Wiosną powiało z USA
Inwestorzy obawiali się słabych danych z amerykańskiego rynku pracy. Tymczasem te okazały się lepsze od prognoz. Zyskał dolar, a ucierpiały giełdy.
Inwestorzy obawiali się słabych danych z amerykańskiego rynku pracy. Tymczasem te okazały się lepsze od prognoz. Zyskał dolar, a ucierpiały giełdy.
Kolejny ważny dzień z punktu widzenia rynków finansowych. Po tym jak wczoraj wstrząsnął nimi ECB i Mario Draghi, dziś równie mocno emocje może rozpalić publikacja miesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy.
Europejski Bank Centralny nie dał najmniejszego sygnału, że długotrwale niska inflacja może być problemem dla strefy euro i nie zmienił swojej polityki, posyłając kurs euro do dolara onad 1 proc. w górę.
Czwartek przyniósł silne umocnienie euro wobec dolara. Nominalnie kurs EUR/USD wzrósł do ponad 1,387. Ta blisko jednoprocentowa aprecjacja wspólnej waluty nastąpiła w reakcji na zaskakujące odcinanie się EBC od rosnących oczekiwań rynkowych na rychle poluzowanie polityki monetarnej banku.
Przez cały czwartek mieliśmy do czynienia ze wzrostami dochodowości niemieckiego bunda oraz amerykańskich skarbówek. Proces ten był napędzany przez lepsze niż oczekiwano dane o zamówienia dla niemieckiego przemysłu oraz brak decyzji o użyciu niestandardowych narzędzi polityki monetarnej przez EBC.
Euro mocne wobec braku zmian w polityce pieniężnej EBC. Kurs EUR/USD najwyżej w tym roku. Zloty zyskuje w relacji do dolara. W centrum uwagi dane z rynku pracy w USA – ostatnia ważna przesłanka przed kluczowym wydarzeniem kwartału, czyli posiedzeniem Rezerwy Federalnej.
Europejski Bank Centralny nie zdecydował się na poluzowanie polityki monetarnej, co zostało przyjęte z pewnym rozczarowaniem przez giełdy i stało się impulsem do silnego umocnienia euro.
Dziś dzień z indeksami PMI w Europie i inflacją w USA. O godz. 9.28 i 9.58 opublikowane zostaną wstępne odczyty PMI dla Niemiec i całej strefy euro. W przypadku przemysłu, oczekiwany jest nieznaczny spadek w Niemczech i stabilizacja w strefie, choć poranny słaby odczyt we Francji (48,5 vs oczekiwane 49,8) na pewno obniżył oczekiwania. O 14.30 pojawią się dane o inflacji w USA, z oczekiwanym odczytem headline i bazowym na poziomie 1,6 proc. O 16.00 indeks Philly Fed, ważny indeks regionalny.
Poniedziałkowa sesja na rynku walutowym przebiegała bardzo spokojnie, żeby nie powiedzieć nudno. Jeszcze przed otwarciem rynku w Europie kurs EUR/USD zaatakował opór na 1,372, a EUR/PLN testował w tym czasie wsparcie na 4,14. Jednak w kolejnych godzinach handlu brakowało już impulsów by wprowadzić rynek w jakikolwiek silniejszy ruch.
Kluczowe wydarzenia minionego tygodnia
Podczas czwartkowego posiedzenia Europejski Bank Centralny (EBC) pozostawił stopy procentowe na obecnym poziomie, główna stopa nadal wynosi 0,25%. Na konferencji prasowej prezesa EBC, Mario Draghiego nie padło żadne sformułowanie wskazujące na możliwość dalszego luzowania polityki monetarnej. Wg Draghiego strefa euro wykazuje odporność na sytuację rynków wschodzących (EM).
Publikacja danych z rynku pracy w USA powoduje zmniejszenie obaw o przyspieszenia redukcji programu QE przez Fed. Jednocześnie, w połączeniu z decyzja EBC o wstrzymaniu się z decyzjami łagodzącymi politykę pieniężną, zamyka drogę do nawrotu tendencji aprecjacji dolara wobec euro. Najbliższe kilka sesji przyniesie stabilizację notowań EUR/USD oraz złotego.
Europejski Bank Centralny zaskoczył rynek i nie tylko nie obniżył stóp procentowych (co wielkim szokiem nie było), ale w komunikacie nie dał żadnych wskazówek, że spadająca inflacja powinna wymusić jakieś nadzwyczajne działania. W trakcie konferencji Mario Draghiego euro umocniło się do dolara niemal o 1 proc. Sytuacja wygląda więc tak: spośród największych stref walutowych (oprócz euro, też dolar, jen i funt), strefa euro ma najniższą inflację, najniższy wzrost gospodarczy, najwyższą realną stopę procentową, najsilniejszą walutę… i bank centralny najmniej chętny do luzowania polityki pieniężnej.
Wydarzeniem piątku na rynkach finansowych będzie publikacja miesięcznych danych o sytuacji na amerykańskim rynku pracy. To im podporządkowany będzie cały dzień.
Brak obniżki stóp oraz mniej gołębi niż się spodziewano komunikat po posiedzeniu EBC umocnił euro. Scenariusz dalszych cięć został oddalony. Słabość akcji kredytowej i niska inflacja to procesy przejściowe. Gospodarka pozostaje w fazie łagodnego ożywienia. Zahamować aprecjację euro może w tej sytuacji bardzo dobry raport z rynku pracy (odczyt powyżej 200 tys. z korzystnymi rewizjami za poprzednie miesiące).
Posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego jest dziś wydarzeniem numer jeden na rynkach finansowych. Zmiana stóp nie jest oczekiwana…ale też nie byłaby większym zaskoczeniem.
Obserwowana dynamika ostatnich spadków nie napawa optymizmem, jednak rynek osiągnął poziomy przy których powoli pojawiają się kupujący.
Środa przyniosła nieznaczne spadki rentowności niemieckich 10Y skarbówek (rzędu 2 pb.) oraz wzrosty rentowności amerykańskich papierów skarbowych 10Y (o 3 pb.). Zmiany te były pochodną słabych danych o sprzedaży detalicznej w Europie, nieco gorszych niż oczekiwano danych ADP oraz wyraźnie lepszych danych ISM-usługi. Publikacje PMI-usługi w Europie nie wpłynęła istotnie na wyceny papierów. Dane PMI były gorsze od wstępnych odczytów, jednak pokazały korzystną zmianę wskaźnika zatrudnienia.
Rada Polityki Pieniężnej niemal w ogóle nie zmieniła tonu swojego komunikatu, podkreślając, że ożywienie gospodarcze jest umiarkowane, presja inflacyjna pozostaje niska i nie ma potrzeby zmiany stóp procentowych co najmniej do połowy 2014 r.
Po dwóch dniach stabilizowania indeksów nadszedł czas na uczynienie większego kroku w górę. Sukces mógłby ośmielić inwestorów do dalszych zakupów.
W centrum uwagi jest dziś przyszłość polityki pieniężnej w strefie euro. Wynik głosowania w gronie EBC jest trudny do przewidzenia. Decyzja ważna dla rynków w krótkim terminie, ale w walce z niską inflacją zmieni niewiele. Potrzeba poważniejszych działań łagodzących politykę pieniężną.