Polacy kupują coraz mniejsze mieszkania?
Sprawdziliśmy, czy Polacy kupują coraz mniejsze mieszkania na rynku pierwotnym oraz wtórnym. Wyniki takiej analizy wydają się dość zaskakujące.
Sprawdziliśmy, czy Polacy kupują coraz mniejsze mieszkania na rynku pierwotnym oraz wtórnym. Wyniki takiej analizy wydają się dość zaskakujące.
Czy jest jeszcze przestrzeń do wzrostu cen mieszkań? Jakie są ku temu przesłanki? Czy obowiązujące stawki na rynku deweloperskim, które dobiły do rekordu z poprzedniej hossy, stanowią barierę psychologiczną dla klientów? Prezentujemy wyniki sondy przeprowadzonej wśród deweloperów.
Rosnące ceny metrażu sprawiają, że wartość polskiego rynku mieszkań bije kolejne rekordy. Sprawdziliśmy, jak ta wartość zmieniała się w ostatnich latach.
Młodzi Polacy nie są mistrzami usamodzielniania się i opuszczania rodzinnego domu. Choć do Włochów, znanych z takiego sposobu życia, jeszcze nam trochę brakuje, to w unijnych statystykach plasujemy się w górnej części tabeli i zdecydowanie powyżej średniej. Mieszkanie z rodzicami często pozwala jednak na zgromadzenie oszczędności na „start”.
Ceny mieszkań przez ostatnią dekadę rosły nawet kilka – kilkanaście razy wolniej niż kwoty płacone za pietruszkę, herbatę czy wizytę u lekarza. Nikłym pocieszeniem jest fakt, że zgodnie z danymi GUS, w tym samym czasie stopniały ceny mikserów, mikrofalówek, ryżu i cukru.
Po wakacyjnym spowolnieniu ofertowe ceny mieszkań znów rosną. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że w porównaniu do maja 2019 r. średnio są one wyższe o 2%. W odniesieniu do poziomu sprzed roku wzrosły natomiast o 13%. Warto też dodać, że jeśli zapowiadane przez PIS duże podwyżki płacy minimalnej zostaną wprowadzone, to w kolejnych latach ceny mieszkań nadal mogą dość szybko rosnąć. Ostrzegamy jednak, że boom nie będzie trwał wiecznie.
Ceny nieruchomości wciąż bardzo wyraźnie rosną. Co więcej, najnowsze dane wciąż sugerują, że nie tylko wspomniany wzrost nie hamuje, ale nawet nieznacznie przybiera na sile. W perspektywie roku można spodziewać się jednak wyhamowania zmian stawek rynkowych. W obecnych warunkach poważna korekta cen jest bardzo mało prawdopodobnym scenariuszem. Powód jest prosty – skala aktualnej hossy jest daleka od sytuacji sprzed ponad dekady, a nawet wtedy mieszkania w wyniku przecen straciły w ciągu kilku lat średnio tylko 15-20% wartości.
W 2018 r. polscy single zaciągnęli rekordowo dużo kredytów mieszkaniowych.
Dobre dane BIK na temat popytu na kredyty mieszkaniowe to oczywiście dobra wiadomość dla banków czy deweloperów. Najnowszy odczyt sugeruje jednak też, że mieszkania nie przestają drożeć. Średnia wartość wnioskowanego kredytu wzrosła bowiem rok do roku o 10%.
Wzrost cen mieszkań zaskoczył i ma swoich nowych liderów. Średnio ceny wzrosły o 11 proc. Rekordowo w Gdańsku, ale także w Zielonej Górze i Bydgoszczy.
Ostatnio dostępność cenowa mieszkań zaczęła spadać. Sprawdzamy, jak sytuacja wyglądała przez minione 15 lat.
W ciągu ostatnich 8 lat ceny mieszkań w Islandii wzrosły o 97 proc. Polski rynek zachowuje się bardziej racjonalnie, wzrost cen był dwukrotnie niższy niż średnia dla UE, która wynosiła 15,3 proc. W Hiszpanii ceny spadły o 16 proc.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz dla rynku nieruchomości na najbliższe lata to dalsze wzrosty cen, po których w pewnym momencie przyjdzie zakończenie boomu i łagodne przejście do spowolnienia. Historia nie raz jednak pokazała, że czasami sytuacja idzie w zupełnie nieoczekiwanym kierunku.
W Warszawie znajdziemy szereg lokalizacji, które cieszą się wyjątkowym zainteresowaniem nabywców mieszkań. Gdzie najczęściej poszukujemy mieszkań, a gdzie naprawdę dochodzi do największej liczby transakcji na rynku wtórnym?
Według najnowszych danych NBP, transakcyjne ceny mieszkań w II kwartale 2019 r. wciąż rosły. Na szczęście jednocześnie coraz wyższe są dochody Polaków. Dzięki temu, w większości badanych przez nas miast, dostępność mieszkań jest lepsza niż na początku 2013 r., gdy ceny były zdecydowanie niższe niż dziś. Z wyliczeń Expandera wynika, że najbardziej poprawiła się sytuacja kupujących w Lublinie, Krakowie i Kielcach. Tam na mieszkanie o powierzchni 50 m2 trzeba pracować o ponad rok krócej. Najbardziej pogorszyła się natomiast dostępność mieszkań w Gdańsku i Gdyni.
Ceny nieruchomości luksusowych w Warszawie wzrosły o 16% w 2018 r., a za m2 apartamentu o wysokim standardzie trzeba zapłacić w stolicy pomiędzy 5 a 8,5 tys. euro, wynika z analizy firmy doradczej Deloitte, przygotowanej we współpracy z Amstar Europe.
Wzrosty cen mieszkań w Polsce nie słabną – wynika z najnowszych danych NBP. Przyczyniają się do tego dobra sytuacja na rynku pracy i niski koszt pieniądza. Liderami wzrostów są w ostatnim czasie Poznań, Łódź i Trójmiasto. Na drugim biegunie znajdziemy natomiast Kielce i Wrocław. Tylko tam ceny nie pokonały jeszcze rekordów z przed ponad dekady – wynika z szacunków HRE Investments.
Wzrost cen mieszkań w Polsce nie jest zjawiskiem wyjątkowym. Niemal we wszystkich europejskich krajach ceny nieruchomości mieszkaniowych w ciągu ostatnich 4 lat znacznie wzrosły.
Jak obecnie kształtuje się poziom salda zadłużenia zobowiązań frankowych w odniesieniu do rekordowego poziomu cen nieruchomości, obserwowanego od kilku miesięcy? Przedstawiamy analizę Łukasza Stępkowskiego z Centrum AMRON.
Parametry mieszkań nabywanych w Warszawie znacznie różnią się od tych kupowanych w innych dużych miastach Polski. Jednak w każdej lokalizacji ciężko jest znaleźć mieszkanie w okazyjnej cenie.