Co dalej na światowych rynkach?
W trakcie sierpniowego spotkania prasowego przedstawiciele Opoka TFI przedstawili kilka prognoz rynkowych.
W trakcie sierpniowego spotkania prasowego przedstawiciele Opoka TFI przedstawili kilka prognoz rynkowych.
Ostatni tydzień przyniósł w końcu dobre informacje i zdecydowanie poprawił nastroje panujące na rynku metali szlachetnych. Nagła dewaluacja chińskiej waluty przez tamtejszy bank centralny pozwoliła na gwałtowne wybicie, przekraczające nawet 1120 USD za uncję. Koniec tygodnia dodatkowo przyniósł nam najnowszy raport WGC, potwierdzający rosnące zakupy kruszcu w Europie, a także doniesienia o kolejnym powiększeniu bulionowych rezerw przez Chiny.
Według danych U.S. Geological Survey, w 2014 roku światowa produkcja złota ponownie wzrosła. W stosunku do poprzedniego roku zwiększyła się z 2800 do 2860 ton, co oznacza wzrost o 2,1 proc. Dla porównania – średni roczny wzrost wydobycia od 1928 roku wynosi 1,6 proc.
Pod koniec minionego tygodnia coraz słabsze informacje z amerykańskiej gospodarki pozwoliły na utrzymanie ceny żółtego metalu powyżej $1200 za uncję. Mimo rekordowej ilości zajmowanych krótkich pozycji, nastroje bulionowych inwestorów wydają się zdecydowanie poprawiać, a kolejne wzrosty są tuż przed nami.
W ostatnim tygodniu słabość amerykańskiej waluty pozwoliła na kontynuację wzrostów zapoczątkowanych przez coraz gorsze prognozy gospodarki USA. Mimo wszystko, największym bodźcem popytowym okazało się rozpoczęcie pod dowództwem Arabii Saudyjskiej serii nalotów na terytorium Jemenu. Po zbliżeniu się do ok. $1215 za uncję, w piątek notowania żółtego metalu wyraźnie osłabły, kończąc tydzień wynikiem na poziomie $1198 za uncję złota.
Mimo porzucenia przez amerykańskie władze monetarne słowa „cierpliwość” w odniesieniu do planowanej podwyżki stóp procentowych, dalsza część ostatniego komunikatu Fed dawała jasno do zrozumienia, iż zmiany mogą nastąpić najwcześniej w terminie wakacyjnym. Amerykańska gospodarka dobita została przez wystąpienie szefowej Rezerwy Federalnej, która podała w wątpliwość osiągnięcie w tym roku celu inflacyjnego, niezbędnego do wzrostu stóp. Na fali tych informacji żółty metal odbił się od dołka, zaliczając jedną z największych, tygodniowych zwyżek w tym roku.
Choć w ostatnim tygodniu inwestorzy liczyli na solidne odbicie, kolejna seria rekordów ustanawianych przez notowania amerykańskiej waluty niweczyła wszelkie nadzieje. Dolar, kluczowy dla cen żółtego metalu, nie osłabia tempa swojego wzrostu i nic nie wskazuje, aby miało się to wkrótce zmienić.
Ostatni tydzień na rynku metali szlachetnych minął pod znakiem wyprzedaży oraz znaczącej redukcji długich pozycji zajmowanych przez inwestorów. Ożywienie na rynku ropy, rekordowe wyniki indeksów S&P 500 i Nasdaq 100, a także porozumienie dotyczące paczki ratunkowej dla Grecji, obniżyły wycenę kruszcu do ok. $1202 za uncję na zamknięciu piątkowej sesji.
Złoto od wieków pozostaje w Turcji niezwykle cenionym towarem. Szacunek do kruszcu nie zrodził się tam jednak ze względów historycznych czy estetycznych. Obywatele traktują złoto przede wszystkim jako najbezpieczniejszy środek przechowywania swoich oszczędności. Ten trend, szczególnie nasilony w ostatnich latach, wywołał nad Bosforem prawdziwą gorączkę złota – donosi AFP.
Grecki dramat ciągnie się w nieskończoność. Pomimo stałej stymulacji popytu na złoto, za sprawą tarapatów, w które Grecja wpędziła całą Strefę Euro – kruszec musiał ustąpić pod wyraźną presją rekordowo wycenianego w tym tygodniu dolara.
