Refleksje inwestora: Czy jeszcze mamy szanse na sukces?

kf.k2.2012.foto.006.250xKilka miesięcy temu napisałem na łamach KF o potrzebie reform, że "Nigdy jeszcze nie było tak sprzyjających warunków do podjęcia radykalnych działań (...). Większość ludzi w Polsce nie chce scenariusza greckiego. (...) W obecnej sytuacji podmioty rynków finansowych, aby dać nam szansę rolowania długu i nowych inwestycji, muszą otrzymać jednoznaczny, wyrazisty sygnał, a w ślad za tym, przekonującą koncepcję głębokiej strukturalnej reformy systemu finansów publicznych" - a dzisiaj dodałbym jeszcze kilka innych istotnych oczekiwanych sygnałów dotyczących np. dynamiki wzrostu oszczędności, dynamiki inwestycji, radykalnej poprawy stanu salda obrotów handlowych z zagranicą itd.

Zbigniew R. Wierzbicki

Od wielu lat problem deficytu budżetowego i galopującego narastania długu publicznego był zaklinany werbalną obietnicą – brzmiącą jak mantra kolejnego rządu o zamiarze podjęcia kompleksowej reformy systemu finansów publicznych. Niestety jak zawsze, każdy kolejny rząd uważał, że jest teraz niewłaściwy politycznie moment na podjęcie reformy, bo np. kolejne wybory, bo EURO 2012 itd. Odkładanie reform kosztowało nas w ciągu ostatnich kilku lat kilkaset mld zł, bo o tyle zwiększył się dług publiczny. Zarazem każdy kolejny rząd uważa, że gospodarka ma się dobrze, co jest zasługą właśnie tego rządu, że np. Polska jest „zieloną wyspą” etc. Ogromna większość przedsiębiorców irytuje się, jeśli rządy przypisują sobie nie swoje zasługi.

Skomentować można te rządowe zabiegi PR-owskie w sposób następujący: mimo wszystkich błędów i zaniechań po stronie kolejnych rządów, dzięki ciężkiej pracy i odpowiedzialności sektora przedsiębiorstw, polska gospodarka jeszcze osiąga relatywnie dobre wyniki. Można też dodać, że gdyby rządy mniej dbały o wyniki ankiet czy społeczeństwo je kocha trochę więcej czy mniej – i wzięły się do pracy, a przynajmniej nie szkodziły gospodarce, to Polska miałaby szansę nie tylko być zieloną, ale również kwitnącą wyspą w Europie. Niestety po 6 miesiącach nie widać jakichkolwiek kompleksowych działań po stronie rządu w zakresie deficytu i długu, wsparcia eksportu, wzrostu oszczędzania, wsparcia inwestycji etc. Natomiast jest coraz więcej sygnałów o tym, że sytuacja kraju i finansów publicznych pogarsza się, o czym świadczą następujące niekorzystne tendencje:

1. Bardzo wysokie od 2009 r. ujemne saldo obrotów handlowych z zagranicą będące w naszym regionie UE (w grupie wyszehradzkiej) już tylko polską specjalnością, bo Czechy, Słowacja i Węgry są już od kilku lat na plusie. W 2011 r. według danych Eurostatu nasze ujemne saldo wyniosło aż 14,6 mld euro, czyli prawie 4 proc. PKB, natomiast na Słowacji nadwyżka wyniosła 2,2 proc. PKB, a w Republice Czeskiej 5 proc. PKB, natomiast u tak krytykowanych w Polsce bratanków węgierskich nadwyżka sięgnęła aż 7 proc. PKB.

Zjawisko nie jest nowe, bo od początku XXI w., czyli od 2001 r., Polska tylko w trzech miesiącach odnotowała nieznaczną nadwyżkę w obrotach handlowych z zagranicą. Oznacza to ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI