Polskie firmy wolą europejskie rozwiązania cyfrowe
Firma z kraju członkowskiego UE przeniosła dane wrażliwe do chmury globalnego, pozaeuropejskiego producenta. Zarząd był spokojny, bo serwery fizycznie znajdowały się w Unii Europejskiej. Szybko okazało się jednak, że to tylko iluzja ochrony.
Kryzys wybuchł, gdy zagraniczne instytucje – bazując na własnym prawodawstwie – zażądały od centrali producenta wglądu w dane przechowywane w chmurze. Ponieważ firma-matka podlegała obcej jurysdykcji, musiała legalnie udostępnić dane polskiego klienta. Organizacja z dnia na dzień straciła kontrolę nad swoimi tajemnicami handlowymi.
To dobitnie pokazuje, że w suwerenności cyfrowej nie chodzi wyłącznie o lokalizację urządzeń, ale przede wszystkim o to, czyim regulacjom prawnym faktycznie podlega producent używanych rozwiązań cyfrowych.
Pochodzenie technologii przestało być kwestią patriotyzmu gospodarczego, stało się realnym elementem zarządzania ryzykiem biznesowym.
Dla przykładu: firma z serwerami w Europie, ale centralą poza Unią Europejską, może podlegać regulacjom prawnym innego kraju – tak jak w przypadku amerykańskiej ustawy Cloud Act, która pozwala organom w USA żądać dostępu do danych przechowywanych przez amerykańskie firmy, niezależnie od tego, w którym kraju fizycznie znajdują się serwery.
Do tego dochodzi ryzyko geopolityczne: napięcia handlowe czy konflikty mogą sprawić, że dostęp do kluczowych usług zostanie ograniczony lub całkowicie wyłączony.
Polscy eksperci ds. cyberbezpieczeństwa dostrzegają te ryzyka coraz wyraźniej. Jak pokazują dane ESET i DAGMA Bezpieczeństwo IT, 52% z nich uważa, że zależność od rozwiązań cyfrowych spoza Polski i Europy stanowi potencjalne zagrożenie dla ich firmy.
Wśród tych, którzy już dziś preferują europejskie technologie, 46% wskazuje właśnie większą stabilność geopolityczną i mniejsze ryzyko odcięcia usług jako jeden z głównych powodów tej decyzji.
Czytaj także: Cyberbezpieczeństwo: Twój SOC tonie w danych, a i tak niczego nie widzi
Dlaczego polski biznes woli lokalne rozwiązania cyfrowe
Z raportu ESET i DAGMA Bezpieczeństwo IT wynika, że 61% polskich firm preferuje technologie cyberbezpieczeństwa od europejskich producentów, a 53% planuje w ciągu najbliższych dwóch lat jeszcze bardziej zwiększyć udział europejskich technologii w swojej infrastrukturze. To decyzja, za którą stoją bardzo konkretne powody.
Najważniejszy z nich to zgodność z europejskimi i polskimi regulacjami prawnymi, na którą wskazuje 57% firm preferujących europejskie rozwiązania.
Niemal równie istotne okazuje się lokalne wsparcie techniczne i znajomość specyfiki polskiego rynku, 47%.
Dla 46% kluczowa jest stabilność geopolityczna i mniejsze ryzyko odcięcia usług, a 45% zwraca uwagę na mniejsze ryzyko nieautoryzowanego dostępu przez tzw. tylne furtki, czyli backdoory.
Compliance, bliskość i bezpieczeństwo, to trzy filary, na których polskie firmy budują dziś swoją strategię zakupową w obszarze technologii.
Czy wybór europejskiego producenta wystarczy, żeby być cyfrowo suwerennym?
Odpowiedź nie jest tak prosta jak mogłoby się wydawać. Suwerenność cyfrowa to nie jednorazowa decyzja, lecz proces, który wymaga świadomego podejścia do tego, jaką realną kontrolę firma ma nad swoją infrastrukturą i danymi. Tymczasem w praktyce wiele organizacji dopiero zaczyna zadawać sobie właściwe pytania w tym obszarze.
Biorąc pod uwagę złożoność tematu i skalę wyzwań, z którymi mierzy się Europa w budowaniu technologicznej niezależności, eksperci podkreślają, że kluczowe jest myślenie o suwerenności w kategoriach funkcjonalnych, a nie tylko geograficznych.
– Suwerenności nie można sprowadzać wyłącznie do geograficznego pochodzenia producenta czy technologii. Większy nacisk należy kłaść na obiektywne wskaźniki dotyczące tego, w jakim stopniu dane rozwiązanie zapewnia autonomię operacyjną i ochronę prawną przed jurysdykcjami spoza UE – mówi Andy Garth, Director of Government Affairs, ESET.
Czego polskie firmy potrzebują od państwa i co mogą zrobić już teraz?
Firmy wiedzą, w którym kierunku chcą iść, ale samodzielne poruszanie się w obszarze cyfrowej suwerenności jest trudne. Rynek rozwiązań cyberbezpieczeństwa jest rozległy, a ocena tego, które z nich faktycznie spełniają kryteria bezpieczeństwa i niezależności, wymaga wiedzy, której wiele organizacji po prostu nie ma.
– Firmy chcą wiedzieć, czy dany producent naprawdę spełnia kryteria bezpieczeństwa i niezależności, nie tylko deklaruje ich spełnienie. Stąd tak silny sygnał dotyczący roli państwa: 44% badanych firm oczekuje rekomendacji i certyfikacji, a 40% liczy na wsparcie finansowe dla firm sięgających po europejskie rozwiązania.
Państwowe drogowskazy mogłyby nie tylko ułatwić firmom właściwy wybór, ale też przyspieszyć budowanie cyfrowej odporności całej gospodarki – mówi Paweł Jurek, dyrektor rozwoju biznesu, DAGMA Bezpieczeństwo IT.
Państwowe wsparcie może jednak skutecznie zadziałać tylko wtedy, gdy sektor prywatny również weźmie odpowiedzialność za wspólne bezpieczeństwo cyfrowe.
– Sektor prywatny ma tu do odegrania kluczową rolę: powinien uwzględniać suwerenność technologiczną, ryzyko geopolityczne i podatność łańcuchów dostaw już na etapie decyzji zakupowych.
Istnieje jednak jedno ryzyko: koncentracja wsparcia na zaledwie jednej lub dwóch firmach krajowych lub regionalnych. Byłby to błąd, który mógłby osłabić cały sektor. Zdrowa konkurencja napędza niższe ceny, większą innowacyjność i zmniejsza strategiczną podatność na niepowodzenie któregokolwiek z podmiotów – dodaje Andy Garth.
Suwerenność cyfrowa nie jest celem, który osiąga się jednorazową decyzją. To kierunek, który wyznaczają zarówno pojedyncze firmy swoimi wyborami technologicznymi, jak i państwo tworząc odpowiednie ramy i regulacje.
Dane z raportu pokazują, że polski biznes jest na tę zmianę gotowy. Brakuje mu jednak punktu odniesienia, który pozwoli iść w tym kierunku pewniej.
Raport „Cyberportret polskiego biznesu 2026” – najważniejsze informacje
- 61% polskich firm preferuje rozwiązania cyberbezpieczeństwa od europejskich producentów;
- 52% ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa uważa, że zależność od rozwiązań spoza Polski i Europy stanowi potencjalne zagrożenie dla ich firmy;
- 46% ekspertów preferujących technologie z Europy robi to ze względu na większą stabilność geopolityczną;
- 44% firm chętnie skorzystałoby z rekomendacji i certyfikacji od instytucji państwowych wskazujących wiarygodnych producentów z Europy;
- 40% oczekuje wsparcia finansowego dla firm sięgających po europejskie rozwiązania cyberbezpieczeństwa.