Dodatki dla emerytów osłabią motywację do pracy i oszczędzania
Partie polityczne pracują nad specjalnymi dodatkami dla emerytów licząc na pozyskanie głosów tej coraz liczniejszej grupy społecznej.
Partie polityczne pracują nad specjalnymi dodatkami dla emerytów licząc na pozyskanie głosów tej coraz liczniejszej grupy społecznej.
GUS podał, że w kwietniu br. stopa bezrobocia osiągnęła 7,7 proc., czyli najniższy poziom od połowy roku 1991. Tylko jak pogodzić dane o malejącej stopie bezrobocia z tym, że Polska tworzy jeden z najmniej intratnych rynków pracy w UE?
Polacy zmieniają swoje nastawienie do oszczędzania. 89% emerytów nie gromadziło oszczędności na starość. Obecnie 40% gospodarstw domowych gromadzi oszczędności na cele emerytalne, a 22,2% wszystkich polskich oszczędności zostało zgromadzonych na ten cel. Jednocześnie 68% z nas skłonnych byłoby przystąpić do programów oszczędzania na emeryturę z dopłatami państwa lub pracodawców.
Ponad 80 proc. Polaków uważa się za dojrzałych i odpowiedzialnych. Takie poczucie rośnie wśród osób, które zakładają rodzinę. Jednak jak wynika z raportu Nationale-Nederlanden „Dojrzałość finansowa Polaków 2017” przygotowanego na podstawie badania GfK, dojrzałość Polaków jest raczej deklaratywna i opiera się bardziej na emocjach niż racjonalności.
Potrzeba gromadzenia kapitału od najmłodszych lat, przyszłość umów cywilno-prawnych studentów i edukacja w zakresie ubezpieczeń społecznych – m.in. o tych kwestiach opowiedziała Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych US, prof. Gertruda Uścińska.
W 1968 roku „aktyw robotniczy” zwożono autobusami, żeby wybił z głowy studentom protesty. W 1976 potępiano na wiecach „warchołów z Radomia”, popierając towarzysza Gierka. W 2017 roku autobusami przybywali do Warszawy leśnicy, żeby popierać działalność ministra środowiska. A przed Sejmem – wiec poparcia dla rządu.
Ten, kto nie przejdzie na emeryturę po osiągnięciu ustawowego wieku i przepracuje jeszcze minimum dwa lat dostanie ekstra 10 tys. zł. Takim bonusem rząd chce zachęcić do pozostania na rynku pracy.
Stan naszych budżetów domowych systematycznie się poprawia. Płace są coraz wyższe i wszystko wskazuje na to, że będą nadal rosnąć w kolejnych miesiącach. Na poprawę nastrojów – przynajmniej jego beneficjentów – wpływa też program Rodzina 500+. Mimo to, większość z nas nie planuje w przyszłym roku podejmowania żadnych działań związanych z finansami. Jak pokazuje najnowsze badanie Deutsche Bank, jeśli już mamy taki zamiar, najczęściej są to plany dotyczące samodzielnego odkładania ma emeryturę, a także otwarcie lokaty oszczędnościowej.
Do Polaków coraz bardziej dociera świadomość niskiej emerytury w przyszłości
Według badań Prudential Family Index, dominującą postawą wobec oszczędzania na przyszłość jest obawa, że na emeryturze będziemy żyć krótko, albo wcale jej nie dożyjemy
Poprawnie wskazujemy wiek 20-30 lat jako najlepszy do tego, aby zacząć oszczędzanie, jednak albo tego nie robimy, albo zaczynamy zbyt późno
Wymówką większości ankietowanych jest to, że nie mają wolnych środków, aby przeznaczyć je na oszczędności
W nowej, wspaniałej odsłonie portalu warto by pisać (przynajmniej na początku) o nowych, wspaniałych rzeczach. No to zastanówmy się. Gospodarka… wygląda na to, że się kurczy. To wszystko przez to, że jacyś obrzydliwcy inwestować nie chcą. I za chwilę nie będą musieli: to na ogół starsi panowie, którym właśnie przybliżono wiek emerytalny. Wszyscy – zwłaszcza ZUS, budżet i przyszli otrzymywacze głodowych emerytur – bardzo się ucieszyli.
Oszczędzamy mniej niż Czesi i Słowacy, nie mówiąc o Skandynawach czy Niemcach. Procentowo więcej niż my na emeryturę odkładają m.in. mieszkańcy Tajlandii. Afryka i Daleki Wschód zostawiają nas w tyle w oszczędnościach na edukację i na własny biznes.
Zaledwie co trzeci Polak oszczędza na emeryturę samodzielnie, poza systemem obowiązkowych składek. Większość z nas twierdzi, że nie odkłada bo „nie musi”, albo zajmie się tym w przyszłości. Tymczasem jak pokazują wyliczenia ekspertów, państwa może po prostu nie stać na zapewnienie nam godnej emerytury. Jedynym sposobem, by temu zaradzić, jest zadbanie o swoją przyszłość samodzielnie.
