Banki udzieliły we wrześniu kredytów mieszkaniowych za 5.073 mln zł
Banki udzieliły we wrześniu kredytów na nieruchomości mieszkaniowe o wartości 5.073 mln zł wobec 4.120 mln zł w sierpniu – podał Narodowy Bank Polski.
Banki udzieliły we wrześniu kredytów na nieruchomości mieszkaniowe o wartości 5.073 mln zł wobec 4.120 mln zł w sierpniu – podał Narodowy Bank Polski.
2‒3% rocznie – takim zyskiem kuszą dziś najlepsze promocyjne depozyty bankowe. Na drugim biegunie są za to standardowe roczne lokaty oprocentowane na 0,1%. Trudno się dziwić, że Polacy z nich rezygnują. Odpływ z lokat jest najmocniejszy w historii – ocenia Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments..
Wartość depozytów ogółem na koniec września 2020 r. wyniosła 1 464,06 mld zł, co oznacza wzrost o 1% w ujęciu miesięcznym. Natomiast należności banków od sektorów krajowych ukształtowały się w tym okresie na poziomie 1 386,75 mld zł, tj. wzrosły o 0,3% m/m, poinformował Narodowy Bank Polski.
Słabe lokaty i niskie oprocentowanie kredytów do 2030 roku – taką perspektywę malują przed nami kontrakty terminowe. Do długoterminowych prognoz należy podchodzić z rezerwą, teraz są one korzystne dla dłużników, ale złe dla oszczędzających – ocenia Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.
0,14% ‒ takie było przeciętne oprocentowanie rocznych lokat zakładanych w sierpniu 2020 r. – wynika z najnowszych danych NBP. To najmniej w historii ‒ podkreśla Bartosz Turek,
główny analityk HRE Investments.
Banki udzieliły w sierpniu kredytów na nieruchomości mieszkaniowe o wartości 4.120 mln zł wobec 4.666 mln zł w lipcu – podał NBP.
Wartość depozytów ogółem na koniec sierpnia 2020 r. wyniosła 1 448,96 mld zł, co oznacza wzrost o 0,1% w ujęciu miesięcznym. Natomiast należności banków od sektorów krajowych ukształtowały się w tym okresie na poziomie 1 382,68 mld zł, tj. wzrosły o 0,1% m/m, poinformował Narodowy Bank Polski (NBP).
Kondycja sektora bankowego w najbliższym czasie jeszcze się pogorszy wobec stanu na koniec lipca 2020 roku, gdyż banki mocniej odczują efekty obniżki stóp procentowych ‒ ocenia w rozmowie z PAP prezes Zbigniew Jagiełło. Dla mniejszych banków oznacza to konieczność poszukiwania nowego inwestora.
S&P Global Ratings nadal postrzega trend ryzyka branżowego dla polskich banków jako negatywny, wynikający m.in. ze spadku wyniku odsetkowego netto w warunkach zwiększonych strat kredytowych oraz obciążeń niezwiązanych z dochodami (podatek bankowy). Długofalowym zagrożenia dla stabilności polskiego sektora bankowego jest rosnąca presja na jego profil ryzyka i stopy zwrotu, podała agencja.
Wartość depozytów ogółem na koniec lipca 2020 r. wyniosła 1 447,86 mld zł, co oznacza spadek o 0,6% w ujęciu miesięcznym. Natomiast należności banków od sektorów krajowych ukształtowały się w tym okresie na poziomie 1 381,77 mld zł, tj. spadły o 0,6% m/m, poinformował Narodowy Bank Polski.
Sprzedaż detalicznych obligacji skarbowych okazała się lepsza od przewidywań. W lipcu „łupem” obywateli padły papiery warte prawie 2,4 mld złotych ‒ pisze Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.
Od kilku promili do niewiele ponad 3% w skali roku – de facto takie właśnie oprocentowanie proponuje nam minister finansów sprzedając obligacje skarbowe. Ale i tak nie narzeka na liczbę chętnych na te papiery. Sprzedaż w lipcu znowu może być lepsza niż przed miesiącem – wynika z danych zebranych przez HRE Investments.
W związku z informacją podaną przez PKO Bank Polski, że od 6 lipca 2020 r. zawiesza do odwołania oferowanie lokat terminowych dla firm i przedsiębiorstw zwróciliśmy się do banku o podanie przyczyn tego posunięcia. Na nasze pytanie odpowiedział Piotr Bujak, Główny Ekonomista i Dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych PKO BP.
Banki znacząco ścięły w maju oprocentowanie depozytów dla gospodarstw domowych i firm – podał NBP.
Tylko w maju Polacy zaoszczędzili prawie 3 mld złotych – o tyle więcej deponowaliśmy w bankach. Rezygnujemy jednak z lokat, i aby nie mrozić kapitału trzymamy oszczędności na rachunkach zwykłych i oszczędnościowych. Powodem może być też nadzieja na znalezienie zyskownej alternatywy dla bankowej lokaty, której Polacy szukają dziś w wielu miejscach.
Wartość depozytów ogółem na koniec maja 2020 r. wyniosła 1 433,42 mld zł, co oznacza wzrost o 2,8% w ujęciu miesięcznym. Natomiast należności banków od sektorów krajowych ukształtowały się w tym okresie na poziomie 1 389,53 mld zł, tj. wzrosły o 1,1% m/m, poinformował Narodowy Bank Polski.
Otwierając czwarte z webinariów w ramach tegorocznej edycji Forum Technologii Bankowości Spółdzielczej wiceprezes Związku Banków Polskich Włodzimierz Kiciński wskazał, że warunki działania sektora, szczególnie mocno uderzają w banki spółdzielcze.
Epidemia sprawiła, że w kwestiach finansowych dzieją się rzeczy, których nigdy wcześniej nie obserwowaliśmy. Z danych NBP wynika, że średnie oprocentowanie lokat bankowych zakładanych w kwietniu po raz pierwszy w historii spadło poniżej 1% i wyniosło 0,93%.
Inflacja pochłania siłę nabywczą oszczędności kilka razy szybciej niż banki dopisują do nich odsetki. Nie jest to nic nowego – z problemem tym mierzymy się już od 5 lat. Skala problemu przybiera jednak gwałtownie na sile.
Podstawowa stopa procentowa jest już 15 razy niższa niż na początku marca. Cieszyć mogą się kredytobiorcy, a martwić posiadacze lokat. Ci pierwsi będą co miesiąc oddawać średnio 200‒250 złotych odsetek mniej, podczas gdy Ci drudzy będą z nielichym trudem szukać zysków w ofercie bankowych depozytów – o ile nie zaczną ponosić kosztów trzymania oszczędności w bankach.