Superwtorek w USA
Prawybory w USA wyłaniające nominacje partyjne przed wyborami prezydenckimi dodały optymizmu rynkom. Moody’s obniża perspektywę ratingu Chinom. Dobre dane makroekonomiczne w UE i USA, słabe w Wielkiej Brytanii.
Prawybory w USA wyłaniające nominacje partyjne przed wyborami prezydenckimi dodały optymizmu rynkom. Moody’s obniża perspektywę ratingu Chinom. Dobre dane makroekonomiczne w UE i USA, słabe w Wielkiej Brytanii.
Przy dominującej roli konsumpcji w kształtowaniu PKB w USA spadki cen energii są dla gospodarki pozytywnym zjawiskiem. Symptomy recesji uwidocznione we wskaźnikach wyprzedzających nadal traktujemy jako wzmocnienie ryzyk, lecz nie scenariusz bazowy. Wczorajsze dane sugerują poprawę perspektyw koniunktury, co zostało szybko uwidocznione w pozytywnej reakcji rynku.
Pomimo słabego startu tygodnia i wyraźnej gry na spadek przez graczy krótkoterminowych, złoto obroniło się przed przeceną, a jego notowania wciąż znajdują się powyżej granicy 1200 USD za uncję. Narastające konflikty międzynarodowe, a także możliwość dalszych stymulacji w największych gospodarkach świata to w tej chwili najważniejsze nagłówki informacyjne, które zdecydowanie podnoszą wycenę żółtego metalu.
Funt traci po deklaracji mera Londynu – Borisa Johnsona, który zapowiedział, że będzie wspierał wyjście Wielkiej Brytanii z UE. Zachowanie funta to zapowiedź tendencji, z jakimi będziemy mieć do czynienia do 23 czerwca, czyli do czasu referendum w sprawie Brexitu. Głosowanie będzie do końca niewiadomą, na pewno przełoży się na kondycję funta i na politykę Bank of England (trudno sobie wyobrazić, by BoE podjął jakiekolwiek decyzje w sprawie stóp w pierwszej połowie roku).
Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach 1,11 na eurodolarze i 4,385 na eurozłotym, po tym jak w piątek obydwie pary pozostawały w lekkim trendzie spadkowym. Nastroje wokół naszej waluty są na tle dobre, że spychają euro na coraz niższe poziomy wyznaczając minimum ub. tygodnia przy wsparciu na 4,365 PLN.
Nieudana końcówka udanego tygodnia odchodzi w niepamięć wraz z poniedziałkowym otwarciem rynków. Nastroje w Azji ponownie się polepszyły dzięki wydarzeniom w Chinach i przerwaniu wzrostowej passy jena. Na rynku walutowym cały czas w centrum uwagi znajduje się funt, któremu porozumienie na szczycie UE niewiele dało.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Choć w najbliższych dniach inwestorzy będą mieli okazję zapoznać się z informacjami gospodarczymi dotyczącymi wielu krajów, uwaga będzie koncentrować się na koniunkturze w Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Z punktu widzenia działań banków centralnych, spore znaczenie mogą mieć dane o inflacji.
Ceny paliwa na świecie są najtańsze od kilkunastu lat. Amerykanie w niektórych stanach płacą poniżej 1.5 zł za litr benzyny. W Polsce natomiast koszt bezołowiówki nadal kształtuje się w granicach 4 zł, mimo że na europejskim rynku ARA popularna 95 kosztuje jedynie ok. 75 gr za litr.
Komentarz Marcina Lipki, analityka Cinkciarz.pl.
Cena złota liczona w dolarach amerykańskich wzrosła od początku roku o ponad 17 proc. Cena złota liczona w złotych wzrosła niewiele mniej, ponieważ aż 16 proc. i zbliżyła się do poziomów obserwowanych ostatnio na przełomie 2014 i 2015 roku.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Inwestorzy przypomną sobie o Chinach, za sprawą ważnych publikacji dotyczących tego kraju. Kolejne dane rzucą światło na kondycję amerykańskiej gospodarki. Dowiemy się także jak radzą sobie nasz przemysł i sprzedaż detaliczna oraz co słychać w sprawie inflacji.
Rynek stopy procentowej – NBP: Sektor finansowy w Polsce stabilny.
Rynek walutowy – Janet Yellen warunkowo podtrzymuje wolę dalszych podwyżek stóp w USA.
