Nowy doradca ekonomiczny Trumpa
Kim jest Lawrence (Larry) Kudlow nowy dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej przy prezydencie USA – wyjaśnia Witold Gadomski
Kim jest Lawrence (Larry) Kudlow nowy dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej przy prezydencie USA – wyjaśnia Witold Gadomski
Już trzeci tydzień z rzędu indeks towarowy Bloomberg odnotowuje spadek, a główne surowce, takie jak ropa naftowa, złoto i miedź utrzymują się w stosunkowo wąskich przedziałach. Rynek denerwuje się przed niemal pewną szóstą podwyżką amerykańskich stóp procentowych (w bieżącym cyklu) przewidzianą na 21 marca, a ryzyko geopolityczne i niepewność polityczna w Waszyngtonie przyczyniły się do pogorszenia popytu wśród inwestorów.
Stany Zjednoczone powinny skupić się na swych względnych przewagach, których mają pod dostatkiem, a nie na odgradzaniu się od importu z innych krajów, mówi profesor Leszek Balcerowicz w rozmowie z Witoldem Gadomskim.
Mimo iż w ciągu ostatnich kilku tygodni rentowności dziesięcioletnich obligacji skarbowych pozostawały na stabilnym poziomie (około 2,9%), to od początku roku rentowności amerykańskich dziesięcioletnich obligacji skarbowych wzrosły już o około 45 punktów bazowych.
Włoscy rolnicy szybko policzyli ile mogłaby ich kosztować wojna celna ze Stanami Zjednoczonymi – pisze z Rzymu Marek Lehnert
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podpisał rozporządzenie, które wprowadza cła na import stali i aluminium do USA. To może wywołać decyzje o wprowadzeniu kolejnych barier w handlu, co może być poważnym ciosem dla wielu branż.
Jakub Faryś prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego analizuje możliwość wprowadzenia przez USA ceł na europejskie samochody oraz ewentualne skutki takiego posunięcia
W przeddzień posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego, na którym może dojść do wycofania najbardziej gołębich sformułowań dotyczących linii polityki pieniężnej w kolejnych miesiącach, polska Rada Polityki Pieniężnej dokonała przesunięcia oczekiwanego wzrostu stóp procentowych na koniec 2019 r. Spowodowało to wyraźne osłabienie złotego. W relacji do euro polska waluta jest najsłabsza od połowy grudnia.
Uwaga Donalda Trumpa od kilku dni skupia się niemal wyłącznie na kwestii “normalizacji” stosunków handlowych USA z resztą świata. Protekcjonistyczna retoryka pod koniec ubiegłego tygodnia uderzyła w dolara amerykańskiego, w tym tygodniu utrudnia mu z kolei umocnienie.
W ubiegłym tygodniu wyraziliśmy obawy, że powrót globalnej awersji do ryzyka może doprowadzić do dalszego osłabienia walut rynków wschodzących. W trakcie tygodnia jednak apetyt na ryzyko powrócił na światowe rynki akcji i waluty rynków wschodzących odnotowały zasadniczo równie dobre wyniki. Jak również zaznaczyliśmy w ubiegłym tygodniu, być może najbardziej istotną cechą całego ostatniego wzrostu zmienności był fakt, iż waluty rynków wschodzących, w przeciwieństwie do rynków akcji i obligacji, jedynie w niewielkim stopniu zostały „zarażone” tym chaosem – wydaje się, że zarażenie na rynku akcji to bardzo wysokie ryzyko w przypadku tak nieoczekiwanego załamania, jak to, które miało miejsce na początku tego miesiąca, jednak kredyt – zarówno korporacyjny, jak i rządowy na rynkach wschodzących – zareagował znacznie spokojniej i sytuacja dość szybko powróciła do normy.
Akcje pozostaną dziś w fazie odrabiania strat po załamaniu z ubiegłego tygodnia, ale w naszej ocenie to jeszcze nie koniec zawirowań na rynkach. W drugiej fali przeceny ruszą także waluty, co wzmocni dolara i osłabi złotego.
