Ograbił system bankowy państwa i nie upiekło mu się

Ograbił system bankowy państwa i nie upiekło mu się
Fot. stock.adobe.com / Adriana
W Polsce nie przebiła się informacja z kwietnia ’26 o sądowym rozliczeniu rozboju popełnionego na mołdawskim systemie bankowym. Prowodyr i główny beneficjent Vlad Plahotniuc nigdy nie sprawował formalnej władzy, ale mimo to trząsł, a następnie de facto rządził Mołdawią przez całą bez mała drugą dekadę obecnego stulecia, pisze Jan Cipiur.

Vlad Plahotniuc zorganizował w latach 2013-2015 udaną kradzież z kilku banków łącznie ok. 1 mld dolarów. Kwota wydaje się być relatywnie skromna, ale 10 lat temu była to równowartość 1/8 PKB Mołdawii. W przełożeniu na ten sam udział, w Polsce byłoby to jak kradzież w 2015 roku mniej więcej 225 miliardów złotych! Poza nim w roli szefa, w grabieży uczestniczyło kilkadziesiąt innych osób.

Gdy z pomocą Zachodu i Rosji Mołdawianie zjednoczyli się w sprzeciwie, większość z nich, podobnie jak herszt, zbiegła za granicę. Większość nadal się ukrywa, ale Vlad Plahotniuc wpadł rok temu w ręce greckiej policji i został oddany władzom Mołdawii.

Sąd w Kiszyniowie skazał go na 19 lat pozbawienia wolności i konfiskatę 60 mln dolarów. Teraz przebywa w areszcie w oczekiwaniu na rozprawę apelacyjną.

Mało kto spodziewa się odwrócenia wyroku, zwłaszcza że prokuratura uważa karę za zbyt łagodną i domaga się 25 lat więzienia oraz dodatkowej konfiskaty kolejnych prawie 40 mln dolarów i 3,5 mln euro.

Naprawa mołdawskiego systemu sądowego nabiera tempa

Dla Mołdawian oczekujących oczyszczenia sądownictwa ze skorumpowanych osób posłusznych przez lata przestępczej oligarchii jest to sygnał, że naprawa systemu sądowego przestaje być iluzją.

Zwraca uwagę, że od momentu pochwycenia w lipcu ’25 na lotnisku w Atenach i przekazania go we wrześniu Mołdawii, do skazania w I instancji minęło zaledwie 8-9 miesięcy.

Obecnie toczą się co najmniej 24 aktywne śledztwa dotyczące sieci stworzonej przez Plahotniuca, dzięki której zawładnął całym państwem i uczynił z niego „captured state”.

Czytaj także: Komisja Europejska zarekomenduje rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią

Pewnego razu w Mołdawii…

Po ucieczce w kraju w 2019 roku Vlad Plahotniuc starał się bezskutecznie o azyl w USA. Został objęty sankcjami przez USA, UE i Wielką Brytanię.

Od 2023 roku, czyli intensyfikacji poszukiwań, przewędrował przez aż 22 państwa. Wg ustaleń OCCRP (Organized Crime and Corruption Reporting Project) posługiwał się 17 dokumentami tożsamości, w tym paszportami Rosji, Iraku czy wysp Vanuatu, których obywatelstwo po prostu kupił.

Po oderwaniu się Mołdawii od ZSRR Vlad Plahotniuc zajął się niczym innym jak eksportem-importem oraz dystrybucją tzw. towarów akcyzowych, tj. paliw, alkoholu, wyrobów tytoniowych.

Na tej szemranej często działalności zarobił wystarczająco, żeby w połowie lat 90. dwudziestego wieku wkroczyć do sektora bankowego. Kilka lat później został wiceprezesem Victoriabank – jednego z największych banków mołdawskich, co dało mu wgląd w przepływy finansowe i ułatwiło budowę sieci lojalności.

Najwyższe stanowiska jakie pełnił, to wicemarszałek parlamentu i przewodniczący rządzącej do 2019 roku Demokratycznej Partii Mołdawii (PDM), ale mimo to w latach 2016-2019 sprawował w Mołdawii pełnię władzy, m.in. dzięki przejęciu czterech głównych stacji telewizyjnych i pełnej kontroli nad mediami.  

Miał przydomek Mr P, który odnosił się zarówno do jego nazwiska, jak i przezwiska „Păpușarul” (lalkarz) używanego przez Mołdawian wiedzących doskonale, że to właśnie on pociąga za sznurki, które przywiesił swoim marionetkom. Był wśród nich posłuszny mu premier Vlad Filat skazany w 2016 roku na 9 lat więzienia m.in. za korupcję, ale po 3 latach zwolniony warunkowo.

PDM była jego prywatnym instrumentem politycznym. Wg raportów sporządzanych w USA i UE Vlad Plahotniuc miał wpływ na nominacje sędziów, prokuraturę generalną, sądy korupcyjne, policję i tzw. służby.

Praktyczną tego konsekwencją była możliwość „legalnego” przejmowania przedsiębiorstw i sprawowania kontroli nad głównymi firmami prosperującymi dzięki jego „ochronie”.

Zbiegł z Mołdawii w wielkim pośpiechu, gdy koalicja proeuropejska (ACUM) i prorosyjska (PSRM) połączyły siły w celu obalenia Plahotniuca. Tak nienaturalny i tylko tymczasowy alians był efektem nacisków Zachodu i Rosji, przy czym Moskwa wzięła pod uwagę nieprzewidywalność poczynań Plahotniuca, licząc jednocześnie na wybuch chaosu, który osłabi lub nawet zmieni prozachodni kurs państwa.

Celem Mołdawii jest przystąpienie do Unii Europejskiej. Po 2019 roku gospodarka kraju przeszła od oligarchicznego modelu zależnego od Rosji do bardziej przejrzystego systemu europejskiego z rosnącą niezależnością energetyczną, stabilniejszymi finansami i stopniowym napływem inwestycji.

Proces ten jest jednak wciąż kruchy i podatny na szoki zewnętrzne.

Jan Cipiur

Jan Cipiur, dziennikarz i redaktor z ponad 40-letnim stażem. Zaczynał w PAP, gdzie po 1989 r. stworzył pierwszą redakcję ekonomiczną. Twórca serwisów dla biznesu w agencji BOSS. Obecnie publikuje m.in. w Obserwatorze Finansowym.

Jest członkiem Towarzystwa Ekonomistów Polskich (TEP).

Źródło: Portal Finansowy BANK.pl