Monitor rynku ryzyka kredytowego, 23.06.2014
Prezentujemy Państwu informacje na temat bieżących trendów na rynku ryzyka kredytowego w USA, Europie i Polsce.
Prezentujemy Państwu informacje na temat bieżących trendów na rynku ryzyka kredytowego w USA, Europie i Polsce.
Poniedziałek na rynku walutowym upłynął pod znakiem stabilizacji eurodolara w bliskich okolicach 1,36 oraz aprecjacji złotego wobec euro prowadzącej do spadku kursu EUR/PLN z około 4,17 do ok. 4,15 pod koniec sesji europejskiej.
Niższe niż oczekiwano oraz gorsze niż poprzednie odczyty danych PMI za czerwiec w Europie przełożyły się na zniżki dochodowości niemieckich obligacji.
Prezentujemy informacje na temat bieżących cen oraz trendów na rynkach wybranych metali przemysłowych, szlachetnych, surowców energetycznych oraz rolnych.
Zeszłotygodniowe decyzje monetarne EBC nadal ciążą wspólnej walucie. Wtorek był kolejnym dniem tygodnia przynoszącym osłabienie euro wobec dolara. Jeszcze podczas sesji europejskiej kurs EUR/USD spadł w okolice 1,353, lekko nasilając ruch podczas handlu w USA. Złoty wczoraj nadal odreagowywał ostatnie umocnienie, ale wciąż w bardzo powolnym tempie. We wtorek w ciągu dnia kurs EUR/PLN wzrósł do 4,115 (+1,5 gr. wobec poniedziałkowego zamknięcia).
We wtorek obserwowaliśmy niewielkie wzrosty rentowności na rynkach bazowych. Wyższe niż dzień wcześniej dochodowości były zasługą poprawy klimatu na giełdach w Europie oraz lepszych niż oczekiwano wyników produkcji przemysłowej we Włoszech i Wielkiej Brytanii.
Praktycznie niemożliwy do zapamiętania, działa na nerwy przy zapisywaniu – rachunek bankowy liczący 26 cyfr. Obowiązujący standard Numeru Rachunku Bankowego skończył właśnie 10 lat. Co właściwie oznacza długi rząd cyfr? Dlaczego jest ich aż tyle? I jak szybko dzięki numerowi rachunku i najpopularniejszemu systemowi rozliczeniowemu – ELIXIR można przelać pieniądze?
Wbrew pozorom, ulokować dobrze pieniądze w banku nie jest łatwo. Mnogość ofert w oddziałach i Internecie tylko pozornie ułatwia nam zadanie, bo wiele z nich nie jest wartych uwagi. Reklamy często mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Na chłodną kalkulację brakuje nam czasu i cierpliwości. Niniejszy ranking drobiazgowo prześwietla rynkową sytuację.
Etyka w działalności bankowej – ten temat stanowił zwieńczenie tegorocznych Horyzontów Bankowości. W debacie „Bankowa droga po horyzont. Etyka a biznes bankowy”, moderowanej przez Prezesa Związku Banków Polskich Krzysztofa Pietraszkiewicza, udział wzięli: Józef Wancer, Prezes Banku BGŻ SA, Zbigniew Jagiełło – Prezes PKO BP SA, Bartosz Kublik – Prezes Banku Spółdzielczego w Ostrowi Mazowieckiej, Łukasz Wilkowicz reprezentujący Dziennik Gazeta Prawna, laureat tegorocznej nagrody w konkursie Robina Cosgrove Marcin Stroński oraz prof. Paul Dembiński z Obserwatorium Finansowego w Genewie.
Rynki bazowe długu przez większą część wtorku pozostawały względnie spokojne. Niemieckie Bundy bardzo słabo zareagowały na mieszane dane ZEW (wskaźnik ocen bieżącej sytuacji wzrósł 12 miesiąc z kolei, podczas gdy ocen sytuacji przyszłej spadł 6 miesiąc z kolei). Dopiero po południu, wyższe niż prognozowano dane o inflacji z USA (0,4% m/m SA, wobec oczekiwań na poziomie 0,2% m/m SA) wypchnęły dochodowości US10Y w górę o 3 pb., pociągając za sobą rentowności DE10Y. Inwestorzy zignorowali słabsze dane z rynku nieruchomości zza Oceanu. W konsekwencji w skali całego dnia krzywe obligacyjne niemiecka i amerykańska przesunęły się w górę o 2-3 pb. w segmencie 5-10Y.
Zakończyły się HORYZONTY BANKOWOŚCI 2014, jedno z największych dorocznych spotkań środowiska bankowego i finansowego. Zorganizowały je – po raz trzeci – Centrum Prawa Bankowego i Informacji oraz Związek Banków Polskich.
Prezentujemy informacje na temat bieżących cen oraz trendów na rynkach wybranych metali przemysłowych, szlachetnych, surowców energetycznych oraz rolnych.
Trwa jedno z największych spotkań środowiska bankowego i finansowego w 2014 r. Już po raz trzeci w jednym dniu, w jednym miejscu, pod wspólnym hasłem „Horyzonty Bankowości”, odbywają się spotkania i konferencje, w których bierze udział ponad 500 osób, w tym główni przedstawiciele sektora bankowego, władz rządowych, instytucji regulacyjno-nadzorczych, firm okołobankowych oraz środowisk naukowych.
