PKB nie mówi całej prawdy o poziomie życia mieszkańców Polski

PKB nie mówi całej prawdy o poziomie życia mieszkańców Polski
Fot.stock.adobe.com / Kamil
O tym, że poziom życia w Polsce jest wyższy niż wynika to z wielkości naszego PKB pisze Witold Gadomski.

Produkt krajowy brutto na mieszkańca jest najczęściej używanym wskaźnikiem poziomu rozwoju gospodarczego. To na jego podstawie porównuje się zamożność państw, ocenia skuteczność polityki gospodarczej i dzieli część funduszy unijnych. Dane Eurostatu pokazują jednak, że sam PKB per capita nie zawsze mówi prawdę o poziomie życia mieszkańców.

Najbardziej spektakularnym przykładem są Irlandia i Luksemburg. W 2024 roku PKB na mieszkańca w Luksemburgu wyniósł 244% średniej unijnej, a w Irlandii 221%. Oznaczałoby to, że mieszkańcy tych krajów są ponad dwa razy bogatsi od przeciętnego Europejczyka.

Tymczasem rzeczywista konsumpcja indywidualna, uznawana za lepszą miarę materialnego dobrobytu, pokazuje zupełnie inny obraz. W Luksemburgu wynosi ona 146% średniej UE, a w Irlandii zaledwie 100%, czyli tyle, ile średnia unijna.

Wskaźnik rzeczywistej konsumpcji indywidualnej

Różnica nie jest przypadkowa. PKB mierzy wartość wytworzonej produkcji, ale nie pokazuje, kto ostatecznie korzysta z osiągniętych dochodów. W Irlandii ogromną rolę odgrywają międzynarodowe korporacje, których działalność podnosi PKB, choć znaczna część zysków trafia do właścicieli za granicą.

W Luksemburgu statystyki zawyżają dziesiątki tysięcy pracowników dojeżdżających codziennie do pracy z sąsiednich państw.

Dlatego ekonomiści coraz częściej zwracają uwagę na wskaźnik rzeczywistej konsumpcji indywidualnej, który obejmuje dobra i usługi faktycznie konsumowane przez mieszkańców, niezależnie od tego, czy są finansowane przez gospodarstwa domowe, państwo czy organizacje społeczne.

Lepsza niż się wydaje pozycja Polski

Na tym tle pozycja Polski wygląda całkiem dobrze. Według PKB na mieszkańca osiągnęliśmy 79% średniej unijnej. To mniej niż Czechy (90%), Hiszpania (91%) czy Włochy (98%). Jednak różnica zmniejsza się, gdy spojrzymy na rzeczywistą konsumpcję. Polska osiągnęła 85% średniej UE.

Wyprzedzamy między innymi Czechy (82%), Grecję (79%), Chorwację (79%), Słowację (77%), Węgry (72%) czy kraje bałtyckie.

Jeszcze ciekawiej wyglądają porównania z Rumunią. Tam PKB na mieszkańca wynosi 77% średniej unijnej, a więc nieco mniej niż w Polsce. Tymczasem poziom konsumpcji w Rumunii wynosi 86% średniej UE i jest minimalnie wyższy od polskiego.

Wpływ na realną wielkość konsumpcji ma poziom cen. Polska należy do najtańszych krajów Unii Europejskiej. Oznacza to, że za tę samą nominalną kwotę (np. 426 zł –  równowartość 100 euro) mieszkańcy mogą kupić więcej dóbr i usług niż w większości państw Europy Zachodniej za 100 euro.

Dlatego dochody niższe niż w Niemczech czy Francji nie przekładają się automatycznie na równie dużą różnicę w poziomie życia.

Witold Gadomski
Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje. Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.
Źródło: BANK.pl