Gra o miliardy
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej może wydać korzystne dla kredytobiorców walutowych orzeczenie. W kwietniu na podobną ścieżkę wszedł nasz Sąd Najwyższy
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej może wydać korzystne dla kredytobiorców walutowych orzeczenie. W kwietniu na podobną ścieżkę wszedł nasz Sąd Najwyższy
W dzienniku Rzeczpospolita odbyła się debata poświęcona spodziewanemu w lipcu orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które jeśli będzie zgodne z opinią rzecznika generalnego TSUE może spowodować katastrofę gospodarczą. Takie przekonanie wyrazili uczestniczący w dyskusji ekonomiści.
Podwójne wybory w tym roku powodują, że ustawa o walutowych kredytach hipotecznych ma szanse na przegłosowanie. Niby kredyty frankowiczów są dobrze spłacane, ale zawsze to duża grupa wyborców, złych na banki, że dali się namówić na niestabilny instrument. Teraz mogą dodatkowo liczyć na mocne wsparcie Brukseli.
Frank szwajcarski jest najtańszy od kilku miesięcy. Jednak dalszego jego osłabienia nie należy się spodziewać. Podobnie nie należy się spodziewać przyjęcia takiej ustawy, jakiej oczekiwali niektórzy frankowicze.
Konfederacja Lewiatan wystąpi do Komisji Europejskiej z informacją, iż prezydencki projekt tzw. ustawy frankowej zawiera pomoc publiczną i Polska powinna dokonać jego notyfikacji do Komisji. Z podobną informacją pracodawcy wystąpią również do odpowiednich organów państwowych.
Aż trzy czwarte Polaków jest przeciwnych jakiemukolwiek wsparciu dla frankowiczów, gdyby jego efektem miało być podniesienie opłat za usługi bankowe lub obniżenie jakości świadczonych usług, w tym również oprocentowania depozytów. Zdecydowany sprzeciw społeczny wzbudza również propozycja, by wsparcie uzależnione było od waluty, w jakiej zostało zaciągnięte zobowiązanie.
Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, o którym mowa w projekcie ustawy frankowej, może kosztować banki 2-3 mld zł rocznie. Koszty te znowu pokryją przede wszystkim posiadacze lokat. Tak było po wprowadzeniu podatku bankowego.
Część frankowiczów, gdyby mogło cofnąć czas, to pewnie wybrałoby kredyt w złotych. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja tych, którzy zaciągnęli kredyt w euro. Z wyliczeń Expandera wynika, że suma zapłaconych dotychczas rat jest u nich od 3 000 zł nawet 61 000 zł niższa niż w przypadku, gdyby spłacali kredyt w polskiej walucie. W przypadku kredytów we frankach sytuacja jest bardziej skomplikowana.
Ustawa frankowa wprowadzi fundusz wsparcia kredytobiorców, który udzieli pomocy tym, którzy są w ciężkiej sytuacji finansowej. Pieniądze pomogą pokryć raty kredytów, ale trzeba pamiętać o tym, że jest to pożyczka i w przyszłości trzeba będzie ją spłacić.
Prezydencki projekt ustawy frankowej zawiera pomoc publiczną i konieczne jest, aby Polska notyfikowała go (przekazała) do oceny Komisji Europejskiej zgodnie z prawem UE – uważa Konfederacja Lewiatan.
Coraz mniejsza liczba banków w Polsce ma zdolność do oferowania nowej puli kredytów. Ze strony banków dzieje się tak z powodów regulacyjnych, związanych z dyrektywami unijnymi i podatkiem bankowym. Procedowana w parlamencie ustawa o pomocy dla frankowiczów powiększy kłopoty.
Rozwiązania zawarte w ustawie frankowej mogą doprowadzić do pojawienia się w przyszłości roszczeń, głównie ze strony akcjonariuszy banków dotkniętych tymi regulacjami, ostrzegał na konferencji prasowej Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich.
Rozwiązanie zawarte w prezydenckim projekcie ustawy frankowej obciążone są dużym ryzykiem niezgodności z prawem Unii Europejskiej, ale również z konstytucją, i zamiast rozwiązywać problem, mogą go potęgować.
Prezydencki projekt ustawy o wsparciu kredytobiorców (tych frankowych głównie) ma wejść w życie 1 lipca tego roku. Zgodnie z nim, ma powstać Fundusz Konwersji, zasilany składkami banków proporcjonalnymi do wielkości ich portfela kredytów frankowych.
Z przyjętego przez sejmową Komisję Finansów Publicznych prezydenckiego projektu ustawy frankowej, czyli o pomocy dla frankowiczów, nie są zadowoleni zarówno sami frankowicze, jak i banki, co jednak nie oznacza też, że projekt jest kompromisem.
W poczuciu odpowiedzialności za stabilność polskiego systemu bankowego, jak również w poszanowaniu porządku konstytucyjnego, zasad sprawiedliwości społecznej i trwałości stosunków zobowiązaniowych, Związek Banków Polskich zwraca się o odstąpienie od działań podejmowanych w parlamencie, motywowanych bieżącym interesem politycznym, które pod pozorem pomocy kredytobiorcom frankowym mogą doprowadzić do destabilizacji polskiego sektora bankowego. Taka możliwość staje się szczególnie groźna wobec postępującego spowolnienia gospodarczego w Europie.
Żadnych konkretnych ustaleń nie przyniosło środowe posiedzenie sejmowej Komisji Finansów Publicznych, podczas którego rozpatrywano sprawozdanie podkomisji pracującej nad prezydenckim projektem tzw. ustawy frankowej. Po przeszło trzech godzinach ożywionej dyskusji głosowanie nad przyjęciem lub odrzuceniem dokumentu przełożone zostało na dzień następny.
Uchwalenie ustawy frankowej coraz bliżej? W Sejmie trwają prace, które mają doprowadzić do udzielenia pomocy frankowiczom oraz innym kredytobiorcom walutowym.
W środę na posiedzeniu sejmowej komisji finansów publicznych rozpatrywana będzie tzw. ustawa frankowa, dotycząca pomocy kredytobiorcom walutowym. Konfederacja Lewiatan negatywnie ocenia propozycję utworzenia Funduszu Konwersji. Takie rozwiązanie będzie niekorzystne dla banków, ale być może i dla ich klientów.
Polacy są przeciwni ustawowemu udzielaniu pomocy kredytobiorcom frankowym – wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez Ośrodek Kantar Public na zlecenie Instytutu Jagiellońskiego. Wynika z niego, że Polacy uważają taką pomoc za niesprawiedliwą nie tylko wobec osób, które mają kredyt w złotówkach, ale także ogółu Polaków. Okazuje się, że wprowadzenie pomocy państwa może rykoszetem uderzyć w PiS.