Kurs złota w minionym tygodniu stracił pół procent i jego uncja kosztuje obecnie 1230 dolarów. Był to już trzeci spadkowy tydzień z rzędu – od 22 stycznia, czyli dnia w którym kurs zamknął się powyżej linii 1300 dolarów za uncję, kurs złota wyrażony w dolarze stracił już ponad 5 procent. Czy należy spodziewać się dalszych spadków?
Całkowity popyt na złoto w 2014 roku wyniósł 3923,7t i w porównaniu z poprzednim rokiem spadł o 4 proc. – podaje dziś Światowa Rada Złota (WGC). Najlepszy okazał się czwarty kwartał, kiedy popyt (rok do roku) wzrósł aż o 6 proc., osiągając poziom 987,5t. Średnia cena za uncję kruszcu wyniosła 1266,40 dolarów. Notowania w tej walucie nie poddawały się silnym wahaniom, jednak w wielu krajach, w związku ze wzmocnieniem się dolara, cena złota uległa znacznym wzrostom.
Porozumienie z Mińska to dobry sygnał dla złotego. Niepewność wśród inwestorów była już przecież wyraźna. Co to oznacza? Euro spadnie poniżej 4.20 zł a frank poniżej granicy oraz 4.00 zł.
A jeśli w przyszłym tygodniu powstanie „mapa drogowa” w sprawie Grecji złotówka wzmocni się o ok. 3-5 groszy.
Dynamiczny rozwój sytuacji w Grecji w minionym tygodniu znacząco zepsuł nastroje bulionowych inwestorów. Poprzez propozycję restrukturyzacji i dalszej spłaty zadłużenia, a także dzięki stanowczej reakcji Europejskiego Banku Centralnego – inwestorzy odzyskali apetyt na większe ryzyko, skutecznie obniżając wycenę żółtego metalu i powracając na tradycyjne parkiety.
Ubiegłotygodniowe zwycięstwo greckiej, populistycznej partii Syriza, gwałtownie rozbudziło ruch na parze EUR/USD, wzmacniając amerykańską walutę kosztem żółtego metalu. Pomimo kilku chwil słabości, sentyment do złota w dalszym ciągu pozostaje bardzo silny.
W ubiegłym miesiącu, po raz pierwszy od grudnia 1998 roku, Holandia zwiększyła oficjalne rezerwy złota – podaje Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Holendrzy kupili 9,61 t kruszcu, zwiększając swoje rezerwy do poziomu 622,02 t. Pod względem ilości posiadanego złota, kraj ten jest na 9. miejscu na świecie.
Już drugi tydzień z rzędu notowania metali szlachetnych przebiegały pod dyktando decyzji banków centralnych. Po szumie związanym z odejściem szwajcarskiej waluty od sztywnego kursu wobec euro, tym razem na interwencję monetarną zdecydował się Europejski Bank Centralny.
Na uwolnieniu kursu franka szwajcarskiego najbardziej skorzystało złoto. W obliczu poważnych turbulencji walutowych, kruszec nie tylko przyciągał inwestorów chcących zabezpieczyć pozycje związane ze szwajcarską walutą, ale stał się po raz kolejny bezpieczną poczekalnią do czasu okrzepnięcia rynków. Po ponad $50 wzroście, tydzień zamknięty został wynikiem $1280,70 za uncję złota.
Jak podaje Biuro Informacji Gospodarczej aż 2,37 mln konsumentów nie radzi sobie z terminowym regulowaniem należności. Łączna kwota zadłużenia Polaków pod koniec września 2014 r. wyniosła aż 41,55 mld zł1. Wysokość długów wystarczyłaby na zakup ponad 20 mln dziesięciogramowych sztabek złota. W rozwiązaniu problemu ma pomóc nowelizacja ustawy dotyczącej upadłości konsumenckiej. Eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego wyjaśniają, kto może na zmianach zyskać, a kto na nich straci.
Choć srebro zakończyło miniony rok aż 19,9 proc. pod kreską (spadek z 19,94 USD za uncję na początku roku do 15,97 USD), wiele wskazuje na to, że zła passa minęła. Większość analityków prognozuje, że obecny rok srebro skończy na poziomie 16-17 USD za uncję, a może być jeszcze lepiej – czytamy w serwisie SilverInvestingNews.com.