Poczucie finansowego bezpieczeństwa wśród Polaków zwiększa się. Co prawda nadal większość z nas odkłada pieniądze na tzw. „czarną godzinę”, jednak odsetek takich odpowiedzi jest zdecydowanie niższy niż w latach ubiegłych – wynika z najnowszego badania opinii, przeprowadzonego przez Deutsche Bank. Drugim celem, na który najchętniej oszczędzamy, jest edukacja dzieci. Co ciekawe, istotnie wzrosło zainteresowanie gromadzeniem kapitału z myślą o emeryturze. Wszystko wskazuje na to, że świadomość, jak niskie będą świadczenia wypłacane za kilkadziesiąt lat, wzrasta. Coraz częściej zdajemy sobie też sprawę, że zadbanie o swoją emerytalną przyszłość we własnym zakresie, staje się niezbędne.
Jak pokazują dane z najnowszego raportu BGŻOptima „Polak oszczędny 2016 – czy oszczędność jest dziedziczna?” to nie nastolatki, ale ich rodzice i dziadkowie prezentują postawę YOLO jeśli chodzi o kwestie finansów i oszczędzania. Podczas gdy wśród dorosłych Polaków oszczędza mniej niż połowa, w populacji nastolatków w wieku 15-18 lat odkładanie pieniędzy deklaruje aż 90 proc. Co ważne, spora grupa oszczędzających bo niemal 20 proc. robi to bez żadnego konkretnego celu. Pozytywne nastawienie młodzieży do oszczędzania zdecydowanie odróżnia ją od starszych generacji. To bowiem właśnie preferencja dla wydawania „tu i teraz”, a nie brak faktycznych możliwości finansowych jest w naszym kraju największą przeszkodą w kumulowaniu indywidualnego majątku na przyszłość.
Wraz z końcem lipca zamknęło się okienko transferowe. Przyszli emeryci mogli zdecydować o przekazywaniu swoich składek do ZUS lub OFE. Tymczasem oprócz tych dwóch form oszczędzania Polacy mogą odkładać pieniądze jeszcze w inny sposób – wykorzystując III filar. Przy czym, jak wynika z badania „Skłonność Polaków do dodatkowego oszczędzania na emeryturę – mit czy rzeczywistość?*” przeprowadzonego przez TNS Polska na zlecenie Nationale-Nederlanden, aż 53 proc. pytanych nie jest w stanie wymienić żadnego ze sposobów odkładania dodatkowych pieniędzy w poczet przyszłej emerytury.
Obowiązujące od lipca tego roku przepisy regulujące zasady gromadzenia i udostępniania informacji o tzw. kontach uśpionych zawierają wiele nieścisłości – oceniają eksperci Związku Banków Polskich. Jerzy Bańka, wiceprezes ZBP, przestrzega: pozostawienie błędnych przepisów może nawet doprowadzić do skompromitowania w opinii społecznej wypracowanych z niemałym wysiłkiem rozwiązań prawnych w tym zakresie. Aby uniknąć kłopotliwych sytuacji wywołanych przez niespójne prawo, ZBP przygotował propozycję kompleksowej korekty obecnych przepisów.
Jak wynika z raportu „Finansowe zwyczaje Polaków”1, mimo dobrych chęci, tylko połowie badanych udaje się zgromadzić oszczędności. Na co najczęściej oszczędzamy? Czy naszym celem jest edukacja dzieci, wakacje, a może niezaplanowane, nagłe wydatki? Postanowiła to sprawdzić firma Lindorff SA.
Jak wynika z badań GetBack S.A.1, aż 74% dłużników jako główny powód zalegania ze spłatą zobowiązań finansowych podaje brak pracy. Jednak analiza sytuacji zawodowej osób zadłużonych nie do końca potwierdza tę diagnozę. Otóż ponad połowa dłużników ma pracę – 29% posiada stałe zatrudnienie, a 23% pracuje dorywczo.
Pomimo mocnego na świecie dolara oraz zaaprobowania przez rząd projektu ustawy obniżającej wiek emerytalny w negatywnej dla budżetu formie, złoty utrzymał większość zysków wypracowanych na początku tygodnia. Będzie dalej zyskiwał. Jutro ważne posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Środki reagowania na Brexit Draghi ma jednak mocno ograniczone.
Złoty zmniejszył dystans do walut podobnych gospodarek po pozytywnej decyzji agencji Fitch. Dziś jednak potencjalne ryzyko dla jego wyceny stwarza decyzja Rady Ministrów w sprawie ustawy obniżającej wiek emerytalny. Możliwe pogorszenie perspektyw finansowych kraju. Czynniki globalne nadal sprzyjają aprecjacji złotego.