Europejskie PMI wsparły euro i osłabiły dług
Nowy tydzień na rynku głównej pary walutowej rozpoczął się z silniejszym euro. Podczas sesji europejskiej w relacji do dolara wspólna waluta wybroniła się przed spadkiem poniżej wsparcia na 1,06.
Nowy tydzień na rynku głównej pary walutowej rozpoczął się z silniejszym euro. Podczas sesji europejskiej w relacji do dolara wspólna waluta wybroniła się przed spadkiem poniżej wsparcia na 1,06.
Najważniejszym tematem na rynkach są obecnie spekulacje na temat dwóch, wydaje się pewnych, wydarzeń: wzrostu stóp procentowych w USA oraz zwiększenia luzowania ilościowego w strefie euro. To w oczekiwaniu na nie euro od miesięcy traci wobec dolara.
Wydarzeniem dnia są dziś publikacje indeksów PMI dla Europy. Ważna przesłanka przed przyszłotygodniową decyzją w sprawie stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego. Jak dotąd rynek w pełni wycenia obniżkę stopy depozytowej, co w naszej ocenie nie jest scenariuszem tak pewnym, jak się oczekuje. Póki co euro pozostaje bardzo tanie. EUR/USD spadł na nowe, 7-miesięczne minima. Silniejsze odbicie z początkiem grudnia?
Bieżący tydzień na EURUSD rozpoczynamy w okolicach 1,06 zaś EURPLN przy 4,24. A to oznacza, że eurozłoty dalej powoli oddala się od 4,26 szczytu, który osiągnął w ostatnią środę w reakcji na wydźwięk Minutes FOMC z październikowego posiedzenia i expose wygłoszone w Sejmie przez premier B. Szydło. Wspólna waluta nadal zaś notowana jest w okolicach siedmiomiesięcznego minimum wobec dolara osłabiana oczekiwaniem na zwiększenie dysparytetu stóp procentowych pomiędzy strefą euro a USA.
Najnowsze dane dotyczące polskiej gospodarki potwierdzają, że znajduje się ona na ścieżce wzrostu i nie widać na tej drodze poważnych zagrożeń. Jednocześnie zwiększa się przekonanie, że przyszła Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy procentowe, być może nawet o 0,5 punktu procentowego.
Być może dzisiejsze poranne wystąpienie M. Draghiego na Kongresie Bankowym we Frankfurcie rzuci więcej światła w kwestii tego, co Włoch zamierza zaproponować na posiedzeniu EBC 3 grudnia. Rynek w pełni dyskontuje obniżkę stopy depozytowej. W naszej ocenie nie ma odpowiednich warunków, by wykonać taki ruch. Fed nie jest już niechętny podnosić stopy w USA, a euro zostało od ostatniego spotkania mocno przecenione. Zaskoczenie może sprowokować silniejszą korektę na EUR/USD.
Na rynku FX bez większych zmian, po tym jak opublikowane w środę Minutes z październikowego posiedzenia FOMC nie wpłynęło istotnie na ogólny obraz rynków walutowych. Na core markets po teście wsparcia na 1,0615 w reakcji na podtrzymanie oczekiwań na grudniowe podwyżki stóp w USA euro zaczęło odrabiać straty umocnione jednak w przekonaniu, że tempo normalizacji polityki monetarnej Fed będzie powolne i stopniowe.
Komitet Otwartego Rynku, czyli FOMC, zmarnował okazję, by wstrząsnąć rynkami, ale teraz szansę ma EBC. Jak wynika z opublikowanych wczoraj minutes, dyskusja podczas ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej była przeraźliwie układna, nic więc dziwnego, że na rynku walutowym nic wielkiego się nie wydarzyło.
Wydanie archiwalne dostępne jedynie w wersji podglądu pliku PDF.
Protokół z ostatniego posiedzenia komitetu FOMC, który został opublikowany na dwie godziny przed końcem wczorajszej sesji amerykańskiej, nie przyniósł przełomowych informacji oraz zmian w oczekiwaniach rynkowych dotyczących terminu pierwszej podwyżki. Część inwestorów licząca na wyrane sygnały ze strony Rezerwy Federalnej może czuć się rozczarowana, a treść wczorajszego protokołu była zgodna z linią prezentowaną w wypowiedziach wielu członków FED oraz ostatnich komunikatach banku centralnego.
W Polsce odsetek ludności wynajmującej mieszkania nadal jest bardzo niski, sięgający zaledwie kilku procent, jednak prywatny sektor najmu lokali mieszkalnych nieustannie się rozwija. Według danych Eurostatu za 2014 rok 1,6 mln Polaków (czyli 4,3% obywateli) wynajmuje mieszkania na zasadach rynkowych. Porównując ten wynik z danymi za 2009 rok, kiedy to najemcy stanowili zaledwie 2,2% społeczeństwa, widać, że postęp jest znaczny. Rozwój rynku najmu (aczkolwiek skumulowany w największych aglomeracjach) wynika głównie z większej mobilności zawodowej Polaków, którzy nie chcą się wiązać z jednym miejscem oraz wysokich cen nieruchomości (w stosunku do dochodów) i coraz wyższego wymaganego przez banki wkładu własnego, co powoduje, że wiele osób nie stać na zakup mieszkania. Z drugiej strony rośnie podaż lokali na wynajem.
