Wcale nie „złotowłosa”, a wciąż kulawa
– Dla mnie te liczby (dotyczące deficytu i długu publicznego) są dość wstrząsające. To są złe wiadomości, które eksperci już widzą i miejmy nadzieję, że zobaczą je decydenci i dojrzeją do odpowiednich działań – powiedział podczas grudniowej prezentacji prognoz Marcin Mrowiec, koordynator makroekonomiczny EKF.
Wesoło nie jest
Eksperci kongresu zdają sobie sprawę z powagi sytuacji i choć nie ukrywają, że scenariusze kryzysu to na razie tylko ćwiczenie myślowe, spośród wszystkich rekomendacji na pierwszym miejscu wymieniają przywrócenie równowagi budżetowi. Według uchwalonej niedawno przez Sejm ustawy na obecny rok, Polska trzeci rok z rzędu odnotuje deficyt sektora finansów publicznych przekraczający 6% PKB (6,6% w 2024 r., 6,9% w minionym, według prognozy rządu, oraz 6,5% w 2026 r.). Kumulowane deficyty tworzą całkowicie nową, spektakularnie szybką dynamikę narastania długu publicznego.
W warunkach konieczności znacznie większych wydatków na obronność przywrócenie równowagi budżetowi – według ekspertów – powinno nastąpić przez podniesienie dochodów i optymalizację wydatków państwa, choć bez drastycznego podnoszenia stawek podatkowych. Przede wszystkim rząd powinien się zatroszczyć o ograniczenie wydatków nieproduktywnych i transferów socjalnych, uszczelnić system i walczyć z optymalizacją podatkową. Czy to realistyczne?
– Nie wierzę w redukcję wydatków w Polsce. Pozostaje strona dochodowa. W Polsce muszą wzrosnąć podatki – stwierdził Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego.
Zrywanie kotwic
Eksperci uważają, że elementem konsolidacji powinno być wdrożenie „jednolitej daniny” powodującej unifikację systemu podatkowego i składkowego. Struktura podatków powinna zostać zmieniona w taki sposób, by zmniejszyć obciążenie kapitału, a zwiększyć opodatkowanie nieruchomości. Daniny płacone przez banki powinny zostać zreformowane, żeby zmniejszyć koszty finansowania dla przedsiębiorstw, natomiast dla finansowania obronności proponują znalezienie nowych źródeł dochodów, jak np. podatki sektorowe.
Są także przekonani co do konieczności wzmocnienia reguł fiskalnych, które teraz są obchodzone m.in. przez wypychanie długu poza budżet państwa. Ich zdaniem, konsolidacja fiskalna – biorąc pod uwagę aktualny stan finansów publicznych – może zająć aż dwie-trzy kadencje parlamentarne, dlatego wymaga trwałego konsensusu politycznego.
– Wydaje mi się, że reguły fiskalne przestały nam działać – zarówno polska reguła SRW (stabilizująca reguła wydatkowa), jak i unijne. Ze strony Unii nie ma żadnej reakcji (na wysokie deficyty i wzrost długu). Mieliśmy kotwicę, jaką jest 60% długu do PKB i przekraczamy ją, więc jest pytanie, czym jest ta kotwica? (…) Rynki też nie są recenzentem luki budżetowej – powiedział podczas dyskusji nad konsensusem prognoz Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej.
Pierwsza kotwica została już zerwana. Deficyt finansów publicznych liczony zgodnie z metodyką Eurostatu ma – według prognoz ekspertów EKF – obniżyć się w roku 2027 zaledwie do 6,0% PKB, a w kolejnym – do 5,3% PKB. Prognoza ta jest wyraźnie wyższa od przedstawionej pół roku wcześniej, gdyż finanse państwa są w gorszej sytuacji. Wtedy progności mieli nadzieję, że rząd ograniczy deficyt w roku 2026 do 5,5% PKB (według ustaw będzie o 1 p.p. wyższy), a w kolejnych latach deficyty będą o 1,1 p.p. PKB wyższe niż sądzono pół roku temu. Przypomnijmy, że reguła fiskalna Traktatu z Maastricht wymaga deficytu nie większego niż 3% PKB.
Kumulacja wieloletnich deficytów powoduje znacznie szybszy wzrost relacji długu publicznego (EDP) do PKB. I tu nastąpi zerwanie drugiej traktatowej kotwicy. Prognozy ekspertów EKF pokazywały przebicie poziomu 60% długu do PKB już do końca 2025 r. Według ostatnich danych Ministerstwa Finansów dług EDP wyniósł na koniec III kw. ub.r. 2,22 bln zł, co oznaczało wzrost w tym okresie o 1,6%, a w porównaniu z końcem 2024 ...
Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:
- zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
- wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
- wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
- zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.
Uwaga:
- zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
- wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).
Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:
- bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI