Mieszkanie czy dom, wynajmować czy kupić – jak koronawirus zmieni rynek?
Mieszkanie w mieście czy dom pod miastem, kupić czy wynajmować, mieszkanie z TBS-u czy od dewelopera – stare pytania, ale może nowe odpowiedzi w czasie pandemii koronawirusa.
Mieszkanie w mieście czy dom pod miastem, kupić czy wynajmować, mieszkanie z TBS-u czy od dewelopera – stare pytania, ale może nowe odpowiedzi w czasie pandemii koronawirusa.
Koronawirus zamknął Polaków w domach, którym nadał zupełnie nowe funkcje. Mieszkanie przestało być już tylko przestrzenią prywatną, w której odpoczywamy i spędzamy czas z bliskimi, stał się także miejscem pracy, nauki, aktywności fizycznej, rozrywki, czyli obszarem, na którym koncentruje się całe nasze życie.
Rok 2019 okazał się dla rynku mieszkaniowego najlepszym w historii pod względem wartości obrotu. Koniunkturę zawdzięczamy rosnącym zarówno cenom, jak i liczbie sprzedawanych mieszkań. Zeszłoroczne wyniki napędzała przede wszystkim dobra sytuacja finansowa gospodarstw domowych. W 2020 roku na rynku mieszkaniowym namieszał jednak koronawirus.
Planowanym terminem uruchomienia rekrutacji do mieszkań powstających w Katowicach przy ul. Górniczego Dorobku jest czerwiec 2020 r. Nabór będzie miał charakter dwuetapowy, co oznacza, że przyszli najemcy będą rekrutowani w oparciu o kryteria społeczne przyjęte przez katowicki samorząd, a następnie weryfikowani pod kątem posiadania tzw. zdolności czynszowej.
Jacek Furga, Prezes Centrum AMRON ocenia wpływ pandemii koronawirusa na pierwotny i wtórny rynek mieszkaniowy.
Przekroczenie wysokości historycznych, maksymalnych notowań przez nominalne średnie ceny mieszkań w większości największych polskich miast uruchomiło, przez proste analogie do poprzedniego szczytu cyklu koniunkturalnego, lawinę oczekiwań ich gwałtownych spadków, spekulacji o narastaniu bańki spekulacyjnej i perspektyw jej pęknięcia.
W dzielnicy Opola − Szczepanowice już wkrótce powstanie wyjątkowe osiedle. Apartamenty Barona to siedem trzykondygnacyjnych budynków otoczonych zielenią, które harmonijnie wpiszą się w architekturę niskiej zabudowy okolicy.
Rok 2019 był drugim najlepszym rokiem w historii rynku deweloperskiego pod względem liczby sprzedaży nowych mieszkań, która wyniosła 65,4 tys. To tylko o 10% mniej niż w rekordowym pod tym względem 2017 roku, kiedy można było skorzystać z Programu „Mieszkanie dla Młodych” – czytamy w analizie Centrum AMRON
We wtorek, 28.01 br. o godz. 12:30 na terenie inwestycji przy ul. Tuwima 95 w Łodzi odbyła się konferencja prasowa z udziałem prezydent Łodzi, pani Hanny Zdanowskiej oraz Michała Sapoty, prezesa HRE Investments.
Fundamentalna zasada unijna jest następująca: nikogo nie wolno dyskryminować z powodu obywatelstwa. Inaczej mówiąc fakt, że nie jesteś Niemcem, nie upoważnia banku niemieckiego do odmowy udzielenia ci kredytu.
Każda osoba decydująca się na zakup własnego mieszkania staje przed dylematem, czy lokal powinien pochodzić z rynku pierwotnego czy wtórnego. Kupujący często decydują się właśnie na rynek pierwotny, czyli na mieszkania nowe i nieużywane. Jakie są zalety i wady takiego rozwiązania?
Wzrosty kosztów budowy typowego bloku ostatnio wynoszą około 10% rocznie. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że nie wszystkie elementy budynków wielorodzinnych „drożeją” tak samo szybko.
Deficyt mieszkań socjalnych to problem, który jest widoczny już od lat. Ostatnio jego skala nieco się zmniejszyła. W dalszym ciągu brakuje jednak około 90 000 – 100 000 mieszkań socjalnych.
W III. kwartale 2019 r. banki po raz kolejny przekroczyły dotychczasowe prognozy, nie tylko zwiększając wartość akcji kredytowej w ujęciu kwartalnym, ale także udzielając większej liczby nowych kredytów mieszkaniowych. Po 9 miesiącach tego roku, wartość wszystkich udzielonych kredytów na zakup mieszkań i domów osiągnęła 87% wartości ubiegłego roku i wszystko wskazuje na to, że cały rok 2019 będzie rokiem rekordowym pod względem rozmiarów akcji kredytowej.
Już od kilku lat drożeją nowe i używane mieszkania. Sprawdziliśmy, jak tempo podwyżek na rynku pierwotnym i wtórnym różniło się w największych miastach Polski.
Szybkie podwyżki cen mieszkań są widoczne również na terenie mniejszych miast. Sprawdziliśmy, czy wynagrodzenia nadążają za wzrostami cen metrażu.
Ostatnia publikacja GUS-owskich statystyk, prezentująca wyniki budownictwa mieszkaniowego w miesiącu sierpniu oraz pierwszych ośmiu miesiącach bieżącego roku, wciąż nie zawiera żadnych sygnałów słabnięcia koniunktury inwestycyjnej na mieszkaniowym rynku pierwotnym. Sytuacja ta może jednak ulec odwróceniu już w przewidywalnej przyszłości.
Przyzwyczailiśmy się już do doniesień o utrzymującej się wysokiej koniunkturze na rynku mieszkaniowym. Niskie stopy procentowe, poprawiająca się sytuacja materialna gospodarstw domowych i wynikający z niej nienotowany dotychczas w Polsce poziom optymizmu konsumenckiego to od kilku lat główne powody wzrostu popytu na mieszkania, a w konsekwencji również wzrostu ich cen.
Sprawdziliśmy, czy Polacy kupują coraz mniejsze mieszkania na rynku pierwotnym oraz wtórnym. Wyniki takiej analizy wydają się dość zaskakujące.
Utrzymujący się popyt na mieszkania powoduje, że oferta dostępna w biurach sprzedaży deweloperów jest nierzadko przebrana. Zyskuje na tym rynek mieszkań używanych, na którym w ubiegłym roku nie tylko wzrosły ceny, ale też sprzedano więcej mieszkań – wynika z danych zebranych przez HRE Investments.