Wiceprezes BIK o rosnącym kredytowaniu inwestycji w rolnictwie
Jak podkreślił Sławomir Grzelczak – rolnicy stanowią tylko 6% całego portfela kredytowego firm agro w Polsce, choć eksperci sugerują, że powinno to być co najmniej 10-15%.
Rolnicy głównie decydują się na zaciąganie kredytów obrotowych i inwestycyjnych.
W ubiegłym roku [2025] wg danych BIK odnotowano istotny wzrost kredytów inwestycyjnych i spadek kredytów obrotowych w akcji kredytowej kierowanej do sektora agro.
Miesięczna sprzedaż kredytów jest ściśle powiązana z programami dotacyjnymi. Niskooprocentowane (1-2%) kredyty z dotacjami cieszą się ogromnym zainteresowaniem rolników. Jeśli nie ma dotacji, a kredyty są relatywnie wysoko oprocentowane, to następuje stagnacja w udzielaniu finansowania rolnikom.
Obraz słodko-gorzki
Odnosząc się do finansowania rolników przez banki spółdzielcze Sławomir Grzelczak powiedział:
„To jest obraz słodko-gorzki, dlatego że z jednej strony banki spółdzielcze mają bardzo duży udział w kredytowaniu rolników, sięgający 70%. I w roku ubiegłym on wzrastał, przede wszystkim w kredytach obrotowych.
Ale z drugiej strony widzimy, że akcja leasingowa kierowana do rolników jest realizowana głównie przez spółki leasingowe należące do banków komercyjnych.”
Jak zauważył Sławomir Grzelczak – leasing, a zwłaszcza pożyczka leasingowa zyskuje na znaczeniu jako źródło finansowania inwestycji w rolnictwie. W ubiegłym roku akcja leasingowa dla sektora agro wyniosła 7,5 mld złotych, podczas gdy bankowa akcja kredytowa sięgnęła 9,5 mld złotych.
Banki komercyjne zdobywają przewagę w finansowaniu wysokokwotowych, większych gospodarstw rolnych.
To będzie dobry rok dla kredytowania rolnictwa
Jak zaznaczył rolnicy są bardzo dobrymi kredytobiorcami. Szkodowość kredytów (opóźnienia powyżej 90 dni) rzadko przekracza 3% całej akcji kredytowej. Nieco wyższa szkodowość występuje w większych gospodarstwach, zarejestrowanych w KRS, ale ogólnie jakość portfela jest bardzo dobra.
Z prognoz BIK wynika, że w tym roku nastąpi spadek cen kredytów dla rolników w związku z obniżkami stóp procentowych i kontynuacją programów dotacyjnych.
Zdaniem Sławomira Grzelczaka, pomimo prognozowanego wzrostu, dostępne finansowanie prawdopodobnie nie zaspokoi ogromnych potrzeb inwestycyjnych polskiego rolnictwa, które wciąż pozostaje mocno niedoinwestowane w porównaniu do innych krajów europejskich.