W poniedziałek zabrakło impulsów
W poniedziałek złotemu wyraźnie brakowało nowych silnych impulsów. W efekcie wahania polskich par były ograniczone, a zmiany w stosunku do piątkowego zamknięcia są śladowe.
W poniedziałek złotemu wyraźnie brakowało nowych silnych impulsów. W efekcie wahania polskich par były ograniczone, a zmiany w stosunku do piątkowego zamknięcia są śladowe.
Tematem numer jeden na rynkach pozostaje czerwcowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. W przyszłym tygodniu to się nie zmieni. Dodatkowo uwagę inwestorów będą absorbować publikacje indeksów PMI, protokół z ostatniego posiedzenia FOMC i zbliżające się wybory prezydenckie na Ukrainie.
Dziś, pomimo zaplanowanej przez GUS publikacji danych o inflacji w miesiącu kwietniu, złoty będzie pozostawał pod głównym wpływem czynników globalnych. Ciekawie może być zwłaszcza na GBP/PLN
We wtorek w ciągu dnia za dolara trzeba było już zapłacić ponad 3,05 zł. Najwięcej od dwóch miesięcy. Potencjał wzrostowy USD/PLN jest jednak już mocno ograniczony, a w perspektywie najbliższych tygodni para ta ponownie może zejść do 3 zł.
W ostatnim kwartale 2013 r. za przeciętny hektar trzeba było zapłacić o 1229 zł więcej niż kwartał wcześniej. Najmocniej drożała ziemia o najmniejszej przydatności rolniczej – wynika z indeksu wartości ziemi rolnej stworzonego przez Lion’s Bank.
Poniedziałek nie przyniósł istotnej zmiany obrazu rynku głównej pary walutowej. Kurs EUR/USD praktycznie przez całą sesję oscylował wokół 1,376. Rynek ustabilizował się po zeszłotygodniowej, gwałtownej reakcji na zapowiedzi prezesa EBC M. Draghi-ego, że bank jest gotowy poluzować politykę monetarną państw wspólnoty już podczas czerwcowego posiedzenia.
Dziś o 11.00 pojawi się indeks ZEW z Niemiec, mierzący nastroje inwestorów, który w ostatnich miesiącach rozczarowywał. Konsensus wskazuje na kolejny spadek – do 41 pkt w maju, z 43,2 w kwietniu. O 14.30 pojawią się dane o sprzedaży detalicznej w USA, które pozwolą zweryfikować prognozy bardzo wyraźnego przyspieszenia wzrostu PKB w tym kraju w drugim kwartale (konsensus: +0,4 proc. mdm). Gdyby dane były lepsze od prognoz, wsparłoby to dolara.
Wartość przekraczającą 59 pkt. osiągnął na wiosnę Bibby MSP Index, znacznie więcej niż jesienią ubiegłego roku. Jest to trzeci z rzędu wzrost indeksu, co zapowiada wyraźną poprawę koniunktury gospodarczej.
Sytuacja na rynku głównej pary walutowej nadal niewiele zmienia się pomimo publikacji kolejnych danych makro i ponownych gołębich wypowiedzi wypływających z EBC. W rezultacie kurs EUR/USD od początku tygodnia porusza się trendem lekko wzrostowym ograniczonym poziomami 1,3785 od dołu i 1,3855 od góry. Złoty dalej osłabia się. W czwartek kurs EUR/PLN zaatakował 4,198. Był to kolejny krok w kierunku oczekiwanego przez nas testu 4,20 na euro/złotym, do którego doszło dziś tuż po otwarciu rynku.
Dziś w Polsce o 10.00 publikacja Biuletynu Statystycznego GUS, w którym znajdą się m.in. dane o sprzedaży detalicznej (konsensus: 5,9 proc.) i bezrobociu (13,6 proc.). Z danych globalnych warto zwrócić uwagę na niemiecki indeks IFO o godz. 10.00 (konsensus 110,5). Na dziś też planowane jest wystąpienie Mario Draghiego, w którym mogą paść uwagi istotne dla eurodolara. Z USA o 14.30 napłyną dane o zamówieniach na dobra trwałe (konsensus: 2 proc. mdm) oraz nowych podaniach o zasiłek dla bezrobotnych (konsensus: 310 tys.).
Niejednoznaczne dane o aktywności w sektorze prywatnym napłynęły wczoraj ze strefy euro, słabe z rynku nieruchomości w USA. Wspólna waluta pozostała stabilna do dolara. Dziś kolejne odczyty z europejskiej gospodarki oraz wystąpienie M. Draghiego. Być może prezes EBC da asumpt do silniejszej przeceny euro.
