Gorący czwartek na funcie
To może być prawdziwie gorący czwartek na funcie. Sygnał wysłany dziś przez Bank Anglii nie tylko ma szanse wywołać kilkugroszowe wahania, ale też może przesądzić o jego losach w najbliższych tygodniach.
To może być prawdziwie gorący czwartek na funcie. Sygnał wysłany dziś przez Bank Anglii nie tylko ma szanse wywołać kilkugroszowe wahania, ale też może przesądzić o jego losach w najbliższych tygodniach.
Rynki wschodzące są w tym roku bardzo mocne. Indeks MSCI EM, który obrazuje koniunkturę na giełdach emerging markets wzrósł już o ponad 30%. W tym samym czasie MSCI World, który odzwierciedla kondycję rozwiniętych rynków akcji, zyskał o połowę mniej. Paliwem do kontynuacji hossy na rynkach wschodzących są tańsze niż na giełdach rozwiniętych akcje oraz dynamiczniej rosnące zyski spółek.
Największa gospodarka strefy euro wchodzi w fazę ekspansji. Tymczasem polityka pieniężna jest skrajnie akomodacyjna. Bank centralny stoi przed trudnym zadaniem właściwego skalibrowania jej parametrów dla obszarów pozostających na różnym etapie cyklu koniunktury. Jakiej decyzji by nie podjął, będą niezadowoleni. Dla rynków gwarantowany wzrost zmienności.
Dynamicznie zwiększający się PKB, rosnące płace i malejące bezrobocie zawdzięczamy poprawie koniunktury w strefie euro oraz na świecie. Niestety, z dużym prawdopodobieństwem to krótkotrwały stan. Nikłe są perspektywy, by ok. 4-procentowy wzrost utrzymał się w Polsce dłużej niż przez kilka najbliższych kwartałów
Większość wczorajszych odczytów inflacyjnych z Wielkiej Brytanii była niższa od oczekiwań, jednak kluczowe dane – inflacja CPI oraz inflacja bazowa – nie zawiodły. Ceny mierzone wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych rosły o 3% w ujęciu rocznym. Inflacja CPI we wrześniu była najwyższa od 5 lat. Inflacja bazowa, lepiej pozwalająca mierzyć presję cenową utrzymuje się na wysokim poziomie 2,7% r/r.
Inflacja w USA nadal nie daje powodów do niepokojów. Ale nastroje konsumentów stale poprawiają się, co wskazuje na kontynuację ożywienia i wzmożoną presję na ceny. W mocnych gospodarkach wschodzących rynek zwiększył oczekiwania na podwyżki stóp, co wzmocniło lokalne waluty. Naszym zdaniem przejściowo.
Sektor surowców wkracza w ostatni kwartał 2017 roku w znacznie lepszej kondycji niż w trzecim. Dolar w dalszym ciągu tracił na wartości w ostatnim okresie, co wsparło wiele sektorów, przede wszystkim metale.
Aresztowanie pracownika ambasady, walka na wizy i Kurdowie w tle – tak w skrócie można podsumować przyczyny przeceny na tureckim parkiecie oraz rynku walutowym. Bezpośrednio po ogłoszeniu wstrzymania wydawania wiz przez tureckie placówki konsularne w USA, niektóre spółki notowane na giełdzie w Turcji traciły nawet 8-10%.
W ubiegłym tygodniu dolar amerykański kontynuował rajd na północ w relacji do wszystkich głównych walut i złotego. Napięcia na linii Barcelona-Madryt w początkach ubiegłego tygodnia wspierały przepływ kapitału w kierunku USA, wspierając dolara.
Do grona kluczowych partnerów programu akceleracyjnego Bridge to MassChallenge Warsaw dołączyła Visa, światowy lider płatności cyfrowych. Razem z PKO Bankiem Polskim – głównym partnerem programu, Visa będzie wspierać akcelerację najlepszych startupów z regionu CEE.
Blisko 50 proc. faktur pozostaje przeterminowanych w krajach obu Ameryk – wynika z najnowszego Barometru Praktyk Płatniczych opublikowanego przez Atradius. Zdaniem analityków, niepewność związana z nową administracją Trumpa wraz z renegocjacją NAFTA i innymi wyzwaniami politycznymi mogą być powodami, dla których w 2017 respondenci z obu Ameryk są bardziej zdecydowani, by chronić swoje przedsiębiorstwa przed zagrożeniami wynikającymi z protekcjonizmu USA. Oprócz tego średnio 40 proc. respondentów przewiduje zwiększenie wskaźnika DSO (ang. days sales outstanding).
