Kredyty gotówkowe i mieszkaniowe filarami akcji kredytowej w 2025 roku

Kredyty gotówkowe i mieszkaniowe filarami akcji kredytowej w 2025 roku
Dr Mariusz Cholewa. Źródło: BIK SA
Ponad 300 mld zł udzielonych kredytów i pożyczek pozabankowych w 2025 roku potwierdziło silne ożywienie na rynku finansowania gospodarstw domowych. Dwa główne segmenty produktowe rynku – kredyty gotówkowe i mieszkaniowe – pozostawały motorem napędowym sprzedaży, odpowiadając łącznie za 75 proc. nowej akcji kredytowej, z historycznymi rekordami sięgającymi odpowiednio 120,3 mld zł i 105,9 mld zł, czytamy w informacji prasowej BIK.

Tak wysoka sprzedaż przełożyła się bezpośrednio na wzrost portfela kredytów i pożyczek, który zwiększył się o 47 mld zł, osiągając rekordowe 798 mld zł. Jak zapowiada dr Mariusz Cholewa, prezes Zarządu BIK: „Rok 2026 upłynie pod znakiem stabilnego wzrostu, a popyt na kredyty i pożyczki nadal będzie stymulowany niskim bezrobociem, rosnącymi wynagrodzeniami oraz perspektywą obniżek stóp procentowych.

Mimo utrzymującej się niepewności geopolitycznej, skłaniającej część gospodarstw domowych do większej ostrożności, oczekiwane jest dalsze ożywienie finansowań zarówno gotówkowych, jak i ratalnych.”

Cztery segmenty definiują obraz rynku

Dwanaście miesięcy 2025 roku przyniosło o 20 proc. lepsze wyniki na rynku nowo udzielonych kredytów i pożyczek niż w poprzednim roku. Głównym motorem wzrostu były kredyty gotówkowe (120,3 mld zł i 26,6 proc. r/r), podczas gdy finansowanie mieszkaniowe pozostawało drugim kluczowym filarem rynku (105,9 mld zł i +20,9 proc. r/r).

Na tle pozostałych segmentów z czwórki wiodących kategorii, jedynie kredyty ratalne, odnotowały spadek -3,0 proc. r/r (25,2 mld zł), choć nadal utrzymują znaczącą rolę w finansowaniu dóbr trwałych.

Silny wzrost zanotował segment pozabankowych pożyczek gotówkowych, który jako drugi najszybciej rosnący po kredytach gotówkowych – wyraźnie skorzystał z poprawy zdolności kredytowej i rosnącego popytu konsumenckiego, osiągając wartość 18,8 mld zł (+25,0 proc. r/r).

– Ubiegły rok stworzył korzystne warunki dla rynku kredytów i pożyczek. Inflacja konsumencka spadła z poziomów dwucyfrowych do 2,4 proc. r/r, stopa referencyjna zanotowała cykl obniżek, osiągając 4,0 proc. Te dwa czynniki oraz realny wzrost wynagrodzeń przełożyły się na poprawę zdolności kredytowej Polaków.

Gospodarka rozwijała się stabilnie, z tempem wzrostu PKB powyżej trzech procent – jednym z najwyższych wśród krajów UE, a bezrobocie utrzymywało się na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej. Fundamenty makroekonomiczne są więc dziś solidne i w takich warunkach naturalnie rośnie skłonność do podejmowania decyzji finansowych.

Mimo sprzyjającego otoczenia, utrzymująca się niepewność geopolityczna może skłaniać do zachowania ostrożności w planowaniu wydatków części gospodarstw domowych. Warto też mieć na uwadze fluktuacje rynkowe i ryzyko nadmiernego zadłużenia, dlatego trzeba zachować bufor bezpieczeństwa i podejmować decyzje finansowe w sposób wyważony – podsumowuje dr Mariusz Cholewa, prezes Zarządu BIK.

Nowi klienci na rynku kredytowym

Co miesiąc na rynek kredytowo-pożyczkowy napływa ponad 50 tys. nowych klientów. Najliczniej wchodzą na rynek osoby w wieku do 24 lat (41,5 proc.) poprzez kredyty ratalne (34,3 proc.) i odroczone płatności (20,5 proc). To osoby młode, które cenią elastyczne i szybkie finansowanie.

Wyższe wydatki gospodarstwa domowego, często kwoty na cele rodzinne, w tym podniesienie standardu życia i potrzebę zwiększenia metrażu widać w grupie 25-34 lat. Osoby te stanowią 26,2 proc. w strukturze nowych klientów.

Portrety kredytowe 2025 roku

grafika BIK, kredyty mieszkaniowe
Źródło: BIK

Rynek kredytów mieszkaniowych w 2025 r. przesunął się w stronę wyższych kwot finansowania. Średnia kwota kredytu mieszkaniowego wzrosła z 425 tys. złotych na początku 2026 roku do 460 tys. zł w grudniu. I jest to najwyższa historycznie średnia kwota udzielonego kredytu mieszkaniowego.

– Najszybciej w 2025 roku rosła sprzedaż kredytów na kwoty powyżej 600 tys. zł, co wynikało zarówno z wysokich cen nieruchomości, poprawy zdolności kredytowej, jak również z przesunięcia popytu na kredyty mieszkaniowe w kierunku osób o wyższych dochodach.

Po najwyższe kwoty kredytów mieszkaniowych sięgały osoby w wieku 35–39 lat, najczęściej mieszkańcy z dużych aglomeracji, gdzie kumuluje się popyt na większe metraże oraz gdzie wyższe dochody pozwalają sięgać po większe finansowania. Średnia wartość kredytu dla tej grupy wiekowej wzrosła z 452 tys. zł w 2024 r. do 481 tys. zł w 2025 r. Średni okres kredytowania wynosi 23,3 roku, co w okresie spadających stóp procentowych pozwoli aktywnie nadpłacać raty.

Warto zauważyć, że w ubiegłym roku wzrosła wartość przedterminowych spłat do kwoty 53,1 mld zł, w stosunku do 43,9 mld zł w 2024 r. Wcześniejsze spłaty wyniosły 37,6 mld zł (71 proc. ), a nadpłaty 15,5 mld zł (29 proc. ) – wyjaśnia prezes Zarządu BIK.

O około 1/3 rok do roku wzrosło zadłużenie obcokrajowców w Polsce, których kredyty i pożyczki urosły w 2025 r. do kwoty 30,3 mld zł. Trend ten potwierdza i zapowiada dalszy, dynamiczny wzrost udziału tej grupy w polskim rynku usług finansowych. Największą część zadłużenia nadal stanowią kredyty mieszkaniowe, które odpowiadają za 82 proc. portfela (24,8 mld zł). Kredyty gotówkowe stanowią kolejne 14 proc. portfela i również charakteryzowały się wysokim zainteresowaniem (4,2 mld zł). Ten udział finansowania pokazuje, że obcokrajowcy kupują nieruchomości jako zabezpieczenie na przyszłość lub planują w Polsce docelowo rozwijać gospodarstwo domowe. Kredyty gotówkowe traktują zaś, podobnie jak Polacy, jako uzupełniające finansowanie wydatków bieżących.

W 2025 roku obcokrajowcy zaciągnęli nowe kredyty mieszkaniowe na kwotę 9,46 mld zł (+45 proc. r/r) i gotówkowe na 3,06 mld zł (+43 proc. r/r). Spektakularny był jednak wzrost zainteresowania klientów z zagranicy pożyczkami pozabankowymi, które odnotowały rekordową dynamikę +111 proc. r/r. Choć ich wartość (995 mln zł) w porównaniu do finansowania bankowego jest nadal niewielka, to tempo wzrostu jednoznacznie wskazuje na coraz szerszy dostęp obcokrajowców do rynku pozabankowego.

Wiele firm pożyczkowych rozszerzyło w 2025 r. ofertę sprzedażową o produkty skierowane do tej właśnie grupy, upraszczając procesy, eliminując bariery językowe i usprawniając obsługę klientów.

kredyty gotówkowe, grafika, BIK
Źródło: BIK

Rynek sprzedaży kredytów gotówkowych w 2025 r. osiągnął wartość 120,3 mld zł, rosnąc o 27 proc. r/r. To najlepszy wynik ostatnich lat, napędzany przede wszystkim wysokimi kwotami finansowania i stabilnym popytem na kredyt w mniejszych miejscowościach.

