Tygodniowy przegląd rynku obligacji: Kurs musi zostać utrzymany
Ten rok może zostać zapamiętany jako okres świetnych wyników obligacji – zwłaszcza na rynkach wschodzących, które od początku roku zyskały 16%.
Ten rok może zostać zapamiętany jako okres świetnych wyników obligacji – zwłaszcza na rynkach wschodzących, które od początku roku zyskały 16%.
Przedstawiciele Komitetu ds. Polityki Monetarnej (MPC) przy Banku Anglii jednogłośnie zagłosowali za obniżką głównej stopy procentowej z 0,5 proc. do 0,25 proc. Jest to tym samym pierwsza obniżka stóp od ponad 7 lat.
Wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Stanisław Szwed ogłosił wstępne dane o bezrobociu w lipcu br. Stopa bezrobocia osiągnęła 8,6%, czyli spadła w stosunku do poprzedniego miesiąca o 0,2 pkt. proc.
Kilka dni temu Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) opublikował wyniki tzw. stress-testów – symulacji pokazującej, jak europejskie banki poradziłyby sobie w przypadku wybuchu trzyletniego kryzysu finansowego. Całościowy obraz, jaki się z nich wyłania, nie jest ani szczególnie dobry (choć polski bank PKO BP wypadł bardzo dobrze), ani też bardzo zły.
Złoty odrobił straty do koszyka walut emerging markets. W krótkim terminie jest dobrze wyceniony. Pakietu stymulacji gospodarki ze strony Banku Anglii nie będzie szczególnie rozbudowany. Możliwe krótkoterminowe pogorszenie nastrojów.
Recesja nadchodzi wielkimi krokami, co dla Bank of England nie jest wcale zaskoczeniem. BoE może w czwartek obniżyć stopy procentowe, jednak największym wyzwaniem, z którym musi sobie poradzić Londyn, to kontrola deficytu na rachunku obrotów bieżących. W Polsce warunki gospodarcze są pozytywne, a zewnętrzne finansowanie i fundamenty – solidne. Na przeciwnym biegunie znajduje się Finlandia – to idealny przykład gospodarki, która nie wykorzystała swojej szansy.
Ogłoszenie planów pomocy dla zadłużonych w walutach w złagodzonej dla banków formie jest istotnym czynnikiem zmniejszającym premię za ryzyko polskich aktywów. Złoty i giełda szybko uwzględniły w cenach ten element. Polska waluta nadal handlowana jest z dyskontem w stosunku do większości odpowiedników z emerging markets.
Europejskie giełdy odnotowały we wtorek spadki wywołane niskimi akcjami sektora bankowego, które zdecydowanie pogorszyły nastroje. O ile głównym pretekstem strat na zachodnich parkietach Starego Kontynentu były banki, to na giełdzie w Warszawie stały się „motorem napędowym” wzrostów. Wszystko za sprawą praktycznie nowej ustawy frankowej, która z założenia ma generować dużo mniejsze koszty dla całego sektora, co z kolei wpływało na silne wzrosty cen akcji instytucji bankowych.
Wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie Visa pokazują, że większość (82%) Polaków wyjeżdżających za granicę zabiera ze sobą kartę płatniczą, a 41% korzystało z niej podczas wyjazdu zagranicznego w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Płatności kartami za granicą w analizowanym okresie dokonała ponad jedna czwarta podróżujących Polaków.
Japoński rząd nieco rozczarował skalą zapowiedzianych wydatków, co wywołało drugi dzień spadków na rynkach. Jednak niedługo do akcji może wkroczyć Bank Anglii, który prawdopodobnie obetnie główną stopę procentową o 25 p.b. Powinno to podtrzymać dobry nastrój panujący do tej pory na rynkach, przynajmniej do września. Na jesieni swoje posiedzenia ma Bank Japonii oraz Europejski Bank Centralny i to te wydarzenia będą dyktować nastroje na rynkach w tym okresie.
