Polska między długiem a rozwojem. SGH i ZBP o wyzwaniach dla finansów publicznych, banków i inwestycji
Efektem wspólnych prac jest raport „Polska między długiem a rozwojem. Jak wyjść z fiskalnego zakrętu, nie osłabić banków i utrzymać wzrost?”. Autorzy analizują w nim nie tylko obecną sytuację finansów publicznych, ale przede wszystkim zależności pomiędzy kondycją fiskalną państwa, rynkiem długu, sektorem bankowym i możliwościami finansowania inwestycji.
– Polska gospodarka w ostatnich latach udowodniła swoją odporność i zdolność do szybkiego rozwoju. Dzisiaj naszym zadaniem jest stworzenie warunków, aby ten proces mógł być kontynuowany w kolejnej dekadzie. Wymaga to jednoczesnego spojrzenia na stabilność finansów publicznych, potrzeby inwestycyjne oraz źródła ich finansowania.
Szczególnie ważne jest, aby konieczne dostosowanie fiskalne nie odbyło się kosztem inwestycji budujących przyszłą produktywność polskiej gospodarki – wskazuje dr hab. Piotr Wachowiak, prof. SGH, Rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Dobra koniunktura nie powinna usypiać czujności
Autorzy raportu podkreślają, że Polska nie znajduje się obecnie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia kryzysem fiskalnym ani bankowym. Gospodarka zachowuje zdolność do wzrostu, sektor bankowy pozostaje rentowny i dobrze skapitalizowany, a krajowy rynek finansowy pozwala na finansowanie potrzeb pożyczkowych państwa. Jednocześnie narastają nierównowagi, które mogą zmniejszać odporność gospodarki na przyszłe szoki.
W 2025 r. deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł 7,3% PKB i był drugim najwyższym w Unii Europejskiej.
Dług EDP wzrósł natomiast z 48,8% PKB w 2022 roku do 59,7% PKB w 2025 roku. Problemem staje się nie tylko poziom zadłużenia, ale także jego dynamika, wielkość potrzeb pożyczkowych oraz rosnący koszt obsługi.
– Największym błędem byłoby uznanie, że dobra bieżąca sytuacja gospodarcza oznacza, że problem finansów publicznych może zostać odłożony na później. Jest dokładnie odwrotnie.
To właśnie okres relatywnie dobrej koniunktury daje przestrzeń do rozpoczęcia stopniowego i wiarygodnego dostosowania. Im dłużej będziemy z nim zwlekać, tym większe ryzyko, że w przyszłości będzie ono musiało zostać przeprowadzone szybciej, w trudniejszych warunkach i przy znacznie większych kosztach dla gospodarki – podkreśla dr hab. Mariusz Jan Radło, prof. SGH.
Państwo i banki są coraz silniej powiązane
Jednym z najważniejszych obszarów analizowanych w raporcie jest rosnąca rola sektora bankowego w finansowaniu potrzeb państwa. W latach 2017 – pierwszy kwartał 2026 roku zadłużenie Skarbu Państwa wraz z zobowiązaniami funduszy pozabudżetowych zwiększyło się o około 1,5 bln zł.
W tym samym czasie portfel obligacji skarbowych i papierów gwarantowanych przez państwo znajdujących się w bankach wzrósł o około 561 mld zł. Banki zaabsorbowały zatem około 37% przyrostu zadłużenia.
– Polskie banki odgrywają kluczową rolę w stabilnym finansowaniu potrzeb państwa. Silna krajowa baza inwestorów jest atutem, szczególnie w okresach podwyższonej niepewności. Musimy jednak pamiętać, że podstawową rolą sektora bankowego jest również finansowanie gospodarki – przedsiębiorstw, inwestycji i gospodarstw domowych.
Nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której rosnące potrzeby fiskalne państwa i coraz większe obciążenia sektora bankowego będą stopniowo ograniczały jego zdolność do pełnienia tej funkcji – mówi dr Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich.
Skala zaangażowania polskich banków w instrumenty dłużne jest już bardzo wysoka. Na koniec pierwszego kwartału 2026 roku stanowiły one około 39% aktywów sektora bankowego, najwięcej spośród analizowanych państw UE. Same skarbowe instrumenty dłużne odpowiadały za około 24,7% aktywów banków.
Jednocześnie sektor bankowy mierzy się z rosnącymi obciążeniami fiskalnymi. W pierwszym półroczu 2026 r. wyniosły one około 15,8 mld zł, czyli ponad 47% wyniku finansowego brutto sektora.
– Dzisiaj sektor bankowy jest stabilny, rentowny i posiada znaczące bufory kapitałowe. Nie oznacza to jednak, że jego możliwości finansowania gospodarki są nieograniczone.
Każda złotówka kapitału ma znaczenie dla skali potencjalnej akcji kredytowej. Dlatego patrząc na przyszłe potrzeby inwestycyjne Polski, musimy analizować łącznie wpływ regulacji, podatków oraz rosnącej ekspozycji banków na sektor publiczny.
