Zakupy w Turcji za pół darmo, lira straciła niemal połowę wartości do złotego
Turecka waluta straciła niemal połowę swojej wartości w relacji do złotego. Dla turystów to niepowtarzalny moment, by oddać się na wakacjach zakupowemu szaleństwu.
Turecka waluta straciła niemal połowę swojej wartości w relacji do złotego. Dla turystów to niepowtarzalny moment, by oddać się na wakacjach zakupowemu szaleństwu.
Tylko w piątek turecka waluta traciła momentami 13 proc. do dolara. Jeszcze w marcu dolar kosztował 3,8 liry, a dziś było to już nawet 6,3 liry. Dramatyczne wydarzenia na lokalnym rynku pogłębiły doniesienia prasowe o zaniepokojeniu Europejskiego Banku Centralnego,
Ostatnia decyzja tureckiego banku centralnego o braku podwyżek stóp procentowych była dużym zaskoczeniem dla rynku i spotkała się ze zdecydowanie negatywną reakcją. W ciągu jednego dnia kurs tureckiej liry spadł o ponad 3 proc.
Rekordowo słaba waluta i szalejąca inflacja obrazują fatalny stan tureckiej gospodarki. Dziś potwierdza to także obniżenie ratingu głębiej do poziomu śmieciowego. Co gorsze, z dostępnych danych wynika, że sytuacja ekonomiczna nad Bosforem jeszcze się pogorszy.
Grecja i Turcja – te dwa kraje są od lat najpopularniejszymi urlopowymi kierunkami wśród Polaków. Na dalszych miejscach znajduje się m.in. Malta, Chorwacja, Włochy. Coraz częściej wybieramy się także w najdalsze zakątki świata i odwiedzamy Kubę, Indie czy Japonię. Do każdego z tych wyjazdów należy się odpowiednio przygotować.
Dolar bez reakcji na komunikat FED, który nie przybliżył scenariusza 4 podwyżek stóp w tym roku. Próba stabilizacji tureckiej liry – oprocentowanie w górę o 300 pkt. Waluty EM nieśmiało odbijają. Złoty słaby, lecz także powinien zyskać przed końcem tygodnia.
W bieżącym roku lira turecka (TRY) doświadczyła gwałtownej wyprzedaży, w maju kurs USD/TRY spadł do rekordowo niskiego poziomu. Według ekspertów Ebury dalsze osłabienie tureckiej waluty w stosunku do dolara pozostaje realnym scenariuszem.
Środowy poranek przynosi osłabienie złotego do głównych walut w ślad za osunięciem się kursu EUR/USD, pogorszeniem nastrojów na rynkach globalnych oraz kolejnym dniem silnej wyprzedaży tureckiej liry, co psuje sentyment do całego koszyka walut krajów zaliczanych do rynków wschodzących.
Kiedy mówimy o rynkach wschodzących, zwykle myślimy o takich krajach jak Chiny, Brazylia, Indonezja, Indie, Meksyk, Turcja i inne. Jak jednak kategoryzować kraje, które nie są zaliczane do rynków wschodzących?
Zgodnie z zapisami Ustawy z 11 września 2017 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw z dniem 1 kwietnia 2018 r. wejdzie w życie mechanizm podzielonej płatności – tzw. Split Payment.
Aresztowanie pracownika ambasady, walka na wizy i Kurdowie w tle – tak w skrócie można podsumować przyczyny przeceny na tureckim parkiecie oraz rynku walutowym. Bezpośrednio po ogłoszeniu wstrzymania wydawania wiz przez tureckie placówki konsularne w USA, niektóre spółki notowane na giełdzie w Turcji traciły nawet 8-10%.
Z badania „Finansowy Barometr ING” wynika, że Polacy aktywniej niż mieszkańcy innych państw europejskich korzystają z bankowości mobilnej.