Sprzedaż kredytów gotówkowych wyróżniała się silną dynamiką wzrostu kredytów udzielanych na kwoty powyżej 100 tys. zł, zwiększając sprzedaż o 47,4 proc r/r. Może to świadczyć o rosnących potrzebach konsumpcyjno-inwestycyjnych gospodarstw domowych, takich jak remonty, wyposażenie mieszkań czy konsolidacje zadłużenia.

Należy odnotować, że większą część kredytów gotówkowych stanowiły konsolidacje, których w 2025 roku objęły 57 proc. wartości sprzedaży.

Osoba wnioskująca o kredyt gotówkowy miała przeciętnie 43 lata i zaciągała średnio kredyt na 26 tys. zł na okres 49 miesięcy. Ponad połowa wartości kredytów gotówkowych trafiła do osób z najmniejszych miejscowości. Najmniejsze ośrodki, do 10 tys. mieszkańców, odpowiadały za 25,0 mld zł, a miasta 10–25 tys. – za 30,4 mld zł. Łącznie to ok. 55 proc. całego rynku.

Rynek kredytów ratalnych w 2025 r. schłodził się – zarówno pod względem liczby udzielonych finansowań, jak i wartości sprzedaży. Liczba nowych kredytów spadła o 10,3 proc. r/r, a łączna wartość o 3,0 proc. r/r, co w dużej mierze jest efektem ograniczenia kredytów pochodzących z przekształcania niespłaconych zobowiązań z odroczonym terminem płatności (BNPL). Wcześniej były one przenoszone w ramach cesji z sektora pozabankowego do bankowego.

Najgłębszy spadek dotknął kredytów na najniższe kwoty, do 1 tys. zł (–22,2 proc. r/r). Jedyny przedział, który notował dodatnią dynamikę, to kredyty ratalne powyżej 10 tys. zł, które zakończyły rok wzrostem o 6,2 proc. r/r. Były to wysokokwotowe kredyty ratalne związane z finansowaniem droższych towarów, sprzętów RTV i AGD, usług np. medycznych.

Kredyty ratalne udzielane są na znacznie niższe kwoty i krótsze okresy niż gotówkowe – średnia kwota udzielona w 2025 roku to 2,2 tys. zł, a średni okres kredytowania wyniósł 8 miesięcy. Średni wiek klienta zaciągającego kredyt ratalny to 38 lat.

Rynek pożyczkowy w 2025 r. był zdominowany przez finansowanie na niskie kwoty i krótkie okresy. Pożyczkobiorcy zadłużali się głównie na kwoty od 5 do 10 tys. zł (wzrost 38,4 proc. r/r), czyniąc ten segment najbardziej znaczący w strukturze pod względem wolumenu sprzedaży (36,6 proc. r/r). Takich pożyczek zaciąganych na okres do 60 dni klienci przeciętnie mieli aż 10 w ciągu roku.

Jest to schemat polegający nie na pojedynczym finansowaniu, lecz na ciągłym odnawianiu i rolowaniu zadłużenia. W przypadku pożyczek na dłuższe okresy (powyżej 60 dni), na klienta przypadają średnio dwie pożyczki w ciągu 12 miesięcy.

– Model działania, polegający na częstym odnawianiu i rolowaniu zadłużenia, w moim przekonaniu pozostaje wyzwaniem dla sektora pożyczkowego, a przede wszystkim dla konsumentów. To element ryzyka i sygnał ostrzegawczy przed przekredytowaniem. W dużej skali i liczbie finansowań łatwo się zagubić, a to już krok do spirali nadmiernego zadłużenia.

Dodatkowym elementem ryzyka przekredytowania staje się masowa skala refinansowań – w segmencie pożyczkowym aż 67 proc. pożyczek krótkoterminowych jest refinansowanych tego samego lub kolejnego dnia od zamknięcia poprzedniego zobowiązania – zauważa prezes BIK.

Podobnie jak kredyty gotówkowe, również pożyczki gotówkowe zaciągane są głównie w małych miejscowościach do 25 tys. mieszkańców – w 2025 roku przypadło na nie 8 mld zł nowego finansowania w tym produkcie (43 proc. ).