Środowa sesja zatrzymała deprecjacyjny trend eurodolara po tym jak para w reakcji na publikację Minutes z październikowego posiedzenia FOMC spadła do poziomu 1,0615. Protokół Fed umocnił rynek w przekonaniu, co do rozpoczęcia w grudniu procesu normalizacji prowadzonej obecnie w USA polityki zerowych stóp procentowych, ale jednocześnie zwrócona uwaga, że długoterminowy potencjał gospodarki USA mógł zostać osłabiony po zawirowaniach na światowych rynkach i w gospodarce Chin w okresie lata i wczesnej jesieni kazała pozostawać ostrożnym. Stąd po sugestii władz monetarnych Fed, że tempo podwyżek będzie powolne i stopniowe, po początkowym osłabieniu euro rynek szybko wymazały straty prowadząc do wzrostu kursu EURUSD do ponad 1,07. Teraz będziemy szukali odpowiedzi na pytanie nie kiedy, ale jak głęboka i jak szybka będzie normalizacja polityki monetarnej w USA.
Rynek zaczyna dostrzegać, że podwyżka stóp procentowych w USA to wcale nie najgorszy scenariusz. W obecnej sytuacji jest wyrazem zaufania Fed do gospodarki i sygnałem utrzymania dobrej koniunktury w przyszłości. Giełdy pozywanie reagują na potwierdzenie wizji rozpoczęcia normalizacji polityki pieniężnej w grudniu. Złoty i Wig20 mocniejsze. Jeszcze zyskają.
Amerykańska waluta wciąż jest pozytywnie postrzegana przez inwestorów i to pomimo publikacji słabych raportów gospodarczych. Już początek wtorkowej sesji na core markets rozpoczął się słabszym euro, a kolejne godziny handlu zepchnęły wspólna walutę poniżej wsparcia na 1,063 USD. Statystycznie kurs EURUSD przetestował najniższy poziom od kwietnia br. Inwestorzy mocno grają na grudniową podwyżkę stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych i łagodzenie polityki w Europie. Od połowy października przybywa krótkich pozycji na kontrakcie na EURUSD notowanych na chicagowskiej giełdzie, nominalnie w tym okresie ich liczba zwiększyła się już o ok. 83 tys. Aktualnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp w USA, liczone na podstawie Federal Funds Futures, wynosi 65-70%.
Dziś w sprawozdaniu z posiedzenia w październiku Fed zapewne potwierdzi scenariusz podwyżki stóp w grudniu. Zbliżanie się tego momentu powoduje, że złoty wciąż nie znajduje wewnętrznej siły. Ciąży także perspektywa cięcia oprocentowania NBP. Nadal uważamy, że przychylniejsze podejście inwestorów do złotego to jedynie kwestia czasu.
Dzisiejszy poranek upływa na rynku walutowym pod znakiem stabilizacji notowań zarówno EUR/USD, jak i polskich par. Środa upłynie pod znakiem doniesień z amerykańskiej gospodarki. Będą one analizowane głównie pod kątem szans na grudniową podwyżkę stóp procentowych.
Jak wynika z najnowszego raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera, ceny ofertowe w większości dużych miast uległy jedynie nieznacznym korektom. Największe zmiany dotyczą Gdyni (obniżka o 4,5%) oraz Łodzi (podwyżka 3,7%). W porównaniu z poprzednim rokiem, obecnie sumy widniejące na umowach są wyższe w pięciu spośród siedmiu analizowanych miast. Dostępność kredytów hipotecznych utrzymuje się na dość dobrym poziomie, nawet mimo niekorzystnych zmian w ofercie kolejnych dwóch banków.
Inwestorzy szybko zapomnieli o piątkowej serii zamachów terrorystycznych w Paryżu. Na pierwszy plan wróciły zaś stare tematy. W tym przede wszystkim to, jakie decyzje na swych grudniowych posiedzeniach podejmie Fed i ECB.
Poniedziałek na rynku walutowym nie zmienił istotnie dotychczasowego układu sił, kurs eurodolara praktycznie przez całą sesję europejską oscylował wokół 1,074 zaś eurozłoty „trzymał się” okolic 4,24. Obydwa te poziomy były poziomami otwarcia dla tych rynków. Dopiero po południu na rynku pojawiła się lekka presja na osłabienie zarówno naszej waluty, jak i euro. Obecnie notowania EURUSD od dołków z kwietnia br. w okolicach wsparcia na 1,05-1,055 dzieli już tylko około 10 pipsów.
Amerykańskie giełdy dobrze rozpoczęły tydzień po zamachach w Paryżu, co wskazuje na dużą odporność rynku na przecenę. Wysoką wartość utrzymuje także waluta USA. Rynek dyskontuje obniżkę stopy depozytowej w strefie euro, choć bazowa inflacja jest najwyżej od dwóch lat. Czyżby 3 grudnia czekało nas rozczarowanie?