finansowe z funduszy europejskich (KPO i SAFE).

Ponadto, z powodu relatywnie niskiego bezpieczeństwa obrotu gospodarczego będącego konsekwencją niezwykle ostrego i nasilającego się podziału politycznego, firmy trzymają inwestycje własne na krótkiej smyczy, więc ich popyt na kredyt jest mniejszy od potencjalnego.

W telegraficznym ujęciu makro, zbyt mały sektor bankowy pozbawia gospodarkę właściwego zasilania finansowego. Sprzyja to rozrostowi legalnej, ale uregulowanej jedynie fragmentarycznie „bankowości z cienia” (shadow banking) oraz szarej i czarnej strefy finansowej.

Sektor bankowy przerośnięty w proporcji do rozmiarów gospodarki, może szukać zatrudnienia za granicą, co oznacza odpływ kapitału. Gdy jest go w bród, są z tego dochody, a szkody nie ma. W przypadku Polski, z relatywnie małym zasobem krajowego kapitału – byłaby duża.

Banki na „sterydach” zwiększają tzw. ryzyko systemowe, narasta potencjał kryzysów finansowo-gospodarczych. Państwo musi grać rolę głównego gwaranta stabilności ekonomiczno-finansowej.

Stosunek aktywa / PKB a ryzyko systemowe

Jak widać na przykładach zadłużenia największych potęg Zachodu, tzn. USA, Japonii, Francji, Wielkiej Brytanii, ale też Polski, w wyniku głębokich podziałów politycznych i pochodu populizmu, zadanie to zaczyna przerastać jego obecne możliwości.

Wysoki wskaźnik aktywa / PKB oznacza najczęściej, że firmy finansują się głównie kredytem, i że słabszy jest rynek obligacji korporacyjnych, a rynek kapitałowy ma mniejsze znaczenie.

Gdy omawiany wskaźnik jest niski, gospodarka opiera się na rozbudowanym i kwitnącym rynku kapitałowym, a banki są jednymi z wielu kanałów finansowania gospodarki.

Ikonicznym przykładem są USA, gdzie omawiana proporcja mieści się w przedziale 82-86 proc., i które mają niesłychanie rozbudowany rynek kapitałowy z mnóstwem olbrzymich funduszy, wielką rolą private equity, venture capital i temu podobnych przedsięwzięć.

Wskaźnik aktywa / PKB nie mówi nic o jakości aktywów. Można mieć portfel wielki, ale wypełniony aktywami wątpliwymi w rodzaju pożyczek obsługiwanych nieregularnie lub w ogóle niespłacanych (non-performing loans (NPL), albo cieszyć się z drugiej strony klientelą w pełni wypłacalną.

Stosunek aktywa / PKB ujawnia swoją praktyczną wartość przy analizie ryzyka systemowego, które jest większe gdy jest wysoki, a także w porównaniach międzynarodowych, ocenach modelu finansowania gospodarki (kto gra pierwsze skrzypce: banki czy rynek kapitałowy?), analizie zmian w czasie.

Jest natomiast bezużyteczny, gdy porównujemy kraje o krańcowo odmiennych modelach (np. USA vs Niemcy), gdy chcemy ocenić stan i „jakość” sektora bankowego, gdy tak jak w Irlandii, w wyniku przedsięwzięć z gamy międzynarodowej optymalizacji podatkowej, napompowane są aktywa finansowe i bankowe.

Szybki i bezpieczny wniosek z tego przeglądu dla Polski brzmi, że w odróżnieniu od bankowego, który powoli pnie się w górę, nasz rynek kapitałowy to ciągle niedorostek.

Jan Cipiur

Jan Cipiur, dziennikarz i redaktor z ponad 50-letnim stażem. Zaczynał w PAP, gdzie po 1989 r. stworzył pierwszą redakcję ekonomiczną.

Twórca serwisów dla biznesu w agencji BOSS. Obecnie publikuje m.in. w Obserwatorze Finansowym.

Jest członkiem Towarzystwa Ekonomistów Polskich (TEP).

Źródło: Portal Finansowy BANK.pl