Prezes UniCredit proponuje, aby Commerzbank skoncentrował swoją działalność na Niemczech i Polsce
Działania te są częścią ofensywy dotyczącej przejęcia niemieckiego banku. W marcu 2026 roku UniCredit ogłosił ofertę przejęcia Commerzbanku wartą około 35 miliardów euro. W najbliższych tygodniach propozycja ta ma zostać formalnie przedstawiona akcjonariuszom niemieckiej instytucji.
Andrea Orcel uważa, że obecny model biznesowy niemieckiej instytucji jest niewystarczająco efektywny. W prezentacji opublikowanej przez UniCredit wskazano, że Commerzbank ma „historię słabych wyników operacyjnych” oraz cierpi na „strukturalne słabości”, które są jedynie maskowane przez korzystną koniunkturę finansową ostatnich lat. Zdaniem włoskiego banku konieczna jest głęboka zmiana strategii.
Dwa kluczowe rynki: Niemcy i Polska
UniCredit proponuje przede wszystkim koncentrację działalności Commerzbanku na dwóch kluczowych rynkach: Niemczech i Polsce. Według włoskiego banku obecna międzynarodowa działalność niemieckiego kredytodawcy jest zbyt rozbudowana i nieefektywna.
Ograniczenie zagranicznych operacji oraz reorganizacja działalności mogłyby znacząco poprawić wyniki finansowe. Według wyliczeń UniCredit zysk netto Commerzbanku mógłby wzrosnąć do około 5,1 miliarda euro w 2028 roku, podczas gdy przy obecnej strategii wyniósłby około 4,5 miliarda euro.
Te argumenty pojawiają się w momencie, gdy UniCredit systematycznie zwiększa swoje zaangażowanie w niemieckim banku. Włoska instytucja posiada już prawie 30% akcji Commerzbanku i wkrótce może przekroczyć ten poziom.
Jednocześnie Orcel zaznaczył, że w przypadku dużego zainteresowania akcjonariuszy niemieckiego banku sprzedażą akcji, nie wyklucza niewielkiego podniesienia oferty.
Coraz mniej prawdopodobne przejęcie Commerzbanku przez UniCredit?
Zdecydowaną odpowiedź na te propozycje przedstawiła jednak prezes Commerzbanku Bettina Orlopp. Jej zdaniem prezentacja UniCredit nie jest realnym planem zwiększenia wartości banku, lecz próbą podważenia jego obecnego modelu biznesowego. Kierownictwo niemieckiej instytucji podkreśla, że zamierza kontynuować strategię samodzielnego rozwoju.
Spór między bankami ma także wymiar polityczny. Niemiecki rząd, który jest drugim największym akcjonariuszem Commerzbanku, wyraźnie sprzeciwia się przejęciu przez UniCredit. Kanclerz Friedrich Merz skrytykował działania włoskiego banku, określając je jako wrogą taktykę w sektorze bankowym.
Dodatkowe kontrowersje budzą potencjalne konsekwencje dla zatrudnienia. Przedstawiciele pracowników Commerzbanku ostrzegają przed masowymi zwolnieniami po ewentualnym przejęciu. UniCredit twierdzi jednak, że redukcje etatów byłyby znacznie mniejsze niż sugerują związki zawodowe i objęłyby około 7 tysięcy miejsc pracy w Niemczech.
Coraz ostrzejsza retoryka między zarządami obu banków sprawia, że porozumienie wydaje się dziś mało prawdopodobne. Najbliższe tygodnie pokażą, czy akcjonariusze Commerzbanku zdecydują się poprzeć ofertę UniCredit, czy też bank pozostanie niezależny.
Czytaj także: Commerzbank broni się przed przejęciem przez UniCredit skupując własne akcje
