Rynki o poranku – zieleń w Azji
We wtorkowy poranek obserwujemy wzrosty na giełdach azjatyckich oraz nieznaczne umocnienie amerykańskiej waluty przy spadającej cenie ropy naftowej.
We wtorkowy poranek obserwujemy wzrosty na giełdach azjatyckich oraz nieznaczne umocnienie amerykańskiej waluty przy spadającej cenie ropy naftowej.
O 11.00 indeks ZEW w Niemczech (konsensus: 40). O 14.00 dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw w Polsce (konsensus odpowiednio: 3,2 proc. i 1 proc. rok do roku). Dane bez wpływu na rynek, ale mogą mieć znaczenie dla oceny stanu gospodarki.
Po zeszłotygodniowym wstrząsie wywołanym nieoczekiwaną decyzją SNB dot. polityki monetarnej i kursowej banku rynki finansowe próbują odzyskać równowagę, w czym w pierwszych dniach tygodnia wspierać je będzie kalendarz makroekonomiczny pozbawiony istotnych danych.
Przez większą cześć poniedziałku obserwowaliśmy spadki rentowności niemieckich bundów, przy jednoczesnym przesuwaniu się w górę krzywej amerykańskiej. W procesie tym nie przeszkodziły ani nowe rekordy ustanowione przez niemiecką giełdę, ani utrzymujące się na względnie wysokim poziomie (po korektach z zeszłego tygodnia) cen ropy.
Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach zamknięcia ubiegłego, po tym jak piątek (16 stycznia) przyniósł dalszą deprecjację kursu EUR/USD (z około 1,16 na 1,15) oraz stabilizację EUR/PLN w okolicach 4,31 i wzrost CHF/PLN z około 4,25 (kurs z końca 15 stycznia) do około 4,37.
Miniony rok na rynkach finansowych upłynął pod znakiem drożejącego dolara amerykańskiego, historycznych rekordów amerykańskich indeksów giełdowych, taniejących surowców i kryzysu rosyjskiego systemu finansowego.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego z całą pewnością jest najbardziej od kilkunastu tygodni oczekiwanym przez inwestorów wydarzeniem. Powszechnie oczekuje się, że po wielu zapowiedziach, wreszcie zdecyduje on o uruchomieniu skupu obligacji skarbowych krajów strefy euro, podobnego do zakończonego niedawno programu realizowanego przez amerykańską rezerwę federalną, czy stosowanego wciąż na dużą skalę w Japonii.
Wtorek przyniósł spadek eurodolara (z ok. 1,1830 do ok. 1,1750) oraz wzrost eurozłotego (z ok. 4,27 do 4,28).
Fala drastycznego umocnienia szwajcarskiego franka przetoczyła się w czwartek przez rynek walutowy, po tym Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) nieoczekiwanie odstąpił od obrony poziomu 1,20 na parze EUR/CHF. Z drogim frankiem, w tym również do złotego, należy teraz nauczyć się żyć. Długo nie zobaczymy szwajcarskiej waluty poniżej 4 zł.
Złoty wyraźnie mocniejszy po decyzji RPP (brak obniżki). Dobre ceny do kupna walut. Wzrosty kursów powrócą. W Europie główny prawnik Trybunał Sprawiedliwości stwierdza zgodność działań EBC z unijnym prawem dając zielone światło do uruchomienia europejskiego QE.
Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie:
Kontynuacja spadków na głównej parze walutowej sprzyjała w czasie wczorajszej sesji niewielkiemu osłabieniu wartości polskiego złotego – kurs USD/PLN wzrósł we wtorek o 0.6%, sięgając poziomu 3.6457.
Niemal wszyscy ekonomiści zakładają, że stopy procentowe w Polsce nie zostaną dziś zmienione, ale argumentów za cięciem jest równie dużo, jak za pozostawieniem ich na dotychczasowym poziomie. Które skrzydło w Radzie zwycięży? Redukcja stóp negatywnie odbije się na złotym. Brak obniżki bez wpływu na walutę. Ze świata najważniejszy dziś odczyt sprzedaży detalicznej z USA – możliwe rozczarowanie. Celem dla EUR/USD jest niezmiennie 1,20.
Dawno nie widzieliśmy tak wyraźnej rozbieżności nastrojów między głównymi giełdami europejskimi a Wall Street, jak wczoraj. Amerykanom tylko przez moment udało się zdeprymować inwestorów w Paryżu i Frankfurcie. Oba indeksy kończyły dzień wzrostami przekraczającymi grubo 1 proc., w czasie gdy S&P500 ponad 1 proc. tracił.
Podczas poniedziałkowej sesji europejskiej dolar nieznacznie zyskiwał na wartości. Kurs EURUSD po nieudanym teście oporu na 1,187 ponownie zaczął kierować się ku poziomowi zeszłotygodniowego minimum na 1,1753.
Posiadacze złota kończą pierwszy tydzień roku w rewelacyjnych nastojach – wartość uncji poszła w górę o 2,8 procent i kosztuje ponad 1220 dolarów. Kruszec zyskiwał, mimo że układ sił na powiązanych z nim rynkach był niekorzystny – ropa notowała kolejne spadki, a dolar symbolicznie rósł. Zamknięcie tygodnia tak mocno powyżej psychologicznej bariery 1200 dolarów za uncję to dobry prognostyk.
W czwartek eurodolar nadal podążał na południe, dotykając w ciągu dnia wsparcia na poziomie ok. 1,175. Minutes z grudniowego posiedzenia FOMC nie dostarczyło żadnych negatywnych dla „zielonego” informacji, przez co nie dało pretekstu do rozpoczęcia ewentualnej korekty na parze EURUSD.
Czy w nowym roku czeka nas operacja luzowania ilościowego – i to na skalę ogólnoeuropejską? Ewentualności takiej nie wykluczył szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi. W wywiadzie, udzielonym 2 stycznia tego roku niemieckiej gazecie „Handelsblatt”, prezes EBC stwierdził, że nie da się wykluczyć ryzyka deflacji w całej strefie euro.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Nadchodzący tydzień nie będzie zbyt bogaty w ważne informacje i wydarzenia ze światowej gospodarki, jednak sporo będzie się działo na naszym podwórku. W środę zakończy swoje dwudniowe posiedzenie Rada Polityki Pieniężnej i zakomunikuje swoją decyzję w sprawie stóp procentowych. Spodziewane jest dalsze ich obniżanie, ale nie wiadomo, kiedy może to nastąpić.
Dziś na godz. 8.00 zaplanowana jest publikacja danych o produkcji przemysłowej w Niemczech za listopad (konsensus: 0,4 proc. mdm), a na 8.45 o produkcji we Francji (konsensus: 0,3 proc. mdm). O 14.30 najważniejsze dane tygodnia, czyli o zatrudnieniu w Stanach Zjednoczonych w grudniu (konsensus: +240 tys.) i bezrobociu
(konsensus: 5,7 proc.). Dane mogą mieć duży wpływ na kurs dolara.