Decyzja agencji S&P wesprze złotego
W piątek złoty może się umocnić do głównych walut w oczekiwaniu na wieczorną decyzję Standard&Poor’s ws. ratingu Polski. Inwestorzy będą liczyć, że agencja podniesie ocenę wiarygodności kredytowej Polski.
W piątek złoty może się umocnić do głównych walut w oczekiwaniu na wieczorną decyzję Standard&Poor’s ws. ratingu Polski. Inwestorzy będą liczyć, że agencja podniesie ocenę wiarygodności kredytowej Polski.
Większość wczorajszych odczytów inflacyjnych z Wielkiej Brytanii była niższa od oczekiwań, jednak kluczowe dane – inflacja CPI oraz inflacja bazowa – nie zawiodły. Ceny mierzone wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych rosły o 3% w ujęciu rocznym. Inflacja CPI we wrześniu była najwyższa od 5 lat. Inflacja bazowa, lepiej pozwalająca mierzyć presję cenową utrzymuje się na wysokim poziomie 2,7% r/r.
Wielu Europejczyków spędza wakacje w Hiszpanii, wielu z nich nawet kupiło tam drugie domy i spędza mroźne zimy, relaksując się w krainie słońca, paelli i sangrii. Jednak dwa miliony katalońskich wyborców sądzi, że lepiej byłoby znaleźć się poza Hiszpanią. Ich protest był obserwowany na całym świecie i wzbudził wiele wątpliwości w samej Unii Europejskiej.
Dolar powoli, lecz systematycznie odrabia straty. Jest najdroższy do euro od 7 tygodni. Dziś, przy okazji publikacji danych z rynku pracy w USA, spodziewamy się przyspieszenia tej tendencji. Ze szkodą dla walut gospodarek wschodzących. Także złotego.
Wczorajsze dobre dane o produkcji i sprzedaży detalicznej, dzisiejsze optymistycznie wieści odnośnie wykonania budżetu, a przede wszystkim brak obaw przed wynikami posiedzenia Fed-u, wspierają w środę złotego.
Wyniki spółek za II kwartał 2017 w USA i Japonii były w większości lepsze od oczekiwań. Całkiem nieźle zaprezentowały się też spółki europejskie.
Rynki akcji zareagowały umiarkowanie pozytywnie, jednak napięcia na linii USA-Korea Północna wypychają cześć kapitału ku „bezpiecznym przystaniom”.
Pomimo ryzyka politycznego pozostajemy pozytywnie nastawieni do akcji. Największy potencjał mają wciąż rynki wschodzące, w tym Europa Środkowo-Wschodnia.
Prezentująca dobrą kondycję europejska gospodarka najwyraźniej znów wzbudza zainteresowanie inwestorów. Po raz pierwszy od kryzysu finansowego w 2008 r. zauważyliśmy dowody potwierdzające zsynchronizowany wzrost produktu krajowego brutto (PKB) w strefie euro. Inwestorzy przestają koncentrować się na indywidualnym wzroście w wybranych krajach, takich jak, na przykład, Niemcy i kraje skandynawskie, ale dostrzegają także sygnały zrównoważonego wzrostu gospodarczego w takich krajach jak Francja czy Włochy.
Agencja Moody’s skorygowała swoje prognozy dotyczące tegorocznego wzrostu polskiej gospodarki z 3,2% na 4,3%. Jest to znacząca zmiana z wielu powodów. Pierwszym jest potwierdzenie dobrej kondycji polskiej i europejskiej gospodarki. Agencja Moody’s podkreśliła także, że popyt krajowy w Polsce rośnie szybciej niż oczekiwano. Kolejną pozytywną wiadomością jest zmiana perspektywy oceny dla Polski z negatywnej na stabilną. Dzięki poprawie perspektyw wzrostu gospodarczego spadł również szacowany przez agencję deficyt sektora finansów publicznych,- do 2,5% PKB. Spowodowało to umocnienie złotego i obniżkę rentowności polskich obligacji skarbowych. Wcześniej na postrzeganie Polski przez agencje ratingowe, oprócz solidnego rozwoju gospodarczego, wpływ miał relatywnie wysoki deficyt finansów publicznych oraz przejęcie rządów przez prawicową partię, Prawo i Sprawiedliwość. Obecnie jednak gospodarka rozwija się lepiej niż oczekiwano, co jak widać przekonuje agencje ratingowe do rewidowania swoich ocen.
Komunikat, prognozy i retoryka M. Draghiego po dzisiejszym posiedzeniu EBC będą z pewnością bardzo gołębie. Jednak bez podjęcia lub choćby zapowiedzi nowych działań, bank nie będzie w stanie trwale zahamować aprecjacji euro, pomimo że jest ono aktualnie kilka procent przewartościowane.
Stopy procentowe w Polsce pozostają rekordowo niskie od marca 2015 roku. W opinii Jerzego Kropiwnickiego z Rady Polityki Pieniężnej (RPP) nie zmienią się one jeszcze przez 2 lata. To realny scenariusz. Niestety to zła wiadomość dla wszystkich oszczędzających. Oprocentowanie lokat nie tylko nie wzrośnie, ale prawdopodobnie będzie dalej spadać.
W poniedziałek złoty umacnia się w reakcji na podwyższenie przez agencję Moody’s prognoz dla polskiej gospodarki. Tym samym na drugim planie znalazła się Korea Północna, która dziś budzi strach na rynkach finansowych.
Jak wiadomo, Europejski Bank Centralny (EBC) ma tendencję do sygnalizowania zmian kierunku swojej polityki pieniężnej na długo przed ich wprowadzeniem, dlatego przypuszczamy, że prezes EBC Mario Draghi wkrótce zakomunikuje zamiar wygaszania programu luzowania ilościowego w przyszłym roku.
Początek sesji we wtorek przynosi osłabienie tendencji wysokiego apetytu na ryzyko wobec wzrostu napięcia geopolitycznego w związku z kolejną próbą rakietową przeprowadzoną przez Koreę Płn. Euro pozostaje jednak mocne. Wraz z nim pozytywny trend zachowuje złoty, który ma szansę zyskać kolejne kilka groszy na fali wzrostu popytu na aktywa krajów odległych od potencjalnego konfliktu zbrojnego.
W Jackson Hole nie doszło do przełomu. Prezes Fed Janet Yellen nie zrobiła nic, aby osłabić oczekiwania rynku na zbliżanie się przez bank do końca cyklu podwyżek stóp. Nadal najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest tylko jedna lub dwie podwyżki stóp procentowych w kolejnych 18 miesiącach.
W mijającym tygodniu nie pojawiło się zbyt wiele ważnych danych. Szczególne zainteresowanie wzbudziły jednak wskaźniki wiodące, np. niemiecki indeks zaufania gospodarczego ZEW. Odnotowano jego spadek o 7,5 pkt. do poziomu 10 pkt. Najprawdopodobniej euforia w niemieckiej gospodarce była w ostatnich miesiącach wyolbrzymiona, na co zwracali uwagę niektórzy ekonomiści, wskazując, że potencjał niemieckiej gospodarki jest mniejszy niż pokazują wskaźniki.
Dostrzegamy przesilenie i zmianę optyki na podstawowej parze EUR/USD. W coraz mniejszym stopniu pozytywne dla euro lub negatywne dla dolara doniesienia wpływają pchają kurs w górę. To potwierdza zasadność trzymania krótkich pozycji i rekomendacji sprzedaży euro za dolary. Celem w horyzoncie września jest poziom 1,15. Złoty jeszcze trochę straci, w szczególności do waluty USA.
Czy umocnienie euro stało się problemem dla Europejskiego Banku Centralnego (EBC) oraz wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej? Naszym zdaniem zbliżamy się do tego momentu. Oczekujemy, że Prezes EBC Mario Draghi oraz inne banki centralne zaczną przestrzegać przed „tempem ruchu”. Dodatkowo, należy stopniowo tłumić oczekiwania dalszych podwyżek stóp przez Rezerwę Federalną (Fed), ponieważ inflacja jest w najlepszym wypadku ograniczona (a w najgorszym ceny mogą zacząć spadać).
Jak wynika z badania TNS Kantar zrealizowanego na zlecenie Związku Banków Polskich i KIR, dwóch na trzech klientów banków w Polsce uważa, że przelewy natychmiastowe to użyteczna usługa. Zdaniem ankietowanych ten rodzaj przelewów jest szczególnie przydatny przede wszystkim wtedy, gdy trzeba szybko uregulować rachunki, np. za prąd lub gaz, oraz gdy chcemy mieć od razu pewność, że odbiorca otrzymał przelew. Coraz większe zapotrzebowanie na przelewy natychmiastowe potwierdzają również dynamicznie rosnące statystyki uruchomionego dokładnie pięć lat temu i obsługiwanego przez KIR systemu Express Elixir.
Rynki entuzjastycznie zareagowały na optymistycznie brzmiące wypowiedzi prezesa Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Mario Draghiego z ubiegłego miesiąca, a aprecjacja euro będąca przejawem tej reakcji utrzymała się także w lipcu. Niemniej jednak Matthias Hoppe, starszy wiceprezes i zarządzający portfelami inwestycyjnymi z zespołu Franklin Templeton Multi-Asset Solutions, zinterpretował ostatnie komentarze Draghiego jako przestrogę, by rynek się nie zagalopował.
W drugim kwartale tego roku globalny popyt na złoto wyniósł 953,4 t i rok do roku spadł o 10 proc., a w ujęciu półrocznym było to odpowiednio 2003,8 t i -14 proc. – podaje dziś Światowa Rada Złota (WGC). Analizując te dane eksperci zwracają jednak uwagę na wyjątkowo wysokie wyniki w porównywanym okresie roku ubiegłego, kiedy cena metalu i napięcia geopolityczne szczególne zachęcały inwestorów do lokowania kapitału w bezpieczne aktywa. Tym bardziej powinien zainteresować więc fakt, że nawet w zestawieniu z H1 2016 popyt na złoto w formie sztabek i monet inwestycyjnych znów wzrósł.