Złoty umacnia się
Czwartkowa sesja na rynku głównej pary walutowej rozpoczęła się od kontynuacji aprecjacji eurodolara zapoczątkowanej publikacją styczniowych Minutes Fed.
Czwartkowa sesja na rynku głównej pary walutowej rozpoczęła się od kontynuacji aprecjacji eurodolara zapoczątkowanej publikacją styczniowych Minutes Fed.
W czwartek dochodowości długu wystartowały z niższych poziomów, po tym jak łagodniejsza niż sugerowały to komentarze sprzed publikacji, zawartość Minutes Fed przekonała rynki do odsunięcia poza 2q15 perspektywy podwyżek stóp przez Fed.
Środowa sesja na rynku krajowym rozpoczęła się od dalszego, lekkiego osłabienia złotego (kurs EURPLN otarł się o 4,20). Trend ten szybko jednak się odwrócił, po tym jak optymizmem powiało na eurodolara. W środę rano w świat poszła informacja (początkowo nieoficjalna potem rządowa) o zwróceniu się Grecji o przedłużenie o sześć miesięcy „umowy kredytowej” ze strefą euro. Jak zwrócono uwagę, premier Grecji Aleksis Cipras wprowadził rozróżnienie między programem ratunkowym a porozumieniem w sprawie zadłużenia. Nowy grecki rząd nadal nie chce przedłużenia programu ratunkowego w dotychczasowej formie (wygasającego 28 lutego) odrzucając związane z nim warunki dotyczące polityki zaciskania pasa.
Przez większą cześć środy mieliśmy do czynienia ze wzrostami dochodowości na bazowych rynkach długu. Wzrosty te były napędzane przez spadek ryzyka będący pochodną porannych plotek o bliskim osiągnięciu kompromisu w sprawie Grecji oraz oczekiwaniami na publikację Minutes Fed.
Na szerokim rynku walutowym dotąd niezmiennie panował dolar. Tymczasem sytuacja zmienia się obecnie na korzyść funta brytyjskiego.
Od początku lutego na głównej parze walutowej panuje względny spokój, gdyż dzienne wahania są nieporównywalnie mniejsze niż w miało to miejsce w poprzednim miesiącu. Zdaje się, że jest to jednak cisza przed burzą.
Dziś ze względu na święta państwowe zarówna Amerykanie, jak i Kanadyjczycy mają wolne. Stąd też brak przed nami istotnych publikacji makroekonomicznych, a uwaga inwestorów zwrócona będzie na Europę i spotkanie Eurogrupy w sprawie Grecji.
Wbrew obawom, zakończenie programu skupu aktywów przez Fed nie wywołało większych turbulencji na rynkach finansowych. Po pierwszym szoku informacyjnym spowodowanym informacją o możliwym stopniowym zmniejszaniu zakupów aktywów w połowie 2013 roku (co też finalnie nastąpiło w grudniu 2013), realizację tych zamierzeń rynki przyjęły nadzwyczaj dobrze. W rezultacie, po wpompowaniu znaczących ilości gotówki na rynki przez ostatnie lata, Fed zdecydował się zakończyć program w październiku ubiegłego roku.
W czwartek od pierwszych godzin handlu rynek eurodolara starał się odzyskiwać równowagę, po tym jak dzień wcześniej obiegła go wiadomość o odcięciu Grecji od taniego finansowania (zaprzestaniu uznawania długu rządu Grecji, jako zabezpieczenia). Wspólna waluta stabilizowała się więc w okolicach środowych dołków, choć z wyraźną tendencją do odreagowania.
Środa przyniosła dynamiczną korektę trzydniowej hossy na rynku ropy. Nerwowa reakcja Wall Street nie pozostawia wątpliwości, że inwestorzy się z tego nie ucieszyli. W spadku indeksów swój udział miała też szefowa Fed z Cleveland, oznajmiając że jej zdaniem stopy procentowe powinny wzrosnąć już w pierwszej połowie roku. Jeśli do tego dodamy wieczorną niespodziewaną informację o wstrzymaniu zasilania greckich banków przez EBC, trudno spodziewać się pomyślnego dla byków początku handlu.
Za ogólną słabością warszawskiego parkietu, widoczną w ostatnich dniach, krył się wczoraj imponujący rajd części spółek surowcowych oraz silna przecena walorów większości banków. Duża zmienność i nastrojów i dynamika wahań to jednak specjalność nie tylko naszego parkietu, o giełdach towarowych nie wspominając. Najbardziej zaskakująca jest reakcja amerykańskich indeksów na słabe dane makroekonomiczne.
