Ludzie i pieniądze: Bez cięcia biurokracji gospodarka nie będzie rosła

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

bank.2009.11.foto.29.a.150xBiurokracja przejada owoce naszej pracy, a bez radykalnych reform administracji i zwiększenia sprawności systemu czeka nas dryf rozwojowy i utrwalanie peryferyjnego statusu Polski jako gracza, który nie potrafi zarządzać swoim potencjałem - oceniają uczestnicy dyskusji w Klubie Polska 2015+.

Jacek Gieorgica

Kapitalizm w Polsce skończył już 20 lat. Efekty przemian gospodarczych odbiegają jednak od planów autorów reform. W latach dziewięćdziesiątych w zasadzie dyskutowano tylko i wyłącznie o modelu anglosaskim, stawiając go za wzór, który Polska powinna naśladować. Niewiele uwagi poświęcano innym modelom, nie brano pod uwagę specyfiki podłoża, na który miał zostać zaszczepiony nowy ekonomiczny ład w wydaniu rynkowym. Doświadczenia okresu transformacji pokazały, że trzeba było jednak brać pod uwagę inne warianty kapitalizmu, bo nie ma tego jedynego słusznego rozwiązania. Czego obecny kryzys gospodarczy jest dobitnym przykładem.

Według profesora Krzysztofa Jasieckiego z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk dzisiejsza Polska lokuje się gdzieś pomiędzy modelem śródziemnomorskim a latynoskim. – W Polsce mamy do czynienia z hybrydą. Łączymy cechy nowoczesnego, liberalnego kapitalizmu z elementami poprzedniego ustroju, z elementami odziedziczonymi, ale także z elementami charakterystycznymi dla Trzeciego Świata – uważa profesor.

Polityka blokuje gospodarkę

prof. Andrzej Blikle

Zdaniem uczestników dyskusji, w ciągu ostatnich 20 lat najbardziej pozytywne zmiany nastąpiły w gospodarce. Bank Światowy uznał, że transformacja gospodarcza generalnie została zakończona i Polska weszła do grupy „zaawansowanych rynków wschodzących”. Potwierdzeniem sukcesu w tej dziedzinie jest wzrost PKB. Osiągnęliśmy poziom 57 proc. średniej unijnej. – Jednak średnioroczny wzrost gospodarczy w całym okresie naszej transformacji to 3,1 proc. PKB. Trudno uznać to za wynik imponujący – zauważa profesor Jasicki.

Najważniejszy dla rozwoju gospodarczego kraju jest poziom państwa. I tu jest problem. System instytucjonalny Polski jeszcze nie ewoluował w sposób sprzyjający wzrostowi produktywności i nie sprostał wyzwaniom rynkowym. Dlatego też w debacie o istocie kapitalizmu w Polsce na pierwszy plan wysuwają się te jego cechy, które tworzą wyraźne ograniczenia rozwojowe, wymagające znaczącej korekty politycznej i instytucjonalnej kierunku dotychczasowych przemian.

Nasz system administracyjny jest niesprawny. Współpraca na linii polityka – gospodarka jest niespójna i nieefektywna. Borykamy się z masą sprzeczności, nieprzemyślanych lub przypadkowych rozwiązań powstających najczęściej pod wpływem różnych grup interesu. Braki widać na każdym kroku. Blokadą dalszego rozwoju jest władza publiczna – ocenia prof. Jasiecki. – Dotychczasowa formuła działania naszego systemu w znacznej mierze ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI