Commerzbank broni się przed przejęciem przez UniCredit skupując własne akcje

Commerzbank broni się przed przejęciem przez UniCredit skupując własne akcje
Bettina Orlopp, prezes Commerzbanku, Photo: Commerzbank AG
W ostatnich dniach wyraźnie wzrosło napięcie wokół jednej z najgłośniejszych planowanych transakcji w europejskim sektorze bankowym – przejęcia niemieckiego Commerzbanku przez włoską grupę UniCredit. Commerzbank broni się przed przejęciem skupując własne akcje.

Między 12 lutego a 9 marca 2026 roku bank odkupił około 15,7 mln akcji po średniej cenie 33,45 euro za sztukę. Odkupione akcje zostaną umorzone, co zmniejszy kapitał zakładowy banku o około 1,39%.

Umorzenie spowoduje zmianę proporcji własności, co wpływa na sytuację UniCredit. Włoski bank wszedł do akcjonariatu niemieckiej instytucji we wrześniu 2024 roku, kupując około 9% akcji. Obecnie kontroluje już prawie 30% udziałów, z czego część poprzez instrumenty finansowe. Chce przekroczyć próg 30%, ogłaszając dobrowolną ofertę przejęcia w formie wymiany akcji.

Problem polega jednak na tym, że oferta UniCredit jest obecnie niższa niż rynkowa wycena Commerzbanku. Zgodnie z propozycją akcjonariusze niemieckiego banku mieliby otrzymać 0,485 nowej akcji UniCredit za każdą akcję Commerzbanku.

Oznacza to wycenę na poziomie około 30,80 euro za akcję. Tymczasem kurs Commerzbanku na rynku wynosi około 31,43 euro, co sprawia, że oferta jest postrzegana jako niedoszacowana.

Przeciwnicy przejęcia łączą siły

Z tego powodu zarówno zarząd Commerzbanku, jak i niemiecki rząd zdecydowanie sprzeciwiają się przejęciu. Państwo posiada bowiem około 12% akcji banku. Krytyczne stanowisko zajmuje również związek zawodowy pracowników.

Szef rady zakładowej Sascha Uebel określił działania UniCredit jako „szkodliwe dla biznesu” i ostrzegł, że mogą one negatywnie odbić się zarówno na pracownikach, jak i klientach z sektora małych i średnich przedsiębiorstw.

Również prezes Commerzbanku Bettina Orlopp ostrzega przed konsekwencjami ewentualnego przejęcia. Jej zdaniem doświadczenia z przeszłości – zwłaszcza po przejęciu niemieckiego banku HypoVereinsbank przez UniCredit – pokazują, że takie operacje często prowadzą do znacznej redukcji zatrudnienia i ograniczenia działalności.

Czytaj także: Rząd Niemiec sprzeciwia się przejęciu Commerzbanku przez włoski UniCredit

W maju kluczowe walne zgromadzenia obu banków

Tymczasem Commerzbank stara się przekonać inwestorów, że samodzielny rozwój jest korzystniejszą strategią. Bank planuje wypłatę łącznie 2,7 mld euro dla akcjonariuszy za rok 2025, wliczając w to wcześniejszy program skupu akcji. Na walnym zgromadzeniu 20 maja ’26 zarząd zaproponuje także wypłatę dywidendy w wysokości 1,10 euro na akcję, wobec 0,65 euro rok wcześniej.

Najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe dla przyszłości banku. Już 4 maja ’26 odbędzie się nadzwyczajne walne zgromadzenie UniCredit, które ma zdecydować o emisji nowych akcji potrzebnych do realizacji oferty przejęcia.

Jeśli akcjonariusze wyrażą zgodę, konflikt prawdopodobnie osiągnie punkt kulminacyjny podczas walnego zgromadzenia Commerzbanku. Wtedy naprzeciw siebie staną zarząd banku, przedstawiciele pracowników, niemiecki rząd oraz włoski UniCredit.

Witold Gadomski
Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje. Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.
Źródło: BANK.pl