Projekt na dziesięciolecia
Z Radosławem Pyffelem, przedstawicielem Polski w Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalych (AIIB), rozmawia Łukasz Wilkowicz
Z Radosławem Pyffelem, przedstawicielem Polski w Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalych (AIIB), rozmawia Łukasz Wilkowicz
W ubiegłym miesiącu prezydent Chin po raz pierwszy w historii uczestniczył w dorocznym Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Prezydent Xi Jinping dołączył do grona prezydentów, premierów, przedstawicieli banków centralnych, członków zarządów spółek i innych prominentnych osób biorących udział w tym prestiżowym wydarzeniu, którego tematem przewodnim było w tym roku „responsywne i odpowiedzialne przywództwo”. Ponieważ Chiny znalazły się w centrum uwagi, uznałem, że warto omówić pewien aspekt chińskiej gospodarki, którego wielu nie rozumie, czyli sektor pozabankowych usług finansowych zwany „shadow banking”, o którym mówi się, że ma duży wkład w chiński wzrost gospodarczy.
Pomimo ekonomicznych i politycznych zaburzeń dotyczących niepewności co do zmiany modelu gospodarki chińskiej, Brexitu oraz niespodziewanego wyniku amerykańskich wyborów prezydenckich, ogólnoświatowy wzrost PKB powinien na koniec roku 2016 utrzymywać się na poziomie +2,5%, zgodnie z przewidywaniami Euler Hermes, lidera światowego rynku w dziedzinie ubezpieczeń transakcji handlowych z odroczonym terminem płatności. W roku 2017 stopa wzrostu światowego PKB powinna wynieść +2,8%, co oznacza jednak, że już siódmy rok z rzędu pozostanie ona niższa od +3% – wartość stanowiąca prawdziwy „szklany sufit”, z roku na rok coraz trudniejszy do zbicia.
Jak wynika z przygotowanego przez DNB i Deloitte raportu „Kierunki 2017. Negatywne szoki gospodarcze. Stress-testy polskiej gospodarki w 2017 r.”, oporniejsza niż 2007 i 2008 roku w latach światowego kryzysu finansowego.
Gwałtowne i dynamiczne przemiany, dokonujące się na obecnej scenie politycznej zarówno w Europie jak i na świecie przekładają się wprost na funkcjonowanie mechanizmów gospodarczych. Takie zjawiska jak Brexit czy powracająca coraz śmielej idea „Europy ojczyzn” łączona z ograniczeniem tendencji globalizacyjnych i integracyjnych nie pozostaną bez znaczenia dla dochodzenia należności w transgranicznych relacjach handlowych. Jaka powinna być reakcja sektora biznesu na powyższe tendencje, aby nie doprowadzić do obniżenia i tak już nie najlepszej dyscypliny płatniczej kontrahentów z obcego kraju? Które instrumenty zabezpieczające płatność zyskają na znaczeniu, i jak zmieni się rynek usług windykacyjnych?
Jednym z głównych czynników, który będzie miał wpływ na lokalnych konsumentów i przedsiębiorców w najbliższym czasie, jest wzrost handlu transgranicznego. Jak wynika z raportu – „Cross border e-commerce. Szansa czy zagrożenie?” – opracowanego przez Pocztę Polską pod patronatem Izby Gospodarki Elektronicznej, rynek cross-border w e-commerce zdominowały takie rynki jak Chiny, Wielka Brytania, Niemcy czy Stany Zjednoczone. To właśnie sklepy w tych państwach są najchętniej wybierane przez globalnego konsumenta.
Patrząc z globalnej perspektywy makroekonomicznej, pozycjonowanie w portfelach w 2017 będzie zależeć od tego, jak dany inwestor będzie oceniać perspektywy związane z rentownościami globalnych obligacji, polityką Rezerwy Federalnej (Fed) oraz działaniami administracji Donalda Trumpa. Jeśli nadzieje związane z Donaldem Trumpem okażą się złudne, to może mieć to różne konsekwencje w regionie Azji i Pacyfiku.
Pięć wzrostowych sesji sprawiło, że kurs złota zakończył na plusie trzeci tydzień z rzędu. Uncja złota poszła w górę o grubo ponad 2 procent i na zamknięciu handlu w piątek wykreśliła pułap 1200 dolarów. To najwyższy poziom od listopada ubiegłego roku. Po drugiej stronie rynku znalazły się „amerykańskie” aktywa. Dolar, rentowności obligacji oraz notowania akcji na Wall Street zanotowały wyraźne spadki.
