Konsumenci w sierpniu bardziej optymistyczni
W sierpniu bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej poprawił się do poziomu -3,8, a wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej wzrósł do -7,3 – podał GUS.
W sierpniu bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej poprawił się do poziomu -3,8, a wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej wzrósł do -7,3 – podał GUS.
Letnie igrzyska olimpijskie w 2016 r. trwają w najlepsze, a oczy całego świata zwrócone są na Brazylię. Choć obecne w Brazylii wyzwania ekonomiczne i polityczne nie są żadną tajemnicą, Michael Hasenstab, CIO w zespole Templeton Global Macro, dostrzega w tym kraju potencjalne możliwości dla cierpliwych inwestorów. Kierując się oceną zespołu Templeton Global Macro, Michael Hasenstab uważa Brazylię za „wrażliwy rynek, który ma szanse na solidne odbicie”.
Projekty ustaw przewidują duże zmiany w systemie urzędowej kontroli żywności. Proponuje się m.in. powołanie Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności, która ma przejąć zadania 3 inspekcji podległych Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi (Inspekcji Weterynaryjnej, Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych) oraz zadania Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Inspekcji Handlowej, w zakresie urzędowej kontroli żywności. Nowa Inspekcja podlegać ma Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Z opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny danych wynika, iż w ciągu minionych 12 miesięcy blisko dwukrotnie poprawił się bilans wymiany towarowej z zagranicą. W okresie styczeń-czerwiec 2016 r. eksport w cenach bieżących wyniósł 392 881,3 mln zł, a import 374 685,1 mln zł. Dodatnie saldo ukształtowało się na poziomie 18 196,2 mln zł, natomiast przed rokiem wyniosło 9 113,7 mln zł. W porównaniu z analogicznym okresem 2015 r. eksport wzrósł o 6,4%, a import był wyższy o 4,0%.
Notowania podczas poniedziałkowej sesji przebiegały w bardzo spokojnym nastroju. Większość indeksów na Starym Kontynencie zakończyła sesję wzrostami. Kalendarz makroekonomiczny był praktycznie pozbawiony ważnych publikacji, przez co na rynkach była zauważalna niewielka zmienność. W rezultacie, niemiecki DAX zakończył dzień wzrostem o 0,63%, francuski CAC40 zyskał 0,11%, natomiast brytyjski FTSE100 wzrósł o 0,23%. Warszawski indeks największych polskich spółek przez większość dnia zachowywał się podobnie do zachodnich rynków Europy. Finalnie, WIG20 zakończył dzień wzrostem o 0,64%, a obroty na całym rynku wyniosły niewiele ponad 500 mln zł.
Polskie firmy za granicą sprzedają coraz więcej – szacują branżowi eksperci. – Zachęcamy przedsiębiorców, aby bez względu na profil działalności próbowali swoich szans za granicą. Naprawdę działalność eksportową można z sukcesem prowadzić operując nawet w najmniejszej niszy – ocenia Radosław Jarema, szef Akcenty instytucji płatniczej obsługującej transakcje walutowe eksporterów i importerów w Polsce podając m.in. przypadek guzików..
W 2014 r. światowy rynek opakowań był warty 812 mld USD. Polska Izba Opakowań (PIO) szacuje udział naszego kraju w tej wartości na ok. 1,3 proc. Jednak rosnące PKB i zamożność polskiego społeczeństwa, podobnie jak popyt zagraniczny, są dla rodzimych producentów realną szansą na „ugryzienie” dużo większego kawałka rynkowego tortu. Eksperci Banku Zachodniego WBK przewidują, że do 2018 r. polski sektor opakowań może urosnąć nawet o 20 proc., co będzie w dużej mierze zasługą eksportu oraz innowacji.
Motoryzacja jest jedną z branż, które w największym stopniu przyczyniają się do wzrostu polskiego PKB oraz eksportu. Taka sytuacja jest wynikiem aktywności nie tylko międzynarodowych koncernów, ale również polskich producentów, którzy zagospodarowali konkretne nisze. Z rankingu „TOP30 największych producentów z branży motoryzacyjnej z większościowym polskim kapitałem” przygotowanego przez Bank Zachodni WBK we współpracy z Polską Izbą Motoryzacji i Bisnode Polska, wynika, że polską specjalnością obok wytwarzania części i podzespołów samochodowych jest produkcja naczep, przyczep i zabudów do samochodów ciężarowych oraz produkcja autobusów i pojazdów specjalnych.
Z opublikowanych przez GUS danych wynika, iż po pierwszych pięciu miesiącach br. wśród obecnych, głównych partnerów handlowych Polski odnotowano wzrost eksportu do Włoch, Szwecji, Hiszpanii, Francji, Niemiec, Rosji, Czech, na Węgry, do Holandii i Wielkiej Brytanii, a importu – z Belgii, Stanów Zjednoczonych, Chin, Francji, Holandii, Niemiec, Czech, Wielkiej Brytanii i Włoch. Aż 66,6% eksportu (w analogicznym okresie ub. r. 66,1%) oraz 65,9% importu (wobec 66,0% przed rokiem) to wymiana handlowa z pierwszą dziesiątką naszych partnerów handlowych. Spadek importu odnotowano z Rosją.
