Rentowność 30-letnich obligacji USA na najwyższym poziomie od 2004 roku
Rentowność 30-letnich obligacji USA rośnie o 4 pb. do 5,44 proc., do najwyższego poziomu od 2004 roku. Rentowność 10-letnich obligacji rośnie o 2 pb. do 5,14 proc. i jest najwyższa od 2007 roku.
„Brakuje już słów, by opisać skalę wzrostu rentowności obligacji 30-letnich” – powiedział Ed Al-Hussainy, zarządzający portfelem w firmie Columbia Threadneedle.
„Inwestorzy mówią: »Skoro mamy zamrozić kapitał na 30 lat, oczekujemy znacznie wyższej rekompensaty«” – dodał.
Presja na obligacje długoterminowe nasiliła się, ponieważ wzrost gospodarczy w USA, wysokie ceny energii, inflacja oraz zwiększone zapotrzebowanie rządu na finansowanie dłużne skłaniają inwestorów do żądania wyższej rekompensaty za wieloletnie zamrożenie środków.
Czytaj także: Wstrząsy na rynku amerykańskich papierów skarbowych
Departamentu Skarbu USA próbuje łagodzić presję rynkową, Fed podwyższa stopy procentowe
Utrzymujący się wzrost rentowności obligacji 30-letnich niweczy starania Departamentu Skarbu, dążącego do obniżenia kosztów długoterminowego finansowania.
W obliczu nasilającej się wyprzedaży, w połowie sierpnia ’26 sekretarz skarbu Scott Bessent rozszerzył rządowy program odkupu obligacji, próbując złagodzić presję rynkową – działania te nie przyniosły jednak trwałego efektu.
Rentowność dwuletnich obligacji skarbowych, instrumentu silnie reagującego na oczekiwania dotyczące stóp proc., osiągnęła najwyższy poziom od maja 2024 roku. Stało się to po tym, jak w środę odnotowano największy od kwietnia 2025 roku jednodniowy wzrost tych rentowności, wywołany lepszymi od oczekiwań danymi o aktywności gospodarczej w USA, które na nowo rozbudziły obawy o inflację.
W zeszłym tygodniu (15-16.09.2026) Rezerwa Federalna USA podniosła stopy procentowe i zasygnalizowała dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej, a jej przewodniczący Kevin Warsh podkreślił niezależność banku centralnego, mimo powtarzających się apeli prezydenta Donalda Trumpa o obniżenie kosztów finansowania.
To jastrzębie nastawienie złagodziło obawy, że kierowany przez Kevina Warsha Fed przyjmie łagodniejsze podejście do kwestii inflacji, scenariusz, który mógłby negatywnie wpłynąć na kurs dolara i wycenę innych amerykańskich aktywów.
Przyczyny rosnącego kursu rentowności obligacji
„Bardzo mocne wskaźniki PMI dla USA, wzrost cen ropy oraz słaby apetyt na ryzyko – wszystko to przyczyniło się do umocnienia trendu wzrostowego rentowności, choć obecny ruch zaczyna wydawać się nadmierny w świetle fundamentów gospodarczych” – wskazywał Francesco Pesole, strateg walutowy w ING.
„Podchodzimy ostrożnie do stwierdzenia, że dolar osiągnął już swoje minimum, ponieważ każde pozytywne zaskoczenie w nadchodzących danych z USA może łatwo skłonić rynki do pełnego uwzględnienia w wycenach październikowej podwyżki stóp przez Fed i jeszcze bardziej podbić krótkoterminowe rentowności” – dodał.
Według narzędzia FedWatch grupy CME, inwestorzy oceniają obecnie prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp podczas październikowego posiedzenia amerykańskiego banku centralnego na blisko 70 proc., podczas gdy tydzień wcześniej wskaźnik ten wynosił 50 proc.
„Rynek akcji wyraźnie zaczyna uginać się pod presją stale rosnących rentowności obligacji” – powiedział w podcaście Ray Attrill, szef działu strategii walutowej w National Australia Bank.
Według badania opublikowanego w środę (23.09.2026) przez Instytut Finansów Międzynarodowych (IIF), w pierwszej połowie roku globalne zadłużenie wzrosło o 10 bilionów dolarów, przekraczając poziom 365 bilionów dolarów.