W poniedziałek bazowe rynki długu pozostawały relatywnie stabilne. Na europejskim rynku rentowności niemieckich obligacji spadły nieznacznie (o 1 pb. na całej długości krzywej), ignorując publikację danych o inflacji w Eurostrefie za maj (oczekiwania 0,5% r/r, realizacja 0,5% r/r). Na rynku amerykańskim obserwowaliśmy nieznaczne wzrosty rentowności w ciągu dnia, częściowo w reakcji na publikację nieco lepszych niż oczekiwano danych o produkcji przemysłowej w USA. Wzrosty te nie były jednak w stanie zrekompensować spadków dochodowości, które miały miejsce w godzinach handlu w Azji. Łącznie oznaczało to przesunięcie krzywej dochodowości w dół o 1 pb. w relacji do piątkowego zamknięcia.
Piątek na bazowych rynkach długu nie przyniósł istotnych zmian w wycenach, pomimo zwiększonej zmienności w ciągu dnia. W przypadku obligacji niemieckich dzienna zmienność została podwyższona za sprawą negatywnej reakcji obligacji na wypowiedzi szefa BoE A. Carneya. Stwierdził on, że podwyżki mogą przyjść szybciej niż później, co przełożyło się na przejściową wyprzedaż obligacji brytyjskich, niemieckich i francuskich. Rentowości papierów amerykańskich – i po korekcie porannych wzrostów – niemieckich rosły w początkowych godzinach handlu za oceanem w ślad za dobrym startem giełd. Trend ten został odwrócony za sprawą publikacji rozczarowujących danych o nastrojach konsumentów Michigan (odczyt 81,2 pkt. wobec oczekiwań 83,0 pkt.). Dane z USA przełożyły się również na redukcję rentowności papierów niemieckich. W konsekwencji w skali całego dnia krzywa amerykańska przesunęła się do góry o 1-2 pb. na całej długości, zaś niemiecka dokonała podobnego w skali ruchu w dół.
Czwartek upłynął pod znakiem zniżek rentowności obligacji niemieckich oraz amerykańskich. W przypadku papierów niemieckich była to reakcja na dobre wyniki aukcji włoskich i hiszpańskich obligacji rządowych. Pozytywnie oddziaływał na rynek także brak sterylizacji programu SMP, którego skutki rynki odczuwają od środy. Papierom amerykańskim (oraz w godzinach popołudniowych niemieckim) pozytywny impuls przyniosła publikacja słabszych niż oczekiwano danych z rynku pracy i sektora handlu detalicznego w USA. Łącznie doprowadziło to do zsunięcia się krzywej amerykańskiej i niemieckiej o 1-2 pb. na całej ich długości. Inwestorzy z Europy całkowicie zignorowali lepsze, niż pierwotnie oczekiwano, dane o produkcji przemysłowej z Eurostrefy. Na niskich poziomach pozostały marże ASW oraz stawki 5Y USD CDS krajów południa Europy.
Kolejny dzień tygodnia upłynął pod znakiem niewielkich zmian na rynku złotego. Tuż po otwarciu sesji impuls do ruchu w kierunku 4,12 na parze EUR/PLN dała poranna publikacja danych inflacyjnych z Węgier. Raport zaskoczył, jak się okazało, maj był drugim miesiącem z rzędu deflacji w tym kraju. Indeks CPI wyniósł -0,1% r/r, podczas gdy niektóre prognozy wskazywały na wzrost o 0,1% r/r. O tym, że deflacji na Węgrzech nie można ignorować w kontekście polskiej gospodarki prezes NBP Marek Belka mówił już po publikacji danych za kwiecień, kiedy to wskaźnik cen konsumpcyjnych na Węgrzech spadł poniżej zera po raz pierwszy od 1968 roku.
Środa przyniosła korektę wtorkowych wzrostów rentowności DE10Y oraz US10Y.
Przesunięcie w dół długiego końca amerykańskiej i niemieckiej krzywej było pochodną spadków na giełdach w Europie i na otwarciu giełd w USA. W rezultacie niemiecka krzywa dochodowości przesunęła się w dół o 1pb. w długim końcu (lądując znów poniżej 1,40%) i o 2 pb. w segmencie 2Y-5Y. W przypadku papierów amerykańskich spadek w segmencie 5Y-10Y wyniósł 2 pb., zaś w segmencie 2Y 1 pb.
Prezentujemy Państwu informacje na temat bieżących trendów na rynku ryzyka kredytowego w USA, Europie i Polsce.
Zeszłotygodniowe decyzje monetarne EBC nadal ciążą wspólnej walucie. Wtorek był kolejnym dniem tygodnia przynoszącym osłabienie euro wobec dolara. Jeszcze podczas sesji europejskiej kurs EUR/USD spadł w okolice 1,353, lekko nasilając ruch podczas handlu w USA. Złoty wczoraj nadal odreagowywał ostatnie umocnienie, ale wciąż w bardzo powolnym tempie. We wtorek w ciągu dnia kurs EUR/PLN wzrósł do 4,115 (+1,5 gr. wobec poniedziałkowego zamknięcia).