Technologia przestała być ograniczeniem

Technologia przestała być ograniczeniem
Mandy Lamb. Fot. Visa
Modernizacja zamienia się w proces ciągły, kontrolowany i bezpieczny. I to jest, moim zdaniem, największa zmiana w europejskiej bankowości. Technologia stała się narzędziem niczym niezakłóconej ewolucji – mówi Mandy Lamb, dyrektor zarządzająca Visa na Wielką Brytanię i Irlandię.

Wiele banków wciąż korzysta z systemów płatniczych opartych na starych, monolitycznych architekturach. Jak dziś wygląda przejście na platformy modułowe i chmurowe?

– Modernizacja infrastruktury stała się jednym z kluczowych priorytetów dla liderów bankowośći w Europie. Przez lata dominowały architektury monolityczne – niezwykle stabilne, ale jednocześnie niezdolne do obsługi płatności w czasie rzeczywistym, nieprzytosowane do ciągłych zmian i rosnących oczekiwań klientów.

Choć wiele instytucji od dawna wiedziało, że zmiana jest konieczna, to rynek przyspieszył w takim tempie, że modernizacja przestała być projektem na kiedyś. Dziś jest warunkiem utrzymania konkurencyjności, odporności operacyjnej i zaufania regulatorów.

Największa zmiana dotyczy podejścia do modernizacji. Jeszcze 5–10 lat temu oznaczała ona ogromne, wieloletnie projekty wymiany całego core’u – kosztowne i obarczone znaczącym ryzykiem operacyjnym i regulacyjnym. Dziś banki nie mogą sobie na to pozwolić, bo spowolniłoby to wprowadzanie innowacji na lata. Dlatego w Europie coraz częściej obserwujemy zmianę w kierunku podejścia modułowego, realizowanego krok po  kroku.

Zwykle proces zaczyna się od budowy równoległej, nowoczesnej architektury – chmurowej, elastycznej, opartej na API i gotowej do skalowania. To ona pozwala instytucjom szybko wdrażać nowe moduły, produkty i oferty. Przykładowo, niedawno współpracowaliśmy z dużym europejskim bankiem, który dzięki chmurowemu processingowi stworzył pełną ofertę dla młodych klientów w zaledwie dziesięć tygodni. W tradycyjnym modelu zajęłoby to wielokrotnie więcej czasu.

Kolejnym etapem jest stopniowa migracja wolumenów i funkcji. Platformy modułowe są projektowane właśnie z myślą o takiej migracji i obsługiwały już przeniesienie nawet dwóch milionów kont w ciągu jednego tygodnia – bez jakichkolwiek zakłóceń dla klientów. To coś, co wcześniej było nieosiągalne. W podejściu modułowym staje się standardem: stare systemy pozostają nienaruszone, a nowe komponenty przejmują kolejne obszary w tempie dopasowanym do możliwości konkretnej organizacji.

VAS – czyli Value Added Services – rośnie tak szybko, ponieważ odpowiada na trzy kluczowe potrzeby sektora finansowego: modernizację, bezpieczeństwo i lepsze doświadczenie klienta. Wszystkie trzy są dziś niezbędne do konkurowania na rynku. A my przenosimy technologię, wiedzę oraz dane, które rozwinęliśmy na potrzeby własnego biznesu, aby wspierać klientów w innowacjach i rozwoju.

Dzięki temu banki mogą się rozwijać bez technologicznych rewolucji. Modernizacja zamienia się w proces ciągły, kontrolowany i bezpieczny. I to jest, moim zdaniem, największa zmiana w europejskiej bankowości: technologia przestała być ograniczeniem, a stała się narzędziem niczym niezakłóconej ewolucji.

Jakie korzyści banki widzą z modernizacji – szybsze wdrażanie produktów czy większą odporność systemów?

– Korzyści jest wiele, a banki rzadko wskazują tylko na jedną. Szybsze wprowadzanie produktów na rynek jest oczywiście kluczowe – dziś tempo i szybka reakcja na potrzeby klientów decydują o sukcesie – ale to tylko część obrazu.

Najbardziej odczuwalną zmianą jest wyraźny wzrost odporności operacyjnej. W świecie, w którym klienci płacą o każdej porze dnia, a regulacje coraz częściej promują płatności w czasie rzeczywistym, systemy muszą być niezawodne. Banki przechodzące na architekturę chmurową od razu widzą poprawę dostępności, skalowalności i stabilności – zwłaszcza w momentach szczytowego obciążenia, takich jak Black Friday czy okresy masowych wypłat.

Drugim ważnym obszarem jest bezpieczeństwo. Modernizacja systemów umożliwia wdrażanie zaawansowanych narzędzi do walki z oszustwami. Mamy w Europie przykłady banków, które po wdrożeniu naszych rozwiązań ograniczyły straty związane z phishingiem nawet o 90%. To realna ochrona klientów w dużej skali.

Jest też trzeci, choć mniej widoczny, za to bardzo istotny aspekt: redukcja złożoności technologicznej. W architekturze modułowej bank nie musi wymieniać całej infrastruktury – rozwija tylko te elementy, które dają największą wartość. To obniża koszty utrzymania i daje znacznie większą elastyczność strategiczną. W rezultacie banki zaczynają działać jak nowoczesne firmy technologiczne.

VAS to jeden z najszybciej rosnących obszarów Visa. Co napędza ten wzrost?

– VAS – czyli Value Added Services – rośnie tak szybko, ponieważ odpowiada na trzy kluczowe potrzeby sektora finansowego: modernizację, bezpieczeństwo i lepsze doświadczenie klienta. Wszystkie trzy są dziś niezbędne do konkurowania na rynku. A my przenosimy technologię, wiedzę oraz dane, które rozwinęliśmy na potrzeby własnego biznesu, aby wspierać klientów w innowacjach i rozwoju.

Widzimy ogromne zainteresowanie tymi rozwiązaniami po stronie naszych klientów, ponieważ sektor przechodzi największą transformację od dekad. Banki potrzebują partnera, który wspiera je nie tylko na poziomie samej transakcji, ale w całej drodze: od projektowania architektury, przez wdrożenia i migracje, po zarządzanie ryzykiem, marketing, lojalność i długoterminowe relacje z klientami.

Kolejny czynnik to bezpieczeństwo. Skala oszustw rośnie szybciej niż stare, rozproszone systemu są w stanie temu zapobiec. Po przejęciu Featurespace połączyliśmy nasze kompetencje, dzięki czemu zbudowaliśmy bardzo zaawansowane narzędzia, które potrafią wcześnie wykrywać wzorce przestępcze – często w wielu kanałach jednocześnie. Dla wielu banków to jeden z głównych powodów modernizacji.

I wreszcie rynek płatniczy stał się niepomiernie bardziej złożony. Karty, A2A, portfele, lokalne schematy płatnicze, nowe modele rozliczeń – nie da się tym skutecznie zarządzać bez warstwy integracyjnej. VAS łączy te elementy w jeden spójny system. Dlatego coraz częściej jesteśmy postrzegani nie tylko jako sieć kartowa, ale jako partner transformacji.

Visa była kiedyś kojarzona głównie z kartami. Jak dziś zmienia się jej rola?

– To prawda – Visa przez lata była postrzegana głównie jako sieć kartowa. Jednak, choć karty nadal są fundamentem naszego biznesu, to jednak dzisiejszy świat płatności jest znacznie bardziej wielowymiarowy. Wspieramy banki w integracji kart z płatnościami natychmiastowymi, przelewami A2A, portfelami cyfrowymi, lokalnymi schematami i nowymi, tokenizowanymi formami pieniądza.

Wymaga to od nas pełnienia innej roli – partnera, który rozumie, że przyszłość nie zależy od jednej technologii, lecz do umiejętności łączenia wielu rozwiązań. Dlatego mówimy o Visie jako o sieci możliwości, a nie tylko sieci rozliczeniowej.

Wspieramy banki i merchantów w całym zakresie działalności: od modernizacji core’u i ­issuing/processing, przez zarządzanie ryzykiem i reklamacjami, aż po doświadczenie klienta i akceptację płatności. Ewolucja Visa odzwierciedla ewolucję rynku: od jednej szyny płatniczej do całego ekosystemu.

Skala oszustw finansowych w Europie rośnie. Jak banki mogą skuteczniej ograniczać straty?