Portugalia jest piłkarskim mistrzem Europy, pięknym kierunkiem urlopowym, ale również atrakcyjnym rynkiem zbytu dla polskich firm. Wg ekonomistów Banku Zachodniego WBK nasz eksport do tego kraju – choć na razie niewielki – do 2018 r. może wzrosnąć nawet o 30 proc.! Polskie produkty mają szansę podbić serca portugalskich odbiorców m.in. na fali sukcesów w Hiszpanii.
Dane makroekonomiczne za ostatnie miesiące pokazują, że kondycja polskiej gospodarki jest zadowalająca. Jednak do ideału daleko. Są też zagrożenia.
W maju 2016 r. ogólny klimat koniunktury w przetwórstwie przemysłowym był nieznacznie słabszy niż w kwietniu br. i ukształtował się na poziomie 5,0 (5,4 w kwietniu br.). Firmy budowlane oceniają koniunkturę mniej pesymistycznie niż w kwietniu – podał GUS.
O tym, że dynamicznie rosnący eksport to jeden z największych sukcesów polskiej gospodarki i siła napędowa rozwoju kraju wiedzą już wszyscy. Tylko co dalej? Eksperci Banku Zachodniego WBK prognozują, że przed nami kolejne lata dobrej passy i w swoim rankingu Eksportowe TOP50 2016 wskazują 50 branż, którym będziemy ją zawdzięczać. Na te towary zagranica będzie zgłaszała popyt, a my dostarczymy je w pierwszorzędnej jakości.
Po dwóch miesiącach 2016 r. eksport wzrósł o 3 proc. r/r, a import o 2,1 proc. (w euro). Saldo było dodatnie, na poziomie 1,3 mld euro – podał GUS.
Wyniki eksportu po 2. miesiącach 2016 r. są bardzo dobre – był on wyższy o 3 proc. r/r (w euro), podczas gdy po 2 miesiącach 2015 r. eksport wzrósł r/r „tylko” o 2,2 proc.
Wśród małych przedsiębiorców panuje ostrożny optymizm odnośnie pierwszego półrocza 2016 roku – większość spodziewa się stabilizacji swojej sytuacji, pomimo nadal silnej presji cenowej i ograniczonego popytu. Najgorsze nastroje są w handlu, gdzie panuje ogromna niepewność co do ostatecznego kształtu planowanego podatku obrotowego. Szanse na rozwój małe firmy widzą przede wszystkim w stawianiu na innowacje i rozwoju eksportu – to wnioski z badania Instytutu Badań i Analiz OSB oraz portalu Firmy.net.
We wtorek na rynku głównej pary walutowej euro notowane było w okolicach 1,10 USD. Złoty zaś po wybronieniu oporu na 4,34 na EURPLN zaczął odrabiać straty, kierując się ku zeszłotygodniowemu minimum na poziomie 4,312.
Startuje III. edycja Programu Rozwoju Eksportu (PRE) projektu zainicjowanego w 2015 r. przez Bank Zachodni WBK. Pierwsze w tym roku spotkanie odbędzie się 1 marca w Bydgoszczy. Kolejne miesiące to kolejne wydarzenia: konferencje w całej Polsce, spotkania tematyczne z ekspertami Programu Rozwoju Eksportu, wirtualne i stacjonarne misje handlowe oraz spotkania biznesowe, podczas których przedsiębiorcy otrzymają praktyczne wsparcie w realizacji swoich planów ekspansji zagranicznej.
Chińskie odczyty były wielokrotnie gorsze od oczekiwań analityków. Również dane z Japonii nie powinny zachwycić inwestorów. Reakcja rynków była jednak bardzo wyrozumiała dla tych wydarzeń. W UE wraca temat Brexit-u.
Już za kilka dni, 12 lutego, dowiemy się czy miniony rok będzie pierwszym w historii naszego kraju z dodatnim bilansem handlowym. Według ekspertów instytucji płatniczej AKCENTA, realizującej płatności walutowe dla firm, to prawie pewne, bo po 11. miesiącach nadwyżka wynosi aż 14,7 mld zł. Na dodatnie saldo w tym roku ciężko pracowali eksporterzy sprzedający na rynkach europejskich. Natomiast „pod kreskę” spycha nas nierównowaga w wymianie handlowej z Azją, w tym ogromny import z Chin.
Od początku roku trudna sytuacja w Chinach dotyka światowe rynki finansowe. Czy problem jest na tyle poważny, że w Polsce powinniśmy obawiać się kolejnej fali kryzysu? Odpowiada Piotr Lonczak, analityk Cinkciarz.pl.