Banki na regulacyjnym rozjeździe po ogłoszeniu przez Komisję Europejską pakietu Omnibus
W praktyce bankowej ESG ma dziś dwa oblicza. Pierwsze – raportowe – wymusza budowę procesów zbierania, walidacji i ujawniania danych niefinansowych.
Drugie – ostrożnościowe – dotyczy tego, czy bank potrafi zidentyfikować, zmierzyć i zarządzać ryzykiem ESG oraz wykazać to w ramach nadzoru.
Priorytety sektora: więcej ryzyka, planów przejścia i danych
Porównanie edycji 2024 i 2026 pokazuje wyraźne przesunięcie akcentów. W 2024 r. dominował klasyczny zestaw priorytetów o charakterze wdrożeniowo-produktowym: implementacja regulacji i wytycznych (75%), rozwój zielonej oferty (67%) oraz realizacja strategii ESG (58%).
W 2026 r. „wdrażanie przepisów” pozostaje najważniejsze, ale jego udział spada (64%), a równie wysoko pojawiają się zadania stricte ryzykowe: doskonalenie metod identyfikacji i pomiaru ryzyka ESG (57%) oraz opracowanie planu przejścia zgodnego z ESRS E1 (57%). Na dalszym planie banki wskazują rozwój baz danych i narzędzi ESG (29%), a relatywnie nisko -rozwój kompetencji i szkolenia (7%).
Ten układ odpowiedzi ma praktyczny sens: sektor przechodzi od fazy deklaracji do fazy operacjonalizacji. Banki chcą opierać decyzje kredytowe, wycenę zabezpieczeń i testy warunków skrajnych na podstawach, które są mierzalne, porównywalne i możliwe do obrony audytowo – niezależnie od tego, czy presja regulacyjna w krótkim okresie przyspieszy, czy chwilowo osłabnie.
Czytaj także: Porozumienie między Parlamentem a Radą UE w sprawie Omnibus i ESG>>>
Największym wąskim gardłem pozostają dane
Najczęściej wskazywany problem nie zmienia się między edycjami: chodzi o dostępność i jakość danych ESG po stronie klientów oraz kontrahentów. W 2024 r. na brak lub ograniczoną dostępność danych wskazywało 83% banków, a na niską jakość ujawnień i świadomości kontrahentów – 75%. W 2026 r. odsetki te jeszcze rosną: odpowiednio do 86% i 79%.
Na pierwszy rzut oka zmiana jest niewielka, ale jej znaczenie rośnie, bo równolegle wzmacniają się oczekiwania nadzorcze dotyczące zarządzania ryzykiem ESG. Dodatkowo Omnibus – poprzez ograniczenie populacji firm objętych raportowaniem oraz możliwe uproszczeniem zakresu ujawnień – może osłabić dopływ standaryzowanych danych z gospodarki realnej.
Z perspektywy banków oznacza to potencjalnie trudniejsze warunki do budowy modeli ryzyka i większe ryzyko błędów pomiaru.
W 2026 r. mocniej wybrzmiewa też koszt i złożoność dostosowań: wyzwania IT i procesowe związane z danymi ESG wskazuje 57% banków, a dodatkowo 21% zwraca uwagę na bariery technologiczne lub wysokie koszty rozwiązań.
Odpowiedzią rynku są inicjatywy sektorowe -m.in. standaryzowane ankiety w ramach POLSIF oraz platforma ESG BIK – oraz rosnąca oferta dostawców danych i narzędzi, także opartych na AI, pozyskujących informacje ze źródeł publicznych.

Źródło: opracowanie własne ZBiA, na podst. Zielone finansowanie po polsku, PWC, wyd. 2024 i 2026, PWC
Czytaj także: Coraz więcej funkcji Platformy ESG BIK>>>
Ryzyko klimatyczne: największy skok w hipotekach, przy zachowaniu selektywności
Ryzyko klimatyczne – zarówno fizyczne (np. powodzie, susze), jak i transformacji (koszty dekarbonizacji, regulacje, zmiana popytu) – jest dziś włączane do oceny ryzyka kredytowego, ale nierównomiernie między segmentami. Najwyższy poziom integracji dotyczy portfeli korporacyjnych i MŚP, co jest spójne z oczekiwaniami regulacyjnymi (w tym wytycznymi EBA).
Najbardziej widoczna zmiana między edycjami dotyczy jednak produktów masowych, zwłaszcza hipotek. W 2024 r. ryzyko fizyczne uwzględniało 33% banków, a ryzyko transformacji – 25%. W 2026 r. te odsetki rosną odpowiednio do 86% i 43%.
To jakościowy skok: hipoteka coraz częściej bywa traktowana jako ekspozycja wrażliwa na lokalizację i zdarzenia klimatyczne (ryzyko fizyczne), a także na standard energetyczny budynku i potencjalny spadek wartości zabezpieczenia (ryzyko transformacji).
W raporcie 2026 widać również, że metody ilościowe są najczęściej wykorzystywane do oceny materialności wpływu ryzyk ESG na tradycyjne kategorie ryzyka (64%), a następnie w ICAAP i w wycenie zabezpieczeń (po 50%).
Jednocześnie banki pozostają pragmatyczne: najsłabszy wpływ czynników ESG nadal widać w części produktów stricte detalicznych (konsumpcyjne, samochodowe, karty) – i ten obraz nie zmienił się istotnie względem 2024 r.
Omnibus: mniej raportowania w gospodarce, ale nie mniej obowiązków po stronie banków
Pakiet Omnibus stał się osią interpretacyjną edycji 2026. W duchu redukcji obciążeń regulacyjnych Komisja Europejska proponuje m.in. ograniczenie liczby podmiotów zobowiązanych do raportowania ESG, uproszczenia w Taksonomii oraz rezygnację z części obowiązków raportowych.
Kluczowy problem polega jednak na tym, że redukcji wymogów raportowych w gospodarce realnej nie towarzyszy analogiczne „odciążenie” banków w wymiarze ostrożnościowym. Oczekiwania dotyczące zarządzania ryzykiem ESG wciąż wynikają z ram CRD/CRR oraz wytycznych EBA.
Czytaj także: Banki wobec liberalizacji polityki klimatycznej Unii Europejskiej>>>
Stąd w badaniu rośnie waga ryzyka niepewności regulacyjnej: brak ostatecznych, przejrzystych regulacji wskazuje 43% respondentów, a presję konkurencyjną i obawy o dochodowość – 29%. W praktyce Omnibus może zmniejszać presję raportową po stronie przedsiębiorstw, ale nie zdejmie z banków obowiązku zarządzania ryzykiem ESG w portfelu.
Jeśli jednocześnie spadnie dostępność danych, banki będą działały w warunkach wyższego ryzyka modelowego, reputacyjnego i nadzorczego. W tym kontekście rośnie też znaczenie ryzyka greenwashingu – 29% respondentów w 2026 r. obawia się jego wzrostu właśnie jako konsekwencji trudniejszego dostępu do kluczowych danych ESG.
Zielona oferta: przesunięcia wewnątrz koszyka produktów
Porównanie obu edycji pokazuje też, jak zmienia się zielony katalog banków. W edycji 2024 aż 83% banków deklarowało plany wdrażania kredytów na inwestycje spełniające cele środowiskowe w Taksonomii (mitygacja/adaptacja klimatu), 75% – dodatkowe usługi wspierające transformację klientów, a 58% – kredyty z dopłatami z krajowych lub unijnych funduszy. Produkty inwestycyjne zgodne z SFDR były wtedy wskazywane relatywnie rzadko.
W edycji 2026 największym obszarem rozwoju pozostają kredyty na działalność lub inwestycje mające na celu realizację celów środowiskowych/transformację (71%).
Dalej są: kredyty spełniające kryteria Taksonomii (50%) oraz dodatkowe usługi wspierające transformację klientów (50%).
Uwagę zwraca spadek zainteresowania finansowaniem z dopłatami (43% wobec 58% w poprzedniej edycji) oraz jednoczesny wzrost zainteresowania produktami inwestycyjnymi spełniającymi wymogi SFDR (36% wobec 17% w poprzedniej edycji).
To wygląda na dojrzewanie portfela rozwiązań: mniej polegania na subsydiach, większa gotowość do budowy oferty inwestycyjnej pod SFDR oraz większe oczekiwanie, że zielone finansowanie będzie policzalne i obronione metodycznie, a nie jedynie „opakowane” marketingowo.
W tle pozostaje kwestia skali ekspozycji „zielonych” oraz wskaźników takich jak GAR. Większość banków (65%) ocenia, że udział ekspozycji spełniających kryteria ESG w portfelu nie przekracza 29%, przy czym istotna część wskazuje poziom poniżej 5%.
Jednocześnie 29% banków deklaruje podejście „inne”, wskazując, że nie określa wartości takich ekspozycji z użyciem GAR. To potwierdza, że rynek wciąż nie ma jednolitego standardu klasyfikacji zrównoważonych ekspozycji, a bez stabilnych danych i spójnych definicji trudno oczekiwać szybkiego domknięcia tej luki.