– Największa zmiana polega na tym, że oszustwa nie zaczynają się dziś od transakcji, lecz od interakcji – rozmowy telefonicznej, fałszywej aplikacji, fałszywego numeru infolinii czy wiadomości. Dla banków stanowi to poważne wyzwanie, ponieważ wiele ofiar autoryzuje transakcję, będąc przekonanymi, że postępują zgodnie z prawdziwymi, wiarygodnymi instrukcjami.

Dlatego banki potrzebują znacznie szerszego spojrzenia na ryzyko. Muszą analizować zachowania, kontekst i sekwencje działań, a nie tylko samą transakcję. Nasze rozwiązania pomagają identyfikować wzorce przestępcze, a nie pojedyncze zdarzenia.

Współczesne oszustwa są zorganizowane, sieciowe i często transgraniczne, zatem systemy wykrywania muszą działać również na poziomie całej sieci, a nie tylko jednej instytucji. Co najważniejsze, ochrona musi być wbudowana i niewidoczna dla klienta. Zaufanie to jeden z najcenniejszych zasobów banku – a naszą rolą jest pomóc je wzmacniać.

Rynek płatności staje się coraz bardziej złożony. Jak banki i merchanci radzą sobie z wieloma kanałami i metodami?

– Dzisiejszy rynek płatności to mozaika: karty, płatności natychmiastowe, mobilne, portfele, schematy lokalne i coraz częściej tokenizowane formy pieniądza. Dla konsumenta doświadczenie płatności powinno być takie samo, niezależnie od kanału: proste, szybkie i bezpieczne. Dla banków i merchantów oznacza to jednak więcej integracji, dostawców i ryzyka operacyjnego.

Najlepiej radzą sobie ci, którzy budują otwarte, modułowe i niezależne od kanałów architektury. Takie, które pozwalają dodawać nowe metody płatności, wchodzić na nowe rynki i nadążać za regulacjami bez ciągłych przebudów systemów.

Dokładnie tę rolę pełni nasze rozwiązanie – Visa Acceptance Platform – jedno połączenie do szerokiego zestawu zintegrowanych usług akceptacji i partnerów. Dzięki temu sprzedawcy nie muszą zszywać ze sobą dziesiątek lokalnych i globalnych systemów. Platforma, wsparta bezpieczeństwem i niezawodnością Visa, zmniejsza fragmentację i dodaje wartość dzięki usługom zwiększającym bezpieczeństwo, efektywność i analitykę.

Visa Intelligent Authorization (VIA), która modernizuje kluczowy etap płatności umożliwiając agentom rozliczeniowym obsługę transakcji w głównych sieciach kartowych przez jedno API. Zamiast korzystać z rozproszonych i przestarzałych systemów, banki mogą inteligentnie routować transakcje, poprawiać wskaźniki akceptacji i zwiększać odporność – bez kosztownej przebudowy infrastruktury.
Dla europejskich agentów rozliczeniowych i merchantów, VIA to szybsza droga do nowoczesnego, skalowalnego processingu i solidna podstawa do dalszego rozwoju płatności.

W ramach tej platformy funkcjonuje także Visa Intelligent Authorization (VIA), która modernizuje kluczowy etap płatności, umożliwiając agentom rozliczeniowym obsługę transakcji w głównych sieciach kartowych przez jedno API. Zamiast korzystać z rozproszonych i przestarzałych systemów, banki mogą inteligentnie routować transakcje, poprawiać wskaźniki akceptacji i zwiększać odporność – bez kosztownej przebudowy infrastruktury.

Dla europejskich agentów rozliczeniowych i merchantów VIA to szybsza droga do nowoczesnego, skalowalnego processingu i solidna podstawa do dalszego rozwoju płatności. Uruchomiliśmy VIA w Europie w marcu, we współpracy z pierwszą grupą partnerów, m.in. Comercia, Global Payments, Elavon, Fiserv, UNICRE i Worldline.

Ostatecznie kluczowa jest integracja. Instytucje, które potrafią połączyć wiele kanałów w jedną spójną architekturę, oferują lepsze doświadczenie klientów, większą kontrolę i solidną bazę do innowacji. W świecie, gdzie liczba metod płatności rośnie szybciej niż kiedykolwiek, prostota i spójność stają się realną przewagą konkurencyjną.

Źródło: Miesięcznik Finansowy BANK