Wczorajsze nieoczekiwane umocnienie USD wywołało równie mocną wyprzedaż w nocy, prawdopodobnie z powodu nasilenia się tradycyjnych ruchów inwestorów pod koniec kwartału i roku.
Rynki azjatyckie zareagowały wyprzedażą w czwartek po tym, jak w środę inwestorzy na Wall Street zaczęli realizować zyski. Wczorajszy skok rentowności amerykańskich obligacji skłonił też do zamykania pozycji na dolarze skutkując korektami.
W piątek na rynkach finansowych niewiele już powinno się dziać. Dotyczy to też złotego. Równie spokojnie będzie w przyszłym tygodniu. Normalny handel wróci dopiero po Nowym Roku.
Oczekujemy, iż wygrana Donalda Trumpa pogorszy nastroje na rynkach finansowych. Stanie się to przede wszystkim poprzez wzrost ryzyka jak również pogorszenie perspektyw wzrostu gospodarki światowej.
Rynek stopy procentowej – Obligacje pod presją wydarzeń politycznych w USA. Rynek walutowy – Kiepskie dane z Chin wywierają presję na waluty rynków wschodzących.
Indeks S&P 500 pozostaje w recesji, jeśli chodzi o wyniki spółek – 400 firm opublikowało już swoje wyniki za trzeci kwartał. Oznacza to ósmy kwartał ze spadkiem zysku na akcję (w ujęciu rocznym), biorąc pod uwagę wyniki skorygowane o buybacki.
Według najnowszych sondaży, wybory prezydenckie w USA mogą być bardziej wyrównane niż się wcześniej wydawało.
Rynki finansowe obawiają się możliwej prezydentury Trumpa.
W rezultacie, na rynku obligacji można wyczuć niepokój.
Obecna sytuacja na rynku obligacji może pozostać bez zmian aż do wyniku wyborów.
Warunki gospodarcze powoli wracają do normalności. Globalna inflacja może przyspieszyć z powodu efektu bazy. Konkurencyjna dewaluacja walut nadal jest w cenie – co widać na przykładzie UK, strefy euro i Chin, które chcą w ten sposób zwiększyć swój udział w globalnym rynku. W Hiszpanii w końcu stworzono nowy rząd, co zmniejsza ryzyko kolejnego kryzysu politycznego w Europie, przynajmniej do 4 grudnia, gdy odbędzie się referendum konstytucyjne we Włoszech.
Wzrost handlu światowego ulegnie w 2016 roku spowolnieniu do poziomu +2,1% (według ilości), a następnie w 2017 roku przyspieszy nieznacznie do +3,1% – wynika z najnowszego raportu („Wojny handlowe: osłabienie mocy”) opracowanego przez Euler Hermes, światowego lidera sektora ubezpieczeń należności handlowych. Za niezadowalającym wynikiem stoją: wahania popytu na rynkach wschodzących, utrzymujące się niskie ceny surowców, fala deprecjacji walut na całym świecie, jak również rosnące tendencje izolacjonistyczne (siłą rzeczy – ograniczenie i mniejsza zależności od handlu międzynarodowego).
Wzrost handlu światowego ulegnie w 2016 roku spowolnieniu do poziomu +2,1% (według ilości), a następnie w 2017 roku przyspieszy nieznacznie do +3,1% – wynika z najnowszego raportu („Wojny handlowe: osłabienie mocy”) opracowanego przez Euler Hermes, światowego lidera sektora ubezpieczeń należności handlowych. Za niezadowalającym wynikiem stoją: wahania popytu na rynkach wschodzących, utrzymujące się niskie ceny surowców, fala deprecjacji walut na całym świecie, jak również rosnące tendencje izolacjonistyczne (siłą rzeczy – ograniczenie i mniejsza zależności od handlu międzynarodowego).
Silne zwyżki notowań towarów, trwające cztery tygodnie, zatrzymały się z powodu umocnienia dolara. Kurs euro – waluty, która jest przedmiotem najbardziej aktywnego obrotu wobec dolara na świecie – spadł wobec USD do 1,09 EUR – najniższego poziomu od marca. Dolar równie silnie umocnił się także do koszyka azjatyckich walut.
Rynek stopy procentowej – Słabsze dane z polskiej gospodarki ciągną rentowności w dół. Rynek walutowy – Kurs EURPLN stabilizuje się w okolicach 4,32. Rynek czeka na sygnały z EBC.