Wartość finansowania poprzez usługi „Kup teraz, zapłać później” osiągnęła w 2025 roku poziom 14,3 miliarda złotych, co stanowiło wzrost o 32,3 proc. r/r. Wynik ten obejmuje zarówno transakcje w samym sektorze bankowym, jak i w firmach pożyczkowych.

Struktura rynku płatności odroczonych w Polsce jest zróżnicowana pod względem liczby klientów korzystających z różnych rodzajów usług. Płatności odroczone są zdecydowanie domeną sektora pożyczkowego, który finansuje zakupy w tej formie dla 47 proc. klientów.

Tylko 32 proc. osób na tym rynku korzysta w tym zakresie wyłącznie z usług bankowych, a co piąta osoba korzysta równolegle z obu sektorów.

Dotychczas, 3,3 mln klientów skorzystało ze 176 mln transakcji, najczęściej osoby w wieku do 44 lat, z przewagą kobiet.

Dobra jakość kredytów i pożyczek

Jakość obsługi kredytów i pożyczek pozostaje na dobrym, bezpieczny poziomie. W porównaniu ze stanem sprzed roku, we wszystkich głównych produktach nastąpiła poprawa obsługi kredytów.

Udział zobowiązań z opóźnieniem w spłacie powyżej 90 dni stanowił pod koniec 2025 roku 8,0 proc. salda do spłaty kredytów gotówkowych (poprawa o 1,2 pkt proc. r/r), 6,1 proc. kredytów ratalnych (-0,3 pkt proc. r/r), 3,8 proc. kredytów mieszkaniowych (-0,1 pkt proc. r/r) oraz 17,1 proc. pożyczek gotówkowych (-1,9 pkt proc. r/r).

Perspektywy dla rynku finansowego na 2026 rok.

Dane za 2025 r. pokazują wyjątkowo silną dynamikę sprzedaży w kluczowych segmentach finansowania detalicznego – przede wszystkim w kredytach gotówkowych, mieszkaniowych oraz pożyczkach gotówkowych. To wysoka baza, która zapowiada rok stabilnego, choć bardziej zrównoważonego wzrostu, bez powtórzenia rekordowych dynamik, ale z nadal wysokim poziomem popytu na finansowanie.

– Rok 2026 upłynie pod znakiem stabilnego wzrostu, a popyt na kredyty i pożyczki nadal będzie stymulowany niskim bezrobociem, rosnącymi wynagrodzeniami oraz perspektywą obniżek stóp procentowych.

Mimo utrzymującej się niepewności geopolitycznej, skłaniającej część gospodarstw domowych do większej ostrożności, oczekiwane jest dalsze ożywienie finansowań zarówno gotówkowych, jak i ratalnych – zapowiada dr Mariusz Cholewa.

Rok 2026 najprawdopodobniej będzie okresem stabilizacji dynamiki, z utrzymaniem wysokiego poziomu sprzedaży bankowych kredytów gotówkowych. Silna baza z 2025 r. oraz spodziewane obniżki stóp procentowych mogą utrzymać popyt na kredyt gotówkowy na podwyższonym poziomie, choć będzie to raczej wzrost około kilku procentowy (6 proc. r/r)

Wchodząc w 2026 r., sektor kredytów mieszkaniowych pozostaje w trendzie wzrostowym. Zakładając sprzyjające warunki makroekonomiczne i łagodzenie polityki pieniężnej, popyt mieszkaniowy może być jeszcze silniejszy. W efekcie 2026 r. może utrzymać dynamikę dwucyfrową, nie przekraczającą 20 proc.

Możliwe będzie niewielkie odbicie w kredytach ratalnych, które jako jedyny segment bankowy zakończył rok 2025 z ujemną dynamiką. Prognozujemy wzrost o 7 proc., z uwagi na dobrą koniunkturę gospodarczą i pozytywne nastroje konsumenckie.

Ekspansja pozabankowych pożyczek gotówkowych może nieco wyhamować w 2026 roku. Niemniej szeroka oferta i wysoka rotacja krótkoterminowych finansowań utrzymają wolumen w tym segmencie, a ich wartość może wzrosnąć o 6 proc.

Czytaj także: Ankiety kredytowe NBP i EBC: Polska na fali konkurencji, strefa euro pod znakiem ostrożności

Źródło: Biuro Informacji Kredytowej / BIK