Czy UE pozostanie regulacyjną potęgą, czy też stanie się także realną potęgą inwestycyjną?
Banki przekonują, że bez zmiany reguł nie będą w stanie pomóc w zasypaniu tej luki. W Europie finansują one około 65% realnej gospodarki, znacznie więcej niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie większą rolę odgrywa rynek kapitałowy.
Problem polega na tym, że regulacje wprowadzone po kryzysie finansowym, choć zwiększyły bezpieczeństwo sektora, ograniczają zdolność banków do finansowania ryzykownych i kapitałochłonnych projektów. Jak obrazowo ujęto podczas prezentacji raportu – przypomina to zapobieganie wypadkom samochodowym przez montowanie pięćdziesięciu pasów bezpieczeństwa, przy włączonych alarmach i już otwartych poduszkach powietrznych.
Czytaj także: Jakich banków potrzebuje Europa?
7 propozycji zmian deregulacji sektora bankowego UE
Europejska Federacja Bankowa nie mówi wprost o deregulacji, lecz o „lepszej regulacji”. Proponuje siedem zmian. Chodzi między innymi o ograniczenie nakładających się buforów kapitałowych, wpisanie wzrostu i konkurencyjności do celów nadzoru, uproszczenie procesu stanowienia przepisów, odblokowanie unii oszczędności i inwestycji, rozwój sekurytyzacji, przegląd wybranych norm ostrożnościowych oraz dokończenie unii bankowej.
Szczególnie ważne jest stworzenie systemu, w którym oszczędności gospodarstw domowych mogłyby łatwiej finansować przedsiębiorstwa, infrastrukturę i innowacje w całej Unii.
Były premier Włoch Enrico Letta – uczestniczący w prezentacji raportu – podkreślał, że dyskusja o finansowaniu europejskich ambicji zderza się z realiami kolejnego wieloletniego budżetu UE.
Komisja Europejska zapowiada Europejski Fundusz Konkurencyjności wart 409 mld euro w latach 2028–2034, ale to tylko ułamek potrzeb wskazywanych przez Draghiego, EBC i banki.
Luka może być jeszcze większa, bo najnowsze projekty związane ze sztuczną inteligencją i centrami danych nie zostały w pełni uwzględnione. Tymczasem właśnie one będą w najbliższych latach decydować o produktywności, bezpieczeństwie i miejscu Europy w globalnym wyścigu technologicznym.
Spór dopiero się zaczyna. EBC dotąd zgadzał się na uproszczenia, lecz sprzeciwiał się obniżaniu buforów kapitałowych. Banki twierdzą jednak, że bez większej przestrzeni do finansowania Europa nie udźwignie kosztów nowych technologii, obronności i zielonej transformacji.
Enrico Letta uważa, że problem jest nie tyle techniczny, ile polityczny. Chodzi o to, czy UE pozostanie tylko regulacyjną potęgą, czy też stanie się także realną potęgą inwestycyjną.

Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje.
Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.