Potrzebujemy silnych banków nie tylko ze względu na stabilność systemu finansowego, ale również dlatego, że bez nich trudno będzie sfinansować kolejną falę inwestycji polskiej gospodarki – podkreśliła Agnieszka Wachnicka, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Banki są odporne, ale bufor nie jest nieskończony
Autorzy raportu poddali sektor bankowy symulacjom pokazującym konsekwencje potencjalnych szoków fiskalnych i rynkowych. Wyniki potwierdzają wysoką odporność sektora.
Na koniec pierwszego kwartału 2026 r. jego dodatkowy potencjał zwiększenia akcji kredytowej oszacowano na około 598 mld zł, czyli 43,5% obecnego portfela kredytowego.
Jednocześnie wzrost stóp procentowych o 3 p.p. zmniejszyłby ten potencjał o około 149 mld zł, a wzrost premii za ryzyko kredytowe emitenta o 3 p.p. – o około 204 mld zł.
Raport analizuje również bardziej złożone scenariusze, obejmujące m.in. kryzys wiarygodności finansów publicznych, eskalację konfliktu w Europie Wschodniej, kryzys energetyczny czy globalną recesję.
– Nie mówimy, że w Polsce mamy dziś kryzys fiskalny czy zagrożenie stabilności sektora bankowego. Nasze analizy pokazują coś innego: mamy jeszcze duże bufory, ale jednocześnie obserwujemy procesy, które stopniowo je konsumują.
Szczególnie istotne jest sprzężenie pomiędzy państwem a bankami. Banki finansują coraz większą część długu publicznego, a równocześnie są coraz silniej obciążane fiskalnie. Każdy z tych procesów analizowany osobno jest możliwy do zaabsorbowania.
Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynają występować jednocześnie i nakładają się na inne szoki – mówi dr Tomasz Pawlonka, dyrektor Zespołu Badań i Analiz ZBP oraz dyrektor Programu Analityczno-Badawczego Warszawskiego Instytutu Bankowości.
Jak wyjść z fiskalnego zakrętu?
Autorzy raportu wskazują, że Polsce potrzebna jest stopniowa, wieloletnia i selektywna konsolidacja fiskalna. Nie powinna ona polegać ani na mechanicznym ograniczaniu wszystkich wydatków, ani na prostym zwiększaniu obciążeń podatkowych.
Szczególnie istotna będzie ochrona inwestycji zwiększających produktywność i odporność gospodarki.
Jednocześnie ograniczona przestrzeń fiskalna oznacza konieczność zmiany modelu finansowania rozwoju. Raport wskazuje na potrzebę szerszego łączenia środków publicznych i europejskich z finansowaniem bankowym oraz kapitałem prywatnym.
Budżet powinien koncentrować się przede wszystkim na dobrach publicznych i przedsięwzięciach, których nie może efektywnie sfinansować rynek. Banki powinny finansować dojrzałe projekty o przewidywalnych przepływach, a rynek kapitałowy odgrywać większą rolę w finansowaniu innowacji i projektów wysokiego ryzyka.
– Nie możemy traktować konsolidacji fiskalnej i finansowania rozwoju jako dwóch przeciwstawnych celów. Źle zaprojektowana konsolidacja, polegająca przede wszystkim na ograniczaniu inwestycji, może poprawić saldo w krótkim okresie, ale jednocześnie obniżyć przyszłe tempo wzrostu.
Potrzebujemy modelu, w którym państwo wykorzystuje ograniczone zasoby publiczne do mobilizowania kapitału prywatnego, a nie próbuje go zastępować – dodaje prof. Mariusz Jan Radło.
Raport przygotował wspólny zespół SGH i ZBP
Raport jest efektem współpracy ekspertów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie i Związku Banków Polskich.
Zespół Badań i Analiz Związku Banków Polskich: dr Tomasz Pawlonka, Agnieszka Nierodka, Bartosz Przyborowski oraz dr Radosław Ciukaj.
Zespół Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie: dr hab. Mariusz Jan Radło, prof. SGH, dr hab. Michał Bernardelli, prof. SGH, dr Piotr Maszczyk oraz dr Aleksandra Szarek-Piaskowska.
Debata o raporcie 9 października ’26 w SGH
Wyniki raportu zaprezentowano 9 października 2026 r. podczas konferencji „Koszt nierównowagi fiskalnej. Wpływ finansów publicznych na stabilność sektora bankowego i rozwój gospodarczy Polski” w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
Prezentacje autorów uzupełniła debata ekspercka z udziałem dr hab. Doroty Niedziółki, prof. SGH, dr. Tadeusza Białka, dr. Sławomira Dudka, Ludwika Koteckiego, dr. Ernesta Pytlarczyka i Moniki Kurtek, moderowana przez Patrycję Maciejewicz.
Dyskusja dotyczyła możliwości pogodzenia konsolidacji finansów publicznych z finansowaniem inwestycji i utrzymaniem wzrostu gospodarczego. Omówiono rosnące powiązania między państwem a bankami oraz znaczenie kapitału sektora dla finansowania przedsiębiorstw i gospodarstw domowych.
Dr Tadeusz Białek zwrócił uwagę na potrzebę zmiany konstrukcji podatku bankowego oraz zapewnienia stabilnego i przewidywalnego otoczenia prawnego. Debata rozwinęła kluczowe pytanie raportu: jak poprawić kondycję finansów publicznych, zachowując zdolność gospodarki do finansowania dalszego rozwoju.
