Jak wziąć bezpieczny kredyt hipoteczny?
Bezpieczny, czyli taki, którego spłata nie załamie płynności domowego budżetu, nawet gdy sytuacja finansowa się pogorszy, albo nagle pojawi się konieczność poniesienia niespodziewanych wydatków.
Bezpieczny, czyli taki, którego spłata nie załamie płynności domowego budżetu, nawet gdy sytuacja finansowa się pogorszy, albo nagle pojawi się konieczność poniesienia niespodziewanych wydatków.
31. października obchodzimy Światowy Dzień Oszczędzania. Jak pokazują badania prowadzone w Polsce, coraz chętniej gromadzimy kapitał, ale jednocześnie nie zawsze wiemy, jak robić to skutecznie. Często więc pieniądze wkładamy do przysłowiowej skarpety. Eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego przekonują, że warto skorzystać z produktów bankowych, bowiem nie tylko pomogą one w gromadzeniu środków, lecz także mogą powiększyć nasze oszczędności.
Nawet co piąty zainteresowany kredytem mieszkaniowym, czyli grubo ponad 30 tys. osób będzie miało problem z pożyczeniem pieniędzy na mieszkanie – wynika z ankiety przeprowadzonej wśród doradców Open Finance. Wszystko z powodu wymogu posiadania 10 proc. wartości kredytowanej nieruchomości od 2015 r.
Szansy można upatrywać głównie we wczorajszym zachowaniu europejskich indeksów, które nurkowały pod koniec sesji w obawie o reakcję Wall Street na decyzję Fed.
W razie utraty pracy żadne ubezpieczenie nie będzie lepsze od solidnego funduszu awaryjnego. Jego minimalny poziom to równowartość trzymiesięcznego wynagrodzenia, ale im więcej tym lepiej.
Indeksy w Europie mogą zyskiwać dzięki zachowaniu Wall Street, gdzie S&P zdołał uniknąć istotnego osunięcia. Ale poważniejszych ruchów możemy oczekiwać po południu lub jutro.
Skrupulatne liczenie się opłaci, wybierając najkorzystniejszą ofertę od pożyczonych 270 tys. zł można zapłacić bankowi w postaci odsetek innych kosztów 151 tys. zł zamiast 199 tys. zł. Najlepszą propozycję kredytową w czwartym kwartale ma Deutsche Bank – wynika z rankingu kredytów mieszkaniowych Open Finance. Na podium weszły też BZ WBK i Credit Agricole.
Najbliższe posiedzenie amerykańskiej rezerwy federalnej powinno przynieść odpowiedź na najbardziej nurtujące inwestorów pytanie, czy helikopter sypiący dolarami, wprawiony w ruch przez Bena Bernanke, zakończy swoją misję i QE3 przejdzie do historii. Najnowsze sygnały wskazują, że nie jest to wcale przesądzone. Jeśli tak się jednak stanie, na pierwszy plan wysuną się kolejne: czy w niedługim czasie nie pojawi się kolejne QE i kiedy Fed ostatecznie zabierze wazę z ponczem.
Opublikowane wyniki stress-testów europejskich banków mogą mieć pewien pozytywny wpływ na przebieg notowań, ale znacznie ważniejsze jest to, co dzieje się na Wall Street.
Stabilizacja to w tym roku drugie imię cen mieszkań w Polsce. Średnie stawki od pięciu kwartałów są stabilne i dopiero przełom roku może przynieść jakieś zmiany w tej dziedzinie.
W 2013 roku modne stało się pojęcie wielkiej rotacji, określające przepływ globalnego kapitału z rynków obligacji na giełdy akcji. Zjawisko to miało mieć swoją kulminację w tym roku. Tymczasem ostatnie wydarzenia na rynkach wskazują, że pieniądze wędrują z dużą dynamiką w zupełnie przeciwnym kierunku. Świadczą o tym spadki giełdowych indeksów oraz rekordy cen obligacji.
Informacje o rozpoczęciu skupowania zabezpieczonych papierów dłużnych hiszpańskich, włoskich i francuskich banków oraz pogłoski o zamiarze kupna obligacji firm przez EBC stanowiły we wtorek doskonałą pożywkę dla byków, przesłaniając słabe dane z Chin. Paliwa do wzrostów powinno starczyć także na dziś. Warto jednak zwrócić uwagę na raporty finansowe firm.
Opłaty związane z inwestycjami w fundusze mają duży wpływ na ostateczny wynik inwestycji. Ale części z nich można uniknąć, lub przynajmniej zmniejszyć.
Ceny mieszkań na rynku wtórnym w dalszym ciągu pozostają stabilne. W największych polskich miastach stawki ofertowe za metr kwadratowy we wrześniu zmieniły się – wzrosły lub spadły – najwyżej o kilkadziesiąt złotych. Wyjątkiem jest Sopot, w którym średnia cena mieszkania wzrosła w ostatnim miesiącu o ponad 150 zł – wynika z najnowszego raportu portalu nieruchomości Domy.pl i firmy doradztwa finansowego Open Finance.
Spadek cen kolejny miesiąc z rzędu wspiera rzeczywistą wartość oszczędności zdeponowanych w bankach. Na najlepszej zakładanej przed rokiem 12-miesięcznej lokacie można było realnie zarobić 3,31 proc.
Ostatnie dwa lata przyzwyczaiły nas do słabości amerykańskiej waluty. Jednak od kilku miesięcy ta tendencja ulega wyraźnemu odwróceniu. Dolar idzie w górę i wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze droższy. Oznacza to spore zmiany dla wszystkich, od konsumentów, poprzez inwestorów, na firmach i gospodarkach kończąc.
W czasie, gdy polscy kibice w napięciu śledzili przebieg meczu ze Szkocją, prawdziwe emocje można było obserwować na rynkach finansowych. Do 2-3 proc. spadków notowań ropy naftowej zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Jednak sięgające 6-7 proc. zniżki rentowności niemieckich czy szwedzkich obligacji skarbowych, to zjawisko niecodzienne. Mogą one zwiastować równie mocne ruchy na giełdach.
Wrzesień okazał się lepszy dla MdM niż miesiące wakacyjne, ale o boomie na kredyty z dopłatami nie ma mowy. Sytuacja wyglądałaby inaczej gdyby nie ograniczenie dopłat wyłącznie do mieszkań nowych, zakaz posiadania mieszkania wcześniej również przez wielodzietne rodziny z długim stażem oraz zbyt niskie ceny lokali akceptowanych przez program.
Dotychczasowe wyniki funduszu w niewielkim stopniu rzutują na jego potencjalne przyszłe dokonania. Warto o tym pamiętać i nie przykładać do historycznych stóp zwrotu funduszy zbyt dużej wagi.
Choć przed zbliżającym się posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej jest niemal pewne, że dojdzie do obniżki stóp procentowych, nie oznacza to, że wiadomo jaka będzie jej skala. Co więcej, nie ma pewności w kwestii dalszych ruchów. Część ekspertów spodziewa się, że w tym cyklu stopy mogą spaść łącznie nawet o 1 punkt procentowy. Taki scenariusz wydaje się jednak zbyt radykalny.