Polski eksport czeka próba
Polscy eksporterzy, pomimo trudnej sytuacji na Wschodzie, na razie radzą sobie bardzo dobrze. Potwierdzają to dane AKCENTY, instytucji płatniczej obsługującej transakcje walutowe firm zajmujących się handlem zagranicznym.
Polscy eksporterzy, pomimo trudnej sytuacji na Wschodzie, na razie radzą sobie bardzo dobrze. Potwierdzają to dane AKCENTY, instytucji płatniczej obsługującej transakcje walutowe firm zajmujących się handlem zagranicznym.
Czynników wzmacniających złotówkę w kolejnych trzech miesiącach jest wiele. Jednym z najważniejszych jest rosnący od IV. kwartału 2013 r. popyt wewnętrzny, który w dłuższej perspektywie przyczyni się on do stopniowego wzrostu inflacji, zwiększającej prawdopodobieństwo podwyższenia stóp procentowych przez RPP.
Ujemne stopy procentowe w Eurolandzie pomogą zadłużonym na mieszkania nad Wisłą. I to bez względu na to, czy spłacają kredyty w euro, franku czy w złotym. Już dziś każdy z nich ma ratę o grosze lub nawet złote niższą niż jeszcze na początku tygodnia.
Euro (EUR) kontynuuje swój spadek tracąc około 150 pipsów w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), od początku sesji tygodniowej. Uczestnicy rynku tworzą swoje pozycje po tym jak EBC zwiększył swoje środki stymulacyjne w ubiegłym tygodniu. Para obecnie notowana jest około poziomu 1.3542.
Podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów przyciągnęły informacje o zmniejszeniu kosztów obsługi długu Włoch oraz Francji – krajów, które od dłuższego czasu utrzymują się na szczycie listy najbardziej zadłużonych państw regionu. Zdaniem ekspertów, spłata ich należności – bez zaciągania kolejnych pożyczek – jest już praktycznie niemożliwa.
Zeszłotygodniowe decyzje monetarne EBC nadal ciążą wspólnej walucie. Wtorek był kolejnym dniem tygodnia przynoszącym osłabienie euro wobec dolara. Jeszcze podczas sesji europejskiej kurs EUR/USD spadł w okolice 1,353, lekko nasilając ruch podczas handlu w USA. Złoty wczoraj nadal odreagowywał ostatnie umocnienie, ale wciąż w bardzo powolnym tempie. We wtorek w ciągu dnia kurs EUR/PLN wzrósł do 4,115 (+1,5 gr. wobec poniedziałkowego zamknięcia).
We wtorek obserwowaliśmy niewielkie wzrosty rentowności na rynkach bazowych. Wyższe niż dzień wcześniej dochodowości były zasługą poprawy klimatu na giełdach w Europie oraz lepszych niż oczekiwano wyników produkcji przemysłowej we Włoszech i Wielkiej Brytanii. Konsekwencją tego było przesunięcie w górę krzywej dochodowości amerykańskich papierów skarbowych o 3-4 pb. w segmencie 5-10Y oraz o 2 pb. w segmencie 2Y. Podobnej skali ruch miał miejsce na krzywej niemieckich skarbówek. Wzrostom rentowności towarzyszyły spadki cen 5Y USD CDS dla krajów południa Europy.
Zaczynają się pierwsze przymiarki przed czekającym rynki posiedzeniem Rezerwy Federalnej. Dolar wznawia zwyżki, rosną rynkowe stopy procentowe. Polskie obligacje przestały się umacniać. Nieco słabszy również złoty. Taka tendencja powinna utrzymać się także na dzisiejszej sesji.
I
ndeks naszych największych spółek należał we wtorek do najmocniej rosnących wskaźników na świecie. Wystarczyła do tego zwyżka o zaledwie 0,75 proc. Nie wystarczyła ona za to, by pokonać psychologiczny poziom 2500 punktów. Wyzwanie dla byków znajduje się jednak nieco wyżej.