Może trudno w to uwierzyć, ale zdarzyło mi się pójść do sklepu w USA po piwo i przynieść do domu inne butelki niż te, po które się wybrałem. Wtedy przekonałem się, czym jest dla Ameryki Super Bowl. Dzień przed cały kraj – zależnie od stanu – szykował się do wielkiego grillowania (południe) i „domówek” (północ).
W IV kw. polski PKB rósł w tempie powyżej 5 proc. i miał zdrową strukturę. Umacniający się od roku złoty zdążył wcześniej zdyskontować te dobre informacje. Modele sugerują krótkoterminowe przewartościowanie. Euro podtrzymuje wysoką wartość do dolara pomimo niskiego odczytu inflacji CPI z Niemiec oddalającego perspektywę skrócenia QE i podwyżek stóp. Dziś zmiana na stanowisku szefa FED. Oprocentowania wzrośnie jednak dopiero w marcu.
Niższy od prognoz odczyt liczby stworzonych miejsc pracy w USA w grudniu zachwiał nieco optymistycznym przekonaniem na temat kondycji gospodarki w 2018 r. Dolar zaczyna poprawiać swoją pozycję i spodziewamy się, że nadal będzie odrabiał straty. W ślad za odradzającą się walutą USA słabnąć będzie złoty.
Rynki w euforii na początku roku, który na bazie wskaźników o bieżącym i wyprzedzającym w stosunku do koniunktury charakterze sugerują kolejny dobry okres w światowej gospodarce. Oczekujemy dynamicznego wzrostu PKB w Polsce i na świecie. We wczorajszej publikacji Fed podniósł prognozę dla USA do 2,5 proc. spodziewając się pozytywnego wpływu obniżki podatków. Daje to pewność co najmniej 3 podwyżek stóp procentowych do września.
Pojawił się w 2008 roku. We wczesnym dzieciństwie, 5 października 2009 r. 1 dolar wart był 1309 Bitcoinów. 9 lutego 2010 roku kurs wynosił już jeden do jednego. 1 grudnia kurs sięgnął… 15 600 dolarów!
Wraz ze zbliżaniem się 2018 roku trzeba zadać cztery kluczowe pytania: Czy wzrost gospodarczy ma solidne podstawy? Czy inflacja kiedykolwiek powróci? Czy należy obawiać się wyższych rentowności obligacji? Gdzie może powinąć się noga?
Do Świąt Bożego Narodzenia zostało zaledwie kilka tygodni, a w USA trwa Święto Dziękczynienia, nadszedł więc czas, aby zostawić za sobą rok 2017 i spojrzeć na rok 2018. Znajdujemy się obecnie w tym miłym okresie, w którym możemy zobaczyć, co udało się osiągnąć w ostatnich miesiącach oraz zacząć planowanie na kolejne kwartały.
Bloomberg Energy Index osiągnął najwyższy poziom od 10 miesięcy, a sektor towarów nadal przyciąga uwagę inwestorów i cieszy się wysokim popytem. Dzięki zbliżaniu się okresu zimowego ceny gazu opuściły przedział, w którym znajdowały się od miesięcy, podczas gdy notowania ropy naftowej zanotowały piątą tygodniową zwyżkę z rzędu, przy czym głównym motorem ostatnich wzrostów były nasilone zagrożenia geopolityczne.
1270 dolarów – tyle trzeba było zapłacić za uncję złota w miniony piątek. To oznacza, że królewski kruszec zanotował minimalny spadek, mimo że z USA napłynęły pozytywne dla tego metalu wieści – na nowego szefa Rezerwy Federalnej wybrano Jerome’a Powella, który będzie kontynuował politykę Janet Yellen, a dane o zatrudnieniu okazały się słabsze niż prognozowano. Złoto znajduje się jednak pod wpływem umacniającej się giełdy i zerowej awersji do ryzykach na rynkach globalnych.