Dolar jest najsilniejszy od połowy sierpnia. Dzisiejsze dane z rynku pracy w USA prawdopodobnie nie będą mieć trwałego wpływu na jego notowania, a także na oczekiwania odnośnie grudniowej decyzji Fed ws. stóp procentowych. Kluczowe będą przyszłotygodniowe dane o inflacji.
Dolar powoli, lecz systematycznie odrabia straty. Jest najdroższy do euro od 7 tygodni. Dziś, przy okazji publikacji danych z rynku pracy w USA, spodziewamy się przyspieszenia tej tendencji. Ze szkodą dla walut gospodarek wschodzących. Także złotego.
Zmiany geopolityczne powodują, że rośnie zapotrzebowanie na wymianę dolara, coraz bardziej dysfunkcyjnej globalnej waluty rezerwowej, „na coś innego”. To poszukiwanie będzie kluczowe dla globalnych rynków w nadchodzących latach. Zacznijmy jednak od trzech geopolitycznych czynników, które wywierają presję na dolara oraz osłabiają jego rolę w globalnej gospodarce.
Niedawna zapowiedź aż trzech podwyżek stóp procentowych w USA w 2018 roku wyraźnie zaskoczyła rynki finansowe. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. W ostatnich dniach rentowność amerykańskich obligacji 10-letnich wzrosła do ok. 2,30%, a niemieckie na moment przełamały poziom 0,5%.
Fed nie do końca rozumie siły kształtujące poziom cen w USA, a przede wszystkim to, że pomimo świetnej sytuacji na rynku pracy inflacja utrzymuje się poniżej 2-proc. celu – przyznała ostatnio w przypływie szczerości szefowa amerykańskiego banku centralnego. Jednocześnie bank centralny USA zaostrzył swoją retorykę i ustami Janet Yellen ogłosił, że utrzymywanie obecnej polityki monetarnej do czasu wzrostu inflacji byłoby nierozsądne.
Kiedy odkładamy pieniądze do skarbonki, albo trzymamy je na lokacie bankowej to mówimy o oszczędzaniu. Kiedy kupujemy złoto, akcje lub mieszkanie pod wynajem to jesteśmy skłonni uznać takie działanie za inwestowanie. W obu sytuacjach zależy nam na bezpieczeństwie zgromadzonego kapitału, ale w przypadku inwestowania myślimy także o jego pomnożeniu przy założeniu jakiegoś poziomu ryzyka.
W tym tygodniu mieliśmy do czynienia z napływem pozytywnych wiadomości na temat polskiej gospodarki. Produkcja przemysłowa w sierpniu wzrosła w ujęciu rocznym o 8,1%, a bez korekty sezonowej nawet o 8,8%.
Przez ostatnie lata kryzys w niektórych rejonach strefy euro był utożsamiany z wprowadzeniem wspólnej waluty, nierównomiernym tempem wzrostu gospodarczego poszczególnych krajów czy przepaścią w wynagrodzeniach. Jednak w USA, gdzie integracja pomiędzy stanami jest zdecydowanie głębsza niż w strefie euro, również można zaobserwować olbrzymie różnice we wzroście gospodarczym, pensjach czy w inflacji
Globalna sprzedaż samochodów osiągnie poziom 100 mln w 2019 r., ponieważ innowacje są głównym czynnikiem zmian
Prognozuje się, że Chiny, a za nimi Indie, zdynamizują wzrost światowej sprzedaży w 2017 i 2018 r., rekompensując z nadwyżką spadek sprzedaży w USA i Wielkiej Brytanii.
Chiny, Francja, Niemcy, Wielka Brytania i USA utrzymują wiodącą rolę w sprzedaży samochodów elektrycznych z silnym wzrostem, który przekroczy liczbę 3 mln samochodów elektrycznych na świecie w 2017 r.
Japońscy producenci samochodów i włoscy dostawcy osiągają najwyższą rentowność. Z wyjątkiem amerykańskich i włoskich producentów samochodów poziom obciążenia zadłużeniem producentów jest obecnie niższy od poziomu sprzed kryzysu.
Niemcy, Japonia i USA utrzymują wiodącą rolę w dziedzinie badań i rozwoju oraz opatentowanych technologii. Dzięki agresywnemu wzrostowi sektor motoryzacyjny China staje się liderem nowych technologii M&A: wartość transakcji USA 6.2 mld USD w latach 2012-17