Kluczowym wydarzeniem ostatnich dni, mającym długoterminowy wpływ zarówno na notowania eurodolara jak i EURPLN, było czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Wprowadzenie ujemnej stopy dyskontowej i cięcia na stopie refinansowej do 0,15% miały na celu pobudzenie dogorywającej inflacji w strefie euro i zbicie niekorzystnej dla eksporterów wartości wspólnej waluty. Ruch ten został już zdecydowanie wcześniej zdyskontowany przez rynek, a w istocie spadki na eurodolarze wywołała zapowiedź uruchomienia dwóch rund LTRO oraz możliwość przeprowadzenia luzowania ilościowego przez EBC. W wyniku tego doszło wyraźnego ruchu południowego na głównej parze w okolice 1,3520 USD/EUR.
Ze względu na niewielką ilość publikacji makroekonomicznych, podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu przyciągnęły wiadomości o spadku – z poziomu 12.8 pkt do 8.5 pkt – indeksu Sentix, obrazującego nastroje panujące wśród europejskich inwestorów. Zdaniem ekspertów, słabsze od prognozowanych dane są związana przede wszystkim ze zmianami polityki monetarnej ECB.
Ostatnia decyzja Europejskiego Banku Centralnego, odzwierciedlająca naciski ze strony niemieckiego Bundesbanku, aby zahamować wzrost wartości euro, może okazać się czynnikiem krępującym wzrost polskiego eksportu w 2014 r. Zbijanie ceny euro przez EBC na pewno będzie szkodliwe dla przedsiębiorstw sprzedających za zachodnią granicę Polski.
Odwrót od euro wobec uzasadnionych obaw o wprowadzenie ujemnej stopy depozytowej oraz oczekiwanie na obniżkę stóp procentowych wobec zmiany krótkoterminowych perspektyw inflacji w Polsce, skutkująca wzrostem atrakcyjności obligacji, to główne przyczyny umocnienia złotego. Kapitał, który napłyną na polski rynek długu ma czysto spekulacyjny charakter i odpłynie równie szybko, jak się pojawił. Polska waluta wciąż narażona na głębszą przeceną.
Mniej niż procent zyskali w minionym tygodniu posiadacze złota po tym, jak Europejski Bank Centralny zdecydował się obciąć stopy procentowe do poziomów najniższych w historii. Rynek wycenia obecnie uncję na poziomie 1255 dolarów.
Poniedziałek na rynku euro/dolara przyniósł lekkie osłabienie wspólnej waluty. Jeszcze w trakcje sesji europejskiej kurs EUR/USD spadł poniżej 1,36. Za brak istotnych zmian na rynku euro/dolara można winić m.in. pozbawiony ważnych danych poniedziałkowy kalendarz makroekonomiczny.
Na rynku stopy procentowej początek tygodnia przyniósł stabilizację notowań i to mimo wyraźnego wzrostu aktywności przedstawicieli RPP.
O deflacji zrobiło się głośno od czasu, gdy Europejski Bank Centralny zaczął nią straszyć i zapowiadać, że się z nią rozprawi. Dla większości z nas opowieści o deflacji są jak bajka o żelaznym wilku. Wszyscy o niej coś słyszeli, ale nikt nie widział. Oprócz Japończyków, którzy żyją z nią od kilkunastu lat. Podobno u nas się nie pojawi, ale ceny już prawie nie rosną.
Znacząca zmiana polityki monetarnej ECB sprawiła, że koniec tygodnia został zdominowany przez spekulacje na temat przyszłości Eurostrefy.
Złoty zakończył poprzedni tydzień silnym umocnieniem do głównych walut. Najbliższe dni mogą stać pod znakiem korekty tego ruchu, ale proces aprecjacji złotego będzie kontynuowany w letnich miesiącach.
Po historycznym posiedzeniu EBC na rynku głównej pary walutowej niewiele się dzieje. Tydzień rozpoczynamy w okolicach poziomów podecyzyjnych po tym jak w piątek inwestorzy nadal analizowali zaprezentowane dzień wcześniej decyzje, próbując przekładać je na zmiany, które mogą wywołać w gospodarce europejskiej.