Polacy cechują się stosunkowo wysokim zainteresowaniem usługą zautomatyzowanego doradztwa przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych – wynika z badania „Finansowy Barometr ING”. Dwie trzecie Polaków zainteresowanych inwestowaniem chętnie wysłuchałoby porady inwestycyjnej ze strony programu komputerowego – robodoradcy.
Jeszcze do niedawna akcje spółek notowanych na giełdach Europy Zachodniej cieszyły się dużym zainteresowaniem inwestorów. Układ sił na inwestycyjnej mapie świata zmieniło nagłe umocnienie euro do dolara i wzrost kursu EUR/USD powyżej 1,15 (najwyższego poziomu od dwóch lat). Inwestorzy zaczęli wycofywać kapitał z europejskich akcji, ponieważ mocne euro szkodzi europejskim eksporterom, a szczególnie Niemcom – gospodarczej potędze strefy euro.
Z przymrużeniem oka można powiedzieć, że bank centralny strefy euro pozazdrościł amerykańskiej Rezerwie Federalnej i postanowił trochę postraszyć inwestorów. Świetnie obrazuje to zachowanie obligacji skarbowych w USA i Europie w ostatnim miesiącu. Podczas gdy rentowność amerykańskich obligacji 10-letnich wzrosła z 2,2% do 2,3%, europejskie papiery rządowe przeceniły się dużo bardziej. Ucierpiały także niemieckie obligacje, których rentowność wzrosła do 0,5-0,6%.
Silne wzajemne powiązanie międzynarodowych rynków finansowych sprawia, że wszelkie zawirowania błyskawicznie przenoszą się do Polski. Ewentualny kryzys walutowy byłby u nas odczuwalny po 1 dniu, zaś turbulencje na rynkach akcji i obligacji maksymalnie po 5 dniach. Najgroźniejsze byłyby wstrząsy w strefie euro, a także na rynkach: brytyjskim, amerykańskim oraz chińskim – wynika z raportu „Kierunki 2017″przygotowanego przez DNB Bank Polska i firmę doradczą Deloitte. Jednak w dłuższej perspektywie skutki takiego kryzysu dla polskiej gospodarki będą łagodniejsze niż w krajach, z których nadszedł kryzys.
W 2016 roku doświadczyliśmy wielu zmian geopolitycznych, miały one wpływ także na europejskie banki. Wyniki z działalności bankowej ucierpiały, a rynek nie poradził sobie z koniecznością znacznego cięcia kosztów, by uchronić zyski. Według Retail Banking Radar 2017 – raportu przygotowanego przez A.T. Kearney, banki w Europie mogą odzyskać swoją pozycję, ale nieunikniona będzie rewolucja – szczególnie w kontekście rosnących wpływów firm technologicznych i fintechów
Indeks MSCI Emerging Markets, który obrazuje koniunkturę na najważniejszych rynkach wschodzących, zyskał do końca maja 17 proc. Analiza globalnej sytuacji gospodarczej pokazuje, że jego dalsze wzrosty są możliwe. Dlatego naszym zdaniem w najbliższych miesiącach na akcjach i obligacjach z wybranych krajów emerging markets da się jeszcze zarobić. Pomoże w tym umacnianie się lokalnych walut względem dolara amerykańskiego.
W związku ze zbliżającym się finałem Ligi Mistrzów UEFA, który odbędzie się w najbliższą sobotę w Cardiff, Mastercard, oficjalny sponsor rozgrywek, opublikował wyniki najnowszego badania pt. „Dwunasty zawodnik”. Ma ono na celu sprawdzenie, jak wiele kibice są w stanie zrobić dla swojej ukochanej drużyny piłkarskiej, oraz poznanie motywów, dla których decydują się na wspieranie konkretnego zespołu. Na pytania odpowiedzieli fani futbolu z Polski i 15 innych krajów Europy.
Jak wynika z przygotowanego przez DNB i Deloitte raportu „Kierunki 2017. Negatywne szoki gospodarcze. Stress-testy polskiej gospodarki w 2017 r.”, oporniejsza niż 2007 i 2008 roku w latach światowego kryzysu finansowego.