Ropa coraz tańsza
Początek roku na rynku walutowym upłynął pod znakiem znaczącego umocnienia wartości amerykańskiego dolara – we wtorek kurs EUR/USD spadł do poziomu 1.1849, co jest najgorszym wynikiem od marca 2006 roku.
Początek roku na rynku walutowym upłynął pod znakiem znaczącego umocnienia wartości amerykańskiego dolara – we wtorek kurs EUR/USD spadł do poziomu 1.1849, co jest najgorszym wynikiem od marca 2006 roku.
Przed ujawnieniem wstępnego odczytu wskaźnika HICP ze strefy euro za grudzień (pierwszy w historii ujemny wynik rok do roku) oraz wieczorną publikacją sprawozdania z posiedzenia Fed dolar jest najdroższy od 9 lat. Złoty nadal słaby i jeszcze przez kilka tygodni będzie podlegał negatywnym zmianom. Pod koniec I kw. zacznie zyskiwać na wartości.
Najważniejszym wydarzeniem minionego tygodnia było posiedzenie amerykańskiego banku centralnego. Oczekiwanie na posiedzenie FED-u i jego finalny wynik zostały przyćmione przez wydarzenia rozgrywające się w Rosji. Krach na rynku ropy naftowej wywołał bezprecedensową wyprzedaż rubla, która zepchnęła go na rekordowo niskie poziomy wobec euro i dolara.
Przekaz ze strony Fed łagodniejszy niż się spodziewano, choć doszło do kosmetycznych zmian w sprawozdaniu. Perspektywa pierwszej podwyżki stóp to nadal połowa 2015 r. Mniej jastrzębi komunikat powoduje euforię na giełdach oraz falę zamykania długich pozycji w euro.
W środę w centrum uwagi rynków finansowych pozostawało przede wszystkim posiedzenie FOMC. Zgodnie z oczekiwaniami z komunikatu usunięty został zwrot „dłuższy czas”, który określał termin pomiędzy wygaszeniem programu QE3 (co nastąpiło w październiku br.), a pierwszą podwyżką stóp procentowych w USA.
Euro (EUR) przekroczyło swój dotychczasowy poziom oporu i wzrosło do poziomu 1.2569 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Euro zyskało na wartości w oczekiwaniu na dzisiejsze posiedzenie FOMC zaplanowane na 20:00. Inwestorzy czekają na sygnały ze strony Fed, które mogłyby wskazywać na podniesienie wkrótce poziomu stóp procentowych.
Doniesienia z Rosji, wyniki posiedzenia Fed, ale też rodzime dane o listopadowej produkcji przemysłowej zdecydują dziś o losach złotego. W pewnych okolicznościach mogą nawet zdecydować, jak będzie wyglądać końcówka roku na złotym.
W atmosferze afer dotyczących manipulowania globalnymi kursami walut przez czołowe banki inwestycyjne, po ponad 2 tygodniach prób w końcu udało się pokonać kluczową dla rynku metali szlachetnych granicę $1200 za uncję złota.
Wydarzeniem dnia będzie dziś wieczorna publikacja sprawozdania z posiedzenia Rezerwy Federalnej w październiku. Fed potwierdzi zapewne umacniające się fundamenty ożywienia, choć podtrzyma opinię o utrzymujących się słabościach. Większość dokumentów wychodzących obecnie z amerykańskiego banku centralnego powinno umacniać przekonanie o nieuchronności podwyżek stóp procentowych w 2015 r.
Zgodnie z zapowiedziami, podczas wczorajszego posiedzenia FOMC podjęto decyzję o ostatecznym zakończeniu trzeciej rundy luzowania ilościowego. „Komitet sądzi, że od czasu rozpoczęcia obecnego programu skupu aktywów zaszła znacząca poprawa perspektyw dla rynku pracy. (…) W związku z tym, zadecydował o jego zakończeniu w tym miesiącu” – czytamy w komunikacie.
Fed pozostawił osławione „considerable time” ale przewagę zyskali jastrzębie. Fed widzi obniżającą się presje inflacyjną oraz dostrzega bliskość pełnego wykorzystania zasobów ludzkich w gospodarce. Dzisiaj wstępny odczyt PKB z USA za III kwartał oraz wystąpienie J. Yellen.
Powrót do wzrostów na EUR/PLN
Na wykresie EUR/PLN obserwujemy tworzenie się formacji flagi. Strona popytowa walczy o wybicie się ponad jej górną krawędź. Na drodze długich pozycji w okolicy 4,227 stoi jednak nie tylko górna krawędź formacji flagi, ale także opór utworzony z sierpniowego szczytu.
Złoty i dolar nadal w wąskich zakresach ruchu. Rynek zdecydowanie czeka na posiedzenie FOMC, które może dać odpowiedź o termin pierwszych podwyżek stóp procentowych. Bank Szwecji nieoczekiwanie ściął do zera stopę procentową.
W drugiej połowie dnia złoty zdołał odrobić wcześniejsze straty. Na wykresach polskich par zostały wyrysowane podażowe świece. To przybliża nas do trwalszego umocnienia polskiej waluty, ale jeszcze tego nie gwarantuje.
Zwycięstwo obozów Jacyniuka i Poroszenki pozwoli na Ukrainie na spokojniejsze i efektywniejsze budowanie demokracji. Na stanowisku premiera prawdopodobne pozostanie Arsenij Jacyniuk. Rosja prawdopodobnie uzna wyniki wyborów. Na poprawie nastrojów może zyskać złoty.
Indeksy w Europie mogą zyskiwać dzięki zachowaniu Wall Street, gdzie S&P zdołał uniknąć istotnego osunięcia. Ale poważniejszych ruchów możemy oczekiwać po południu lub jutro.
Na rynku głównej pary walutowej pierwsze godziny poniedziałkowej sesji europejskiej przyniosły niewielkie osłabienie euro wobec dolara. Impulsem do spadku kursu EURUSD lekko poniżej 1,267 stał się słabszy od oczekiwanego odczyt indeksu Ifo dla Niemiec.
Wczoraj dobre dane z Niemiec i strefy euro pozwoliły złotemu wybronić się przed mocną przeceną, która rano wywindowała notowania polskich par na wielomiesięczne maksima. Dziś ponownie złoty będzie wpatrzony w sytuację i nastroje na rynkach globalnych.
Piątkowe notowania na światowych giełdach zostały zdominowane przez doniesienia zza Oceanu. Poprawiająca się koniunktura w sektorze nieruchomości oraz rosnący optymizm konsumentów w Stanach Zjednoczonych, spowodował umocnienie dolara w stosunku do euro.
Globalne rynki akcji dorosły do trwalszego odreagowanie ostatniej przeceny. Przynajmniej, jeżeli oceniać to przez pryzmat analizy technicznej. Najpoważniejszą przeszkodą do wzrostów wciąż jednak pozostaje Grecja. Dlatego uspokojenie greckich strachów jest warunkiem ruchu indeksów do góry.