Bankowcy: kurs euro wobec złotego sięgnie 4,59 w lipcu
Bankowcy oczekują, że kurs euro wobec złotego wyniesie 4,59 na koniec lipca 2022 r., wynika z „Monitora Bankowego”.
Bankowcy oczekują, że kurs euro wobec złotego wyniesie 4,59 na koniec lipca 2022 r., wynika z „Monitora Bankowego”.
Polska z warunków przyjęcia euro spełnia jedynie kryterium dotyczące finansów publicznych, oceniła Komisja Europejska. Jednocześnie KE uznała, że Chorwacja jest gotowa do przyjęcia euro w dniu 1 stycznia 2023 r.
Na horyzoncie podwyżki stóp procentowych w strefie euro i w Szwajcarii, co na pewno odczują w swoich miesięcznych ratach posiadacze kredytów walutowych. Jednak szybkie odblokowanie środków unijnych w ramach Krajowego Planu Odbudowy może spowodować, że ich miesięczne raty nie wzrosną, a może nawet spadną.
Scenariusz ekonomistów Credit Agricole Bank Polska zakłada deeskalację wojny w Ukrainie w III kwartale tego roku, a tym samym wygaśnięcie negatywnego jej wpływu na kurs złotego, jaki obserwujemy obecnie.
Bankowcy oczekują, że kurs euro wobec złotego wyniesie 4,65 na koniec maja 2022 r.
Czynniki geopolityczne podbiły CPI o 4-5 pkt. proc. – poinformował w trakcie konferencji prezes Narodowego Banku Polski Adam Glapiński. Ocenił, że gdyby nie one, inflacja byłaby na poziomie ok. 6-7 proc.
Jeśli nie dojdzie do eskalacji działań wojennych na Ukrainie, to złoty nie będzie już podlegał znaczącej presji deprecjacyjnej, ocenia główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska Jakub Borowski.
Od piątku, 25 marca, obywatele Ukrainy mogą wymienić hrywny na złote w 52 oddziałach PKO BP. Docelowo będzie można to zrobić w stu oddziałach – poinformował Bank w komunikacie prasowym.
Nadzieje na zawieszenie broni w Ukrainie ważą na rynku walutowym więcej niż ogłoszona w środę pierwsza od blisko czterech lat podwyżka stóp procentowych w USA. Dzięki temu złoty może odrabiać straty w relacji do głównych walut. Frank szwajcarski kosztuje w czwartek o 10 proc. mniej niż w kulminacji wyprzedaży złotego i paniki na światowych rynkach.
Złoty od początku roku jest trzecią najbardziej osłabiająca się wobec dolara walutą świata. Bardziej osłabił się tytko rosyjski rubel i turecka lira. Jednym ze skutków wojny na Ukrainie jest mocny spadek wartości wszystkich walut z naszej części Europy, komentuje Paweł Majtkowski, analityk eToro w Polsce.
Rada Polityki Pieniężnej w nowym składzie jest zdeterminowana, aby w krótkim czasie doprowadzić CPI do celu – zapewnił prezes NBP prof. Adam Glapiński na konferencji prasowej.
Nie ulega wątpliwości, że w horyzoncie kolejnych miesięcy najważniejszą kwestią pozostaje porozumienie z UE ws. KPO. Decyzja ta nie tylko powinna wzmocnić perspektywę wzrostu gospodarczego, ale również polską walutę, pisze Arkadiusz Balcerowski, Noble Funds TFI komentując najnowszą podwyżkę stóp NBP o 75 pp.
Złoty i forint to najbardziej ryzykowne waluty w UE, a wzrost głównej stopy referencyjnej o 75 punktów bazowych to jednak za mało, żeby wesprzeć złotego na tyle, aby zatrzymać jego deprecjację w najbliższych dniach, pisze Mariusz Zielonka z Konfederacji Lewiatan.
Silny zwrot na rynku walutowym. We wtorek złoty mocno zyskuje do głównych walut, odrabiając ostatnie bardzo duże straty. Pomaga mu poprawa nastrojów na rynkach globalnych, po tym jak nieco zelżały obawy przed negatywnymi gospodarczymi konsekwencjami agresji Rosji na Ukrainę. Przede wszystkim jednak złotego wspierają oczekiwania dzisiejszej dużej podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP).
We wtorek Rada Polityki Pieniężnej podwyższy stopę referencyjną o 100 pb. ze względu na postępujące osłabianie się złotego, przewidują ekonomiści Banku Pekao. Inni analitycy są zdania, że podwyżka wyniesie 50 pb., ale nie brakuje też głosów, że RPP zaskoczy jeszcze mocniejszym ruchem.
We wtorek odbędzie się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, podczas którego najprawdopodobniej zostaną podniesione stopy procentowe.
W piątek NBP dokonał interwencji walutowej poprzez sprzedaż pewnej ilości walut obcych za złote – poinformował Narodowy Bank Polski. To trzecia interwencja NBP w tym tygodniu w celu przeciwdziałania deprecjacji PLN w związku ze wzrostem awersji do ryzyka w regionie po napaści zbrojnej Rosji na Ukrainę.
Tydzień po rosyjskiej napaści na Ukrainę złoty nie jest w stanie się pozbierać pomimo wsparcia ze strony Narodowego Banku Polskiego i Ministerstwa Finansów.
Złoty pozostaje rekordowo słaby i notuje poziomy zbliżone do wieloletnich minimów. W związku z sytuacją na Ukrainie kapitał odpływa na rynki postrzegane jako bezpieczniejsze. Możliwe, że NBP zdecyduje się na wyższą podwyżkę stóp, bo może być to skuteczniejszy sposób na umocnienie złotego niż doraźne interwencje. W wyniku rosyjskiej inwazji, ukraińska hrywna straciła na wartości mniej niż rosyjski rubel, komentuje Paweł Majtkowski.
NBP ponownie interweniował na rynku walutowym – w środę, podobnie jak we wtorek, sprzedał pewną ilość walut obcych za złote – poinformował bank centralny. Wcześniej Ministerstwo Finansów podało, że będzie wymieniać waluty na rynku, a nie w NBP. Władze monetarne i fiskalne próbują przeciwdziałać deprecjacji PLN związanej z agresją Rosji na Ukrainę.