Nowoczesny rynek finansowy dla JST
Usługi dla obywateli w znaczącej większości są wykonywane z udziałem zewnętrznych dostawców, przedsiębiorców. Jednostki samorządowe je zamawiają, a biznes dostarcza. To dziś współpraca o łącznej wartości 200 mld zł rocznie.
Rafał Chraboł wskazał, że Krajowy Akcelerator Płatności (KAP) ogranicza zatory płatnicze i zwiększa płynność finansową JST.
Ocenił, że KAP dla gospodarki w skali roku może dać 12-17 mld zł dodatkowej płynności, głównie dla jednostek samorządu terytorialnego i MŚP.

Czytaj także: Inwestycje JST napędzane pożyczkami z KPO
Eksperci o nowoczesnym rynku finansowym dla JST: inwestycje i nowe technologie
Panel dyskusyjny prowadził Robert Lidke, red. nacz. Portalu Finansowego BANK.pl, a jego uczestnikami byli:
Krzysztof Mączkowski, przewodniczący Komisji Finansów Unii Metropolii Polskich, skarbnik miasta Łodzi; Aleksander Mikołajczak, prezes zarządu Banku Spółdzielczego w Brodnicy; Grzegorz Czarnocki, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych; Mikołaj Raczyński, wiceprezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju; Jacek Szugajew, dyrektor wykonawczy bankowości korporacyjnej Banku BNP Paribas; Anna Zając, dyrektor wykonawczy, Dom Maklerski BOŚ S.A.; Robert Dzierzgwa, dyrektor departamentu PPP w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej oraz Piotr Sękowski dyrektor inwestycyjny ds. inwestycji samorządowych Departamentu Inwestycji Samorządowych Polskiego Funduszu Rozwoju.
Rozpoczynając debatę red. Robert Lidke wyraził przypuszczenie, że ten i następny rok może być okresem boomu inwestycyjnego w Polsce. Będą miały w nim znaczący udział inwestycje JST. Dlatego ważne jest pytanie jaką rolę w finansowaniu inwestycji JST będą pełnić rynek kapitałowy i sektor bankowy.
Jak mówił Krzysztof Mączkowski – skok inwestycyjny jest już zauważalny od paru lat. Ponieważ kończy się kolejny okres finansowania nakłady inwestycyjne będą wzrastać. Jak stwierdził, ten wzrost będzie trwał nawet do 2029 roku.
Mówił także o rosnących wydatkach na wzmocnienie odporności środowisk lokalnych. W przypadku miasta Łodzi, tylko dodatkowe nowe wydatki związane z ochroną ludności i obroną cywilną to kwota 1,6 mld zł. Samorząd otrzymuje na ten cel w znacznej części środki bezzwrotne.
Potrzeby finansowe na różne cele będą większe i będą wymagały pozyskania dodatkowego finansowania zewnętrznego. Łódź uczy się korzystania z niestandardowych rozwiązań finansowych, jak np. emisja zielonych obligacji, czy planowanie i realizacja zadań w ramach PPP.
Piotr Sękowski, reprezentujący Polski Fundusz Rozwoju stwierdził, że samorządy mają już doświadczenie w prowadzeniu różnych projektów, jednak w przypadku bardziej skomplikowanych PFR dzieli się z nimi swoją wiedzą ekspercką. Z pomocy Funduszu korzystają też np. mniejsze miasta.
Jacek Szugajew mówił o współpracy BNP Paribas z JST, szczególnie przy finansowaniu transformacji energetycznej. Obecnie bank przygotowuje projekt finansowania termomodernizacji. Znaczne środki angażuje także w modernizację infrastruktury transportowej JST.
Jacek Szugajew zwrócił uwagę na potencjał kryjący się w formule ESCO (Energy Service Company). Np. w sytuacji realizacji projektu nakierowanego na ograniczenie zużycie energii zobowiązania JST z tytułu przeprowadzonych prac modernizacyjnych są spłacane z uzyskanych przez samorząd oszczędności, wynikających z niższego zużycia energii elektrycznej. Finansowanie tego rodzaju przedsięwzięć wprowadził do swojej oferty Bank BNP Paribas.
Robert Dzierzgwa zwrócił uwagę, że samorządowcy są głównymi realizatorami projektów takich jak PPP. Od 2009 roku umów podpisanych w formule PPP jest już ponad 200, na łączną kwotę ponad 12 mld zł, z czego 92% z nich realizują samorządowcy.
Kierowany przez niego departament służy doradztwem w ramach wewnętrznego systemu eksperckiego lub z wykorzystaniem ekspertów zewnętrznych, z którymi MFiPR współpracuje.
Jeśli chodzi o ogólną sytuację finansową samorządów, to Grzegorz Czarnocki stwierdził, że nowa ustawa nie poprawiła finansów wszystkich z nich. Można powiedzieć, że zmiana systemu finansowania poprawiła sytuację województw. W miastach na prawach powiatów też widać pewną poprawę i można się tylko spierać czy wyrównuje ona straty z poprzednich lat, czy też nie.
Jak dodał, duże miasta są też nieproporcjonalnie zadłużone. Gminy są bardzo zróżnicowane i są takie, które mają nawet poniżej 2 tys. mieszkańców oraz budżety kilkunastomilionowe.
Małe miasta są w trudnej sytuacji, bo występuje w nich silna presja na podnoszenie standardów funkcjonowania mieszkańców wzorem większych miast, a ich dochody nie są wysokie. Jest też w nich duży przyrost liczby seniorów, którymi trzeba się zająć.
Aleksander Mikołajczak podkreślił, że reprezentuje bank lokalny, działający na terenie gminnym, w większości wiejskim, czasem powiatowym (obsługuje 33 samorządy na terenie 4 województw). Tu problemy z inwestycjami są inne niż te dotyczące miliardowych inwestycji takich jak w Łodzi, Warszawie czy Częstochowie.
Jak zauważył, podstawowym problemem jest demografia. Jeżeli obecny trend się utrzyma, to przewiduje się, że w 2075 roku w Polsce będzie tylko ok. 25,69 mln obywateli [prognoza ONZ – red.].
Aleksander Mikołajczak zauważył, że czteroletnie cykle wyborcze powodują trudności w budowaniu długoletnich strategii JST.
Jak stwierdziła Anna Zając, wyzwania związane z inwestycjami JST, to również potrzeba zapewnienia środków własnych – i tu z pomocą może przyjść dom maklerski. Wspomniała np. o instrumencie dłużnym, jakim jest emisja akcji.
Jak stwierdziła, nie zawsze jeden instrument finansowy sprawdzi się w przypadku danej inwestycji. Chodzi o to, żeby „hybryda” finansowa była optymalna kosztowo dla danego samorządu.
PPP – dlaczego samorządy tak rzadko korzystają z tej formy finansowania?
W trakcie dyskusji zwrócono też uwagę, że pakiet PPP nie jest obecnie popularny w naszym kraju. Utarło się, że jest to drogie i ryzykowne rozwiązanie.
Skarbnicy w JST widząc, że perspektywa realizacji projektu wykracza poza czteroletnią perspektywę, nie chcą zdecydować się, żeby podjąć decyzję o realizacji inwestycji na 10 lub 15 lat, bo nie wiedzą, jakie będą wtedy budżety ich JST.
Nie zawsze wiedzą też jak przeprowadzić takie inwestycje i unikają związanego z tym ryzyka. Wolą przeprowadzić je metodą tradycyjną, ogłaszając przetarg.
Dyskutowano również o potrzebie wprowadzenia dodatkowych preferencji dla JST i inwestorów w przypadku emisji zielonych obligacji.