Rośnie liczba rozpoczynanych budów, w górę ruszyły także pozwolenia na budowę, w ujęciu rocznym jedynie w liczbie oddawanych do użytkowania mieszkań GUS raportuje spadki.
Wydarzeniem czwartku, który jest ostatnim dniem aktywnego handlu na rodzimym rynku walutowym przed Świętami, będzie publikacja marcowych danych o produkcji przemysłowej i cenach producentów w Polsce. GUS opublikuje te raporty o godzinie 14:00. Tradycyjnie liczyć będą się tylko dane o produkcji. W marcu oczekiwane jest przyspieszenie jej rocznej dynamiki do 6,4% z 5,3% miesiąc wcześniej. Nie jest wykluczone, że dane okażą sie nieco lepsze od prognoz. Jeżeli jednak wzrost ten nie będzie dwucyfrowy, to nie wpłynie to na zmianę postrzegania sytuacji gospodarczej i co się z tym wiąże, nie zmieni oczekiwań co do terminu pierwszej podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej (obecnie jest to początek 2015 roku).
Złoty nie wykorzystał doskonałej szansy na umocnienie, jaką stworzyła dziś poprawa klimatu inwestycyjnego oraz dane makro. Jako, że najczęściej takie niewykorzystane szanse się mszczą, więc kończy on dzień osłabieniem.
Poniedziałek przyniósł niewielkie wzrosty rentowności na rynkach bazowych, co było pochodną nieco lepszych niż oczekiwano danych o produkcji przemysłowej w Eurostrefie oraz bardzo dobrych danych o sprzedaży detalicznej w USA. Konsekwencją tego były wzrosty dochodowości rzędu 2 pb. 10-latków niemieckich i amerykańskich oraz stabilizacja cen 5Y USD CDS krajów europejskich.
Dziś dzień z inflacją. O 14.00 dane o inflacji za marzec w Polsce (konsensus: 0,8 proc., więcej na kolejnej stronie) a o 14.30 w USA (konsensus: 1,5 proc. dla ogólnego odczytu i 1,6 proc. dla inflacji bazowej). Ponad to, dla rynku ważny może być również odczyt indeksu ZEW w Niemczech o godz. 11.00 (konsensus: 45), który da odpowiedź, czy marcowe pogorszenie indeksu było początkiem jakiegoś silniejszego ruchu w dół pod wpływem wydarzeń na wschodzie Europy (raczej nie), czy też dobre nastroje w Niemczech utrzymują się. Jutro o godz. 6.00 poznamy dane o PKB Chin w pierwszym kwartale (konsensus: 7,3 proc.).
Warszawa, Kraków i Olsztyn to jedyne miasta wojewódzkie, w których liczba mieszkańców wzrośnie w perspektywie dwóch dekad. Dla porównania, w Bydgoszczy i Kielcach ma mieszkać w 2035 r. o ponad 20% osób mniej niż dziś. Większość miast wojewódzkich kurczyć się będzie na rzecz rosnących przedmieść i popytu na działki budowlane oraz domy na ich terenie – wynika z analizy Lion’s Bank na podstawie danych GUS.
Przed nami prawdziwy długi „weekend”: biorąc 8 dni urlopu, możemy liczyć na dwutygodniowy wypoczynek od Świąt Wielkanocnych aż do weekendu majowego. Każdy wyjazd wiąże się jednak z wydatkami. Jak podaje GUS, na wakacje w Polsce wydajemy niemal 700 złotych na osobę, zaś na zagraniczne – ponad 1900 złotych.
Przez 5 lat kryzysu deweloperzy projektowali coraz mniejsze mieszkania, aby sprostać malejącym możliwościom finansowym nabywców. Wyniki za ostatnie 5 miesięcy pokazują trend przeciwny. Wciąż „kurczą się” jednak powstające nad Wisłą domy jednorodzinne i trend ten może jeszcze trwać – wynika z analizy przeprowadzonej przez Lion’s Bank.
Raport Płacowy Antal 2014 wskazuje, że aby pozyskać najlepszych specjalistów i menedżerów średnio pracodawcy w 2013 roku oferowali im 10 tyś zł. brutto miesięcznie. Największe stawki, były proponowane wysoko wyspecjalizowanym prawnikom, a także liderom sprzedaży.