Choć oficjalne stopy procentowe utrzymują się na poziomie 1,5 proc. nieprzerwanie od prawie półtora roku, odsetki oferowane przez banki nieustannie idą w dół, zniechęcając do oszczędzania. Na obligacje firm, oferujące znacznie wyższe odsetki, warto więc spojrzeć zarówno w kontekście atrakcyjnego narzędzia budowania kapitału, jak i jego efektywnego wykorzystania w gospodarce.
Na rynkach globalnych stabilizacja. Zyskują polskie 10-latki. To wyraz wzrostu zaufania do naszego kraju. Dziś mamy poznać szczegóły ustawy „frankowej”. Wg informacji „Rzeczpospolitej” ma ona być w bardzo złagodzonej formie, co powinno wspierać złotego i polską giełdę. Kluczowe dla dalszego obrazu rynku jest przełamanie 4,35 na EUR/PLN.
W zeszłym tygodniu doszło do mocnej przeceny na rynku ropy naftowej ze względu na wzrost amerykańskich zapasów, który zaskoczył rynek. Zapasy wzrosły aż o 1,7 mln baryłek a spodziewano się spadku o 2,5 mln baryłek, pozostając na najwyższym od 20 lat sezonowym poziomie. Ogólnie lipiec był najgorszym w tym roku miesiącem dla ropy, a ceny amerykańskiej odmiany WTI spadły aż o ponad 14 proc.
Stanie się tak 1 września br. Wówczas to w skład zarządu wejdzie Alexis Lacroix. Po uzyskaniu zgody Komisji Nadzoru Finansowego obejmie on funkcję prezesa zarządu Euro Banku S.A. Na stanowisku zastąpi Arnaud Denisa, który był prezesem tej instytucji od 2013 r.
Istnieją trzy powody, dla których pozycja Apple się osłabia. Po pierwsze, rynek jest już nasycony nowymi iPhone’ami. Widać to po danych o sprzedaży. Klienci, którzy już mają iPhone’a 4 lub 5 nie chcą już ich szybko wymieniać na iPhone’a 6 i nadchodzącego iPhone’a 7. Otrzymujemy także sygnały, że iPhone 7 nie będzie rewolucyjnym telefonem; wprawdzie będzie posiadać aktualizacje software’u i hardware’u, ale nie czeka nas nic spektakularnego jeśli chodzi o nowe funkcje i wygląd.
Lipiec przyniósł niespodziewany spadek PMI dla polskiego przemysłu z 51,8 do zaledwie 50,3 punktu. To poziom znacznie niższy niż oczekiwane 51,6 punktu i najniższy od września 2014 r. Jedynym pocieszeniem jest to, że utrzymuje się on powyżej 50 punktów już od 22 miesięcy, choć niebezpiecznie zbliżył się do tej bariery, poniżej której mamy do czynienia z negatywną tendencją.
Podczas, gdy amerykańskie giełdy biją historyczne rekordy, warszawski parkiet może patrzeć za ocean z zazdrością. Jednak zarówno hossa w USA, jak stagnacja na GPW stwarzają ciekawe okazje inwestycyjne.
Złoty miał w piątek okazję przebić się poniżej poziomu 4,35 za euro. Przeszkodziła słaba sesja na GPW i obawy o ustawę o kredytach frankowych. Czynniki globalne dają podstawy do dalszej aprecjacji, co ostatecznie powinno dać impuls do wzrostu wartości złotego powyżej wartości sprzed brytyjskiego referendum.
Dzisiaj trzecia część cyklu dotyczącego szeroko rozumianego przepływu pieniądza w naszym kraju w pierwszej połowie br. W poprzednich odcinkach prezentowaliśmy dane odnoszące się do pieniądza oraz rynku giełdowego. Dzisiaj prezentujemy przepływy pieniężne w ramach budżetu państwa, które zawiera wielowątkowy i szczegółowy raport Głównego Urzędu Statystycznego pt. „Informacja o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju w I półroczu 2016 r.”
Japoński jen umocnił się dziś do reszty walut, po tym jak Bank Japonii utrzymał zarówno stopy procentowe, jaki i program zakupu rządowych obligacji na niezmienionym poziomie. Bank zdecydował się jedynie na zwiększenie zakupu funduszy ETF do poziomu 6 bln jenów (około 58 mld dolarów).