Tydzień zaczął się fatalnie, i to mimo spokoju, jaki zapanował w Chinach, które od wczoraj świętują swój Księżycowy Nowy Rok. Okazało się, że godnym następcą Pekinu w roli szwarccharakteru jest nie tylko ropa, ale i banki. Pogłoski, że Lehman Brothers ma już swojego brata, i to bardziej wyrośniętego niż amerykański kuzyn, i że jest to Deutsche Bank, zrujnowały giełdy, waluty i cały rynek finansowy. Bankowe tuzy przeżywały wczoraj horror przypominający sceny z 2008 r. W fatalnych nastrojach zakończyła dzisiejsze notowania japońska giełda. Za to jen jest mocny. Na rynkach rządzi awersja do ryzyka.
Rynek stopy procentowej – Rynki bazowe w mocnym trendzie spadkowym.
Rynek walutowy – Spadek rezerw walutowych Chin osłabia złotego.
W ubiegłym tygodniu USD stał się głównym obiektem uwagi inwestorów, a jego osłabienie odnotowane po pewnych „gołębich” uwagach członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku przyczyniło się do wsparcia metali szlachetnych i przemysłowych. Wsparcie to trwało do piątku, kiedy to miesięczny raport w sprawie zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych wykazał oznaki presji na płace, co przyczyniło się do realizacji zysków.
Spadek stopy bezrobocia, przyspieszenie tempa wzrostu płac oraz poprawa wskaźników aktywności zawodowej Amerykanów stwarzają presję na Fed, by kontynuować podwyżki stóp procentowych. Jednak sygnały płynące z innych sfer gospodarki, w szczególności przemysłu, sugerują wstrzymanie się z dalszym zacieśnianiem. Bank centralny powinien przyjrzeć się sytuacji i nie podnosić stóp w marcu.
Głównym wydarzeniem minionego tygodnia na rynku walutowym była publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy – chociaż liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym wzrosła w styczniu mniej niż oczekiwano (151 tys. wobec mediany oczekiwań rynkowych na poziomie 190tys) to już stopa bezrobocia zaskoczyła in plus schodząc do 8-letniego minimum (4,9% wobec oczekiwań na poziomie 5%). Pomimo nieco gorszych danych dotyczących nowych miejsc pracy, spadek stopy bezrobocia poniżej poziomu 5% został na tyle pozytywnie odebrane przez rynek, że umożliwiło to umocnienie dolara wobec euro po trwającym od poniedziałku do czwartku osłabieniu. Efekt ten prawdopodobnie nie będzie jednak trwał zbyt długo.
Złotówka wciąż odrabia straty względem dolara amerykańskiego, kontynuując zeszłotygodniowy trend. Co ciekawe, dolar kosztuje teraz mniej niż przed obniżeniem Polsce ratingu przez agencję Standard & Poor's. USDPLN rozpoczął tydzień od kursu 4,0876, następnie osłabiał się każdego dnia, by w środę (03.02) zejść do poziomu poniżej 4 zł.
W Europie dzień zaczął się od interesujących odczytów PMI dla usług (w poniedziałek opublikowano dane dla przemysłu), lecz po południu punkt ciężkości przesunie się na Amerykę, gdzie poza wskaźnikami koniunktury (PMI i ISM) pojawi się raport firmy Automatic Data Processing. Raport ADP przedstawi zmianę zatrudnienia w USA w styczniu, w sektorze prywatnym poza rolnictwem. Jak co miesiąc, jest on publikowany na dwa dni przed kluczowymi danymi rządowymi dotyczącymi rynku pracy. Rynki spodziewają się zarówno dzisiaj jak i w piątek wyników gorszych niż w grudniu, jednak i tak wzrost zatrudnienia w granicach 190 tys. – według konsensusu – nie będzie złym rezultatem. Grudniowy odczyt, przekraczający 250 tys., jest chyba na razie nie do osiągnięcia.
Mocny spadek indeksu PMI dla przemysłu Polski w styczniu raczej nie zagrozi odbudowie pozycji złotego, ale może negatywnie wpłynąć na postawę indeksów na GPW. Ciążyć będzie także słaba sesja w Chinach. Lepsze nastroje na pozostałych rynkach w Azji i w piątek w USA są natomiast czynnikami wspierającymi globalną poprawę klimatu na rynkach finansowych.
Od początku roku trudna sytuacja w Chinach dotyka światowe rynki finansowe. Czy problem jest na tyle poważny, że w Polsce powinniśmy obawiać się kolejnej fali kryzysu? Odpowiada Piotr Lonczak, analityk Cinkciarz.pl.