470 tys. kredytów frankowych w portfelach banków na koniec 2018 r.
Według danych Biura Informacji Kredytowej, na koniec 2018 r. banki obsługiwały 470 tys. czynnych kredytów mieszkaniowych we frankach szwajcarskich. Ich wartość wynosiła 107 mld zł.
Według danych Biura Informacji Kredytowej, na koniec 2018 r. banki obsługiwały 470 tys. czynnych kredytów mieszkaniowych we frankach szwajcarskich. Ich wartość wynosiła 107 mld zł.
Ekonomiści mBanku prognozują, że w najbliższych latach kurs franka spadnie do 3,59 zł. Niestety jednocześnie zapowiadają wzrost stóp procentowych w Szwajcarii. Gdyby prognoza się sprawdziła, to raty kredytów w CHF wzrosną do najwyższego poziomu w historii.
O poprawkach wniesionych do prezydenckiego projektu nowelizacji ustawy o wsparciu kredytobiorców w trudnej sytuacji rozmawiamy z mecenasem Jerzym Bańką, wiceprezesem Związku Banków Polskich.
Kredyty mieszkaniowe denominowane w obcych walutach, głównie we franku szwajcarskim, to od kilku lat problem nie tylko osób, które je zaciągnęły, ale i całego sektora finansowego. Proponowane projekty przewalutowania mogłyby, według niektórych ocen, kosztować sektor bankowy niemal 80 mld zł, a nawet doprowadzić do upadłości niektórych banków. W roku wyborczym wszystko może się jednak zdarzyć.
Jak wynika z najnowszych danych Biura Informacji Kredytowej, przez pięć miesięcy liczba umów kredytów frankowych spadła o 10 tys. do 472 tys., a kwota do spłaty o 3,3 mld zł do 107 mld złotych.
Płacone obecnie raty kredytów we frankach są najwyższe od połowy 2017 r. Wpływa na to nie tylko utrzymywanie się kursu CHF na dość wysokim poziomie ok. 3,80 zł. W ostatnich dniach rośnie również LIBOR CHF 3M, od którego zależy oprocentowanie tego rodzaju kredytów. Jego poziom jest już najwyższy od 4 lat. Styczniowa rata będzie o 123 zł wyższa niż przed rokiem.
O intrygującej formie prawnej banku centralnego w Szwajcarii pisze adwokat Piotr Gałązka, dyrektor przedstawicielstwa Związku Banków Polskich w Brukseli
Miniony rok nie był dobry dla polskiej waluty. W tym roku złoty może się wzmocnić wobec dolara. Natomiast frankowicze nie odczują istotnych zmian. Największą niewiadomą jest kurs funta brytyjskiego.
Posiedzenie sejmowej podkomisji ds. ustaw frankowych, początkowo zaplanowane na czwartek, zostało przełożone na inny termin. Jak poinformował szef podkomisji Tadeusz Cymański, prace będą kontynuowane niedługo po Nowym Roku. Tymczasem prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz, komentując informację o przełożeniu posiedzenia, przypomniał, że ZBP nie znajduje uzasadnienia dla rozległej interwencji prawnej w tym obszarze.
Wszędzie od dziesięcioleci, stuleci, w krajach biedniejszych, ale i bogatszych, zawsze brakowało i brakuje mieszkań. Jest wszak taki kraj, gdzie tych mieszkań już wystarcza dla wszystkich, a eksperci mieszkaniowi dziwią się inwestorom, że ci wciąż budują i budują – pisze Włodzimierz Korzycki
Za dolara i franka szwajcarskiego trzeba płacić ponad 3,80 zł. Polska waluta osłabiła się też wobec euro. Przyczyną jest rosnące ryzyko polityczne.
Od początku roku szwajcarska waluta zdrożała o ponad 20, a amerykańska ok. 30 gr. Słabnąca koniunktura w strefie euro połączona z turbulencjami rynkowymi oraz pogarszającymi się perspektywami wzrostu PKB dla Polski mogą spowodować, że zarówno za dolara, jak i za franka pod koniec roku będziemy płacić nawet 4 zł.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu odpowiedział w zeszłotygodniowym wyroku na pytania prejudycjalne postawione przez sąd węgierski w postępowaniu o sygnaturze akt C-51/17. Trybunał interpretował postanowienia Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Kurs szwajcarskiej waluty ustabilizował się na poziomie, który nie jest marzeniem frankowiczów. Nie należy się spodziewać powrotu do jego wartości sprzed roku. Jeżeli ma się to zmienić, to w perspektywie kilkunastu miesięcy.
Od początku roku szwajcarska waluta podrożała o ok. 25-30 gr. To zła informacja dla spłacających kredyty denominowane we franku. Jest jednak jeszcze gorsza. Trend wzrostowy może się utrzymać. Jakie są argumenty za mocniejszym frankiem i czemu materializują się one właśnie teraz?
Kurs franka szwajcarskiego oscyluje obecnie w granicach 3,8 zł. Pomimo że kurs jest w miarę stabilny w ostatnich miesiącach, wielu kredytobiorców frankowych zastanawia się nad opłacalnością jego przewalutowania. Czy warto to zrobić?
Klienci mieli prawo wyboru. Ci, którzy wybierali kredyt indeksowany, musieli – zgodnie z wymogami Rekomendacji S wówczas obowiązującej – złożyć oświadczenie, że mają pełną świadomość co do ryzyka walutowego.
Związek Banków Polskich negatywnie ocenia raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący skuteczności systemu ochrony konsumentów wobec problemu kredytów objętych ryzykiem walutowym w latach 2005-2017, wskazując, że został on przygotowany w bardzo nieobiektywny sposób. Związek przedstawi pogłębione stanowisko dotyczące tego raportu „w niedługim czasie”, poinformował wiceprezes ZBP Jerzy Bańka.
Spadek wartości kredytów spłacanych w szwajcarskiej walucie spowodowany jest z jednej strony niższą wartością kursu franka szwajcarskiego, którego wartość na dzień 29.06.2018 r. wynosiła 3,77 zł, a z drugiej solidną spłatą zobowiązań
Systematycznie maleje liczba zobowiązań mieszkaniowych zaciągniętych w walucie szwajcarskiej – w czerwcu 2018 r., w porównaniu do czerwca 2017 r. w ujęciu liczbowym, ubyło 27 tys. rachunków. Obecnie pozostaje w spłacie już tylko 482 tys. kredytów frankowych.