Oczekiwane zwycięstwo lewicowej Syrizy w greckich wyborach parlamentarnych oraz szybkie zawarcie koalicji z prawicową partią Niezależni Grecy nie wywołało wyraźniejszych wahań na głównej parze walutowej. Euro zaraz po weekendzie było notowane pod granicą 1,12 USD/EUR a w późniejszym czasie zaczęło się umacniać aż do wtorkowego 1,14 USD/EUR. Nowa władza w Grecji i Unia Europejska znajdują się obecnie w fazie testowej i następne tygodnie pokażą, w jaki sposób Grecy ustosunkują się do swoich zobowiązań. Biorąc pod uwagę, że około 80% greckich zobowiązań należy do publicznych wierzycieli (krajów strefy euro za pośrednictwem mechanizmów ratunkowych i Międzynarodowego Funduszu Walutowego) ustąpienie Grekom wydaje się mało prawdopodobne.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Pierwszy tydzień lutego przyniesie sporo ważnych informacji i wydarzeń. Z naszego punktu widzenia istotne znaczenie będą mieć decyzje Rady Polityki Pieniężnej, które poznamy w środę. Oczekiwanie na kolejną obniżkę stóp procentowych jest powszechne, natomiast nie ma pewności co do terminu takiego posunięcia.
Czwartek 29 stycznia 2015 roku na rynku walutowym przyniósł stabilne notowania eurodolara (pozostawał w okolicach 1,13) oraz umocnienie złotego wobec euro (z ok. 4,24 do ok. 4,20). Wyjątkowo słabe dane inflacyjne z Niemiec (Inflacja HICP -0,5% wobec oczekiwań na poziomie -0,20% oraz 0,1% w grudniu) nie wpłynęły negatywnie na kurs EUR/USD. Podobnie lepsze od oczekiwań dane o nowych zasiłkach dla bezrobotnych z USA (265 tys. wobec oczekiwań na poziomie 300tys. oraz 308 tys. w zeszłym tygodniu) nie pomagały dolarowi. Po silnych ruchach dyskontujących w ostatnich tygodniach spowodowanych większą od oczekiwań skalą ekspansji ilościowej EBC, uwolnieniu kursu EUR/CHF przez SNB rynek eurodolara zaczyna się powoli stabilizować.
Decyzja FED nie zaskoczyła inwestorów. Rynek zareagował pozytywnie także na zapowiedzi rządu polskiego w sprawie działań, które mają pomóc tak zwanym “frankowiczom”. Dzisiaj frank znów tanieje, a złoty wzmacnia się w stosunku głównych walut.
Zgodnie z przypuszczeniami wczorajszy komunikat FED nie uległ znaczącej zmianie w stosunku do poprzedniego posiedzenia. FOMC nie wycofał się z podwyżek stóp procentowych w dalszej części tego roku i nadal widzi pozytywny obraz amerykańskiej gospodarki. Tak jak oczekiwał rynek, w komunikacie było nawiązanie do spadającej inflacji, ale nie zmieniło to lekko jastrzębiej wymowy komunikatu. W efekcie dolar amerykański ponownie mocno zyskuje na szerokim rynku.
Środa 28 stycznia 2015 roku nie przyniosła większych zmian na rynku eurodolara i eurozłotego. Rynki walutowe pozostawały w oczekiwaniu na wieczorny komunikat Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), który był podany do wiadomości po godzinie 20-tej naszego czasu.
Wtorek 27 stycznia 2015 roku przyniósł wzrosty eurodolara (z ok. 1,12 do ok. 1,14) oraz eurozłotego (z ok. 4,21 do ok. 4,23). Wzrostowi kursu EUR/USD pomagały spekulacje, że w obliczu silnego umocnienia dolara wobec euro napędzanego ekspansją ilościową w strefie euro na środowym posiedzeniu FOMC złagodzi nieco swoją retorykę w odniesieniu do perspektyw pierwszych podwyżek stóp w USA akcentując przede wszystkim szereg zagrożeń dla szybszej dynamiki wzrostu gospodarczego i inflacji.
Złoty stabilny przed Fed. Słabszy do euro, mocniejszy do dolara. Spodziewamy się kontynuacji tej tendencji w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu godzin. Przekaz ze strony Rezerwy Federalnej powinien być względnie łagodny, co pozwoli na przyspieszenie wzrostów na parze EUR/USD.
Dziś w centrum uwagi decyzja i komunikat Fed o godz. 20.00. Zmiany stóp procentowych są wykluczone, ale inwestorzy będą dopatrywali się sygnałów, czy Fed jest gotów nieco złagodzić ton komunikatu i dać sygnał, że jest gotów odsunąć pierwszą podwyżkę stóp procentowych na drugą połowę 2015 